Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość

Dawid Konarski: Możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość

fot. Cezary Makarewicz

Mimo porażki w Jastrzębiu Zdroju podopieczni Piotra Makowskiego mieli powody do optymizmu. - Cieszy na pewno, że z zespołami teoretycznie silniejszymi zagraliśmy trzy dobre mecze - ten etap rozgrywek i korzystny bilans oceniał Dawid Konarski.

W meczu z Jastrzębskim Węglem zdołaliście „dogonić” rywala i wyrównać stan rywalizacji. Czego zabrakło, aby dopełnić formalności i rozstrzygnąć tie-breaka na waszą korzyść?

Dawid Konarski: Na pewno był to ciężki i wyczerpujący mecz, widać było dużo walki z obu stron. Szkoda, że nie udało się wywieźć stąd zwycięstwa, tym bardziej po czwartym, dość pewnie wygranym secie. W tie-breaku też zaczęliśmy dobrze, od prowadzenia, potem niestety nasza gra się trochę posypała. Teraz pozostaje nam cieszyć się z jednego punktu oraz sytuacji w ligowej tabeli, gdzie utrzymujemy się nad Jastrzębskim Węglem. To był bardzo dobry mecz, myślę, że kibicom mógł się podobać, cennym jednak pozytywem dla nas jest ten jeden punkt zdobyty na trudnym terenie.

Przed spotkaniem to wy byliście w lepszej sytuacji, tym razem mimo atutu własnej hali jastrzębianie nie byli zdecydowanym faworytem.



– Ciężko powiedzieć, Jastrzębski Węgiel to zawsze bardzo dobry przeciwnik, szczególnie trudny kiedy grają u siebie. Jastrzębianie pokonali Skrę Bełchatów, nie wiem czy faktycznie w tym sezonie w rozgrywkach ligowych przegrali jakiś mecz u siebie. Nie powiedziałbym jednak, żebyśmy to my byli faworytem tego meczu. Chyba raczej szanse dawano nam na równi, tak też ten mecz wyglądał. Patrząc na poprzedni sezon, było podobnie, wygraliśmy 3:2, miejmy nadzieję, że w rewanżu w kolejnej rundzie to my będziemy cieszyć się ze zwycięstwa.

Spotkania z zespołami ligowej czołówki już za wami, o kolejne punkty teoretycznie powinno być więc łatwiej?

– Niekoniecznie, im dłużej sezon trwa, tym większe odczuwamy zmęczenie i będzie coraz trudniej. Każda drużyna się rozkręciła, AZS Częstochowa też zaczyna urywać punkty przeciwnikom. Na pewno nie jest to ten sam zespół, z którym graliśmy w pierwszej kolejce, kiedy byli bardzo stremowani i nie do końca poukładani. Teraz grają naprawdę ciekawie. Nasz najbliższy przeciwnik także pokazał się w tej kolejce z bardzo dobrej strony, więc do każdego następnego meczu będziemy podchodzić z odpowiednią koncentracją.

Czwarte miejsce po ośmiu kolejkach to na tym etapie rywalizacji satysfakcjonujący wynik? Kolejny mecz będzie dla was sporą szansą na umocnienie się na tej pozycji.

Teraz czeka nas mecz z AZS-em Olsztyn u siebie, także równie ważne spotkanie. Jeżeli uda nam się wygrać za trzy punkty, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że na koniec pierwszej rundy fazy zasadniczej zostaniemy w tej czołowej czwórce. Cieszy na pewno, że z zespołami teoretycznie silniejszymi zagraliśmy trzy dobre mecze, także możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość. Teraz przed nami ciężki okres, bo dojdą europejskie puchary – Challenge Cup, będziemy grać często, co dwa, trzy dni. Mam nadzieję, że wszyscy to fizycznie wytrzymamy.

Najpewniejszym punktem Delecty Bydgoszcz na tym etapie rywalizacji jest…

– Przede wszystkim zespołowość, gramy razem trzeci sezon, a ze Stephanem drugi, i wygląda to dość ciekawie. Mimo że w meczu z Jastrzębskim Węglem trochę nam zabrakło do zwycięstwa, ale właśnie ta równa zespołowa gra ma być naszą silną stroną.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved