Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Trzy punkty zostają w Dąbrowie Górniczej

ORLEN Liga: Trzy punkty zostają w Dąbrowie Górniczej

fot. Dariusz Chećko

W ostatnim spotkaniu 8. kolejki spotkań siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza podejmowały na własnym boisku piąty zespół  ORLEN Ligi, PTPS Piła. Lepsza okazała się drużyna z Zagłębia, pokonując ekipę Mirosława Zawieracza 3:1.

Spotkanie rozpoczęło się od autowego ataku z obejścia Małgorzaty Lis. Pierwsze minimalne prowadzenie gospodynie uzyskały po błędzie Tijany Malesević (4:2). Dąbrowianki na początku spotkania grały praktycznie tylko lewym skrzydłem, na którym znakomicie radziła sobie Elżbieta Skowrońska, a po zbiciu Ivany Plchotovej podopieczne Waldemara Kawki prowadziły podczas przerwy technicznej 8:5. Ekipa PTPS-u miała sporo problemów z przyjęciem zagrywki, co uniemożliwiało wyprowadzenie jakiegokolwiek ataku. Skrzętnie wykorzystały to dąbrowianki, które po zbiciu Joanny Staniuchy-Szczurek powiększyły przewagę do pięciu oczek, 10:5. Przyjezdne popełniały zbyt dużą liczbę błędów własnych, przez co nie były w stanie dogonić przeciwniczek (9:14). Druga przerwa techniczna upłynęła przy prowadzeniu Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza 16:11, po kolejnym już nieudanym ataku Natalii Krawulskiej. Pięciopunktowe prowadzenie gospodyń utrzymywało się przez dalszą część seta (19:14), a w drużynie PTPS-u wyraźnie brakowało bloku. Kiwka w środek Staniuchy-Szczurek przybliżyła dąbrowianki do zwycięstwa w pierwszej odsłonie, 23:18. PTPS odrobił część strat w końcówce i po ataku w taśmę Skowrońskiej o czas poprosił Waldemar Kawka (23:20). Drugi raz skrzydłowa MKS-u się już nie pomyliła i atakiem po bloku zdobyła setballa dla swojej drużyny. Partię zakończył autowy serwis Malesević, Dąbrowa wygrała 25:22 i w meczu prowadziła 1:0.

Joanna Kaczor zdobyła pierwszy punkt w drugiej partii. Piła uzyskała pierwsze prowadzenie w meczu dzięki kiwce Malesević, 4:1. Nieskuteczna gra w ataku gospodyń zmusiła trenera Kawkę do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Obraz gry MKS-u nie zmienił się znacząco, a po asie serwisowym Małgorzaty Lis to ekipa z Piły prowadziła podczas przerwy technicznej 8:3. Po zablokowaniu Mai Tokarskiej przyjezdne spokojnie powiększały przewagę i zaczęły kontrolować sytuację na boisku – 11:6. Gospodynie zniwelowały część strat, zdobywając trzy punkty z rzędu dzięki skutecznej grze w bloku. Piła co prawda nadal prowadziła, ale już tylko 13:10, a pojedynczy blok Joanny Kuligowskiej pozwolił na ponowne odskocznie rywalkom i prowadzenie podczas drugiego czasu technicznego 16:11. Gospodynie miały wyraźne problemy z atakiem, a ich gra stała się bardzo czytelna dla przeciwniczek. Dąbrowianki ponownie ratowały się blokiem i zmniejszyły straty do dwóch „oczek” (15:17). Dalsza część seta przebiegała nadal pod dyktando pilskiego zespołu, który po ataku Moniki Martałek prowadził 21:18. Bardzo dobrą zmianę po stronie gości dala Magdalena Wawrzyniak, która zastąpiła nieskuteczną Natalię Krawulską. PTPS bez większych problemów wygrał seta, a zakończyło go dotknięcie siatki przez ekipę Waldemara Kawki. Przyjezdne wygrały partię 25:22 i tym samym doprowadziły do wyrównania w meczu.

W trzecim secie od początku w podstawowej szóstce znalazły się Magdalena Śliwa i Charlotte Leys, a gospodynie szybko osiągnęły przewagę 4:1 po ataku w antenkę Wawrzyniak. Trzy błędy w ataku przyjezdnych przełożyły się na wynik na początku trzeciej odsłony. Dąbrowianki uzyskały znaczne prowadzenie 8:3 i drużyny zeszły na pierwszą przerwę techniczną. Śliwa dużo lepiej rozprowadzała grę w ataku swojej drużyny, przez co drużyna gości nie była w stanie dobrze ustawić bloku. Po mocnym zbiciu Skowrońskiej ze środka drugiej linii na tablicy wyników było już 11:4, a o czas poprosił Mirosław Zawieracz. Gra PTPS-u z akcji na akcję pogarszała się, a kibice zgromadzeni w hali mieli okazję zobaczyć prawdziwy pogrom w wykonaniu swojej drużyny. Druga przerwa techniczna upłynęła przy wyniku 16:4 dla ekipy z Dąbrowy Górniczej. Pilanki starały się odrabiać straty, ale miały problemy z kończeniem ataku, a gospodynie dominowały w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (22:10). Seta zakończyła skutecznym atakiem z prawego skrzydła Joanna Kaczor 25:12 i dąbrowianki prowadziły 2:1 w meczu.



Od przysłowiowej wymiany ciosów rozpoczął się czwarty set – 2:2. Pierwsze prowadzenie uzyskały dąbrowianki po zablokowaniu na prawym skrzydle Magdy Wawrzyniak (5:3). Podwójne odbicie Mariny Katić dało kolejny punkt za darmo drużynie MKS-u i zespoły zeszły na przerwę techniczną przy wyniku 8:4 dla dąbrowianek. Drużyna z Piły szybko odrobiła straty dzięki udanym zagrywkom Malesević i po tak udanym początku trener Kawka zmuszony był wziąć czas. Gra obu zespołów bardzo się wyrównała, co nie pozwalało żadnej z ekip na zbudowanie większej przewagi (13:11). Pierwsze nerwy opanowały gospodynie, które po ataku z lewego skrzydła Skowrońskiej zdobyły szesnasty punkt i rozpoczęła się druga przerwa techniczna (16:13). Po czasie nastąpiła kolejna seria błędów ze strony pilanek i o czas poprosił trener gości. Ekipa z Dąbrowy Górniczej była coraz bliżej zdobycia trzech punktów w meczu – 18:13. Przerwa podziałała motywująco na zespół z Piły, który po bloku na Joannie Kaczor zniwelował część strat – 17:19. W końcówce seta MKS odskoczył na trzy punkty za sprawą skutecznego ataku Leys 22:19, natomiast niezwykle skuteczna pozostawała Kaczor, która wywalczyła pierwszą piłkę meczową. Seta zakończył błąd po stronie zespołu z Piły, dąbrowianki wygrały go 25:21.

MVP spotkania: Magdalena Śliwa

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – PTPS Piła 3:1
(25:22, 20:25, 25:12, 25:21)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki spotkań oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved