Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Nie wypada tak grać

Fabian Drzyzga: Nie wypada tak grać

fot. Cezary Makarewicz

- Rzeszowianie pokazali swoją niesamowitą siłę na zagrywce i to było kluczem do zwycięstwa. Oni mieli swoje wpadki w tym sezonie, ale na pewno ich forma musi iść do góry - mówi Fabian Drzyzga o sobotnim, przegranym 0:3 meczu z Resovią Rzeszów.

Siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej jadąc na mecz do Rzeszowa spodziewali się ciężkiej walki z mistrzem Polski, ale na pewno nie przewidywali, że cały mecz rozstrzygnie się w zaledwie 71 minut i nie wygrają w nim chociażby jednego seta. Mało tego, warszawianie w żadnej z partii nie zdołali ugrać więcej niż 19 punktów. – Spodziewaliśmy się, że Rzeszów to mocna ekipa. Oni mieli swoje wpadki w tym sezonie, ale na pewno ich forma musi iść do góry. Dzisiaj pokazali swoją niesamowitą siłę na zagrywce i to było kluczem do zwycięstwa – podsumowuje przebieg wydarzeń na parkiecie Fabian Drzyzga, rozgrywający akademików.

Zespół z Warszawy przez pięć tygodni wygrywał mecz za meczem, pokonując także drużyny uważane teoretycznie za silniejsze od siebie. Okrzyknięty został rewelacją rozgrywek, lecz tydzień temu coś się w tej dobrze działającej maszynce zacięło. Warszawianie zostali pokonani na własnym parkiecie przez Trefl Gdańsk. Przegrana z Resovią jest drugą porażką z rzędu. Czy w takich wynikach można upatrywać śladu lekkiej zadyszki podopiecznych Jakuba Bednaruka? Może, nie wykluczam takiej możliwości, bo graliśmy przez siedem tygodni bardzo dobrze i równo. Może jakiś dołek przyszedł, ale też nie można teraz zwalać wszystkiego na to, że mamy gorszą formę. Dzisiaj na pewno mieliśmy gorszy dzień, Rzeszów przez chwilę nie dał nam złapać tlenu na boisku i wyłącznie o to chodzi – tłumaczy Drzyzga.

Liga nie zwalnia tempa i „inżynierowie” nie mają czasu na rozpamiętywanie porażki z Rzeszowem. Już w środę zagrają bowiem z kolejną mocną ekipą, Skrą Bełchatów. – Umówmy się, że na pewno nie będziemy faworytami tego meczu, to na pewno będzie bardzo fajne widowisko, bo gramy na Torwarze. Z tego co wiem, nie ma już biletów, więc będzie pełna hala. Postaramy się delikatnie zmazać tą plamę z dzisiejszego spotkania. Też nie byliśmy w nim faworytami, ale nie wypada grać tak jak w sobotę – stwierdza samokrytycznie rozgrywający warszawskiej drużyny.



Politechnice zawsze „leżała” Skra, czego nie można powiedzieć o drużynie z województwa podkarpackiego. Wiele razy AZS urywał punkty podopiecznym Jacka Nawrockiego. To daje cień nadziei na powtórkę z historii w środowy wieczór. – Teoretycznie tak – zgadza się z taką sugestią Drzyzga. – O Rzeszowie też mówili zawsze, że im się kiepsko tutaj grało i że zawsze były problemy z przyjęciem, co się potwierdziło. Miejmy nadzieję, że tak będzie ze Skrą i na przykład jeden punkcik urwiemy wicemistrzowi – kończy swą wypowiedź główny reżyser gry stołecznej drużyny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved