Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Blisko sensacji w Bielsku-Białej, Impel wystraszył lidera

ORLEN Liga: Blisko sensacji w Bielsku-Białej, Impel wystraszył lidera

fot. archiwum

Siatkarki Impelu Wrocław były bliskie sprawienia niespodzianki w meczu 8. kolejki ORLEN Ligi. Spotkanie BKS-u z Impelem miało być tylko formalnością, tymczasem skazywane na porażkę wrocławianki przegrały z liderem dopiero po tie-breaku.

Pierwsza odsłona pojedynku rozpoczęła się od trzypunktowego (5:2) prowadzenia gospodyń po bloku na wrocławskim zespole. Dobra passa podopiecznych Wiesława Popika trwała do pierwszej przerwy technicznej, przed którą Ewelina Sieczka zdobyła asa serwisowego (8:4). Po przerwie w nieco bardziej bojowych nastrojach na parkiet wróciły siatkarki Impelu, które dzięki kilku dobrym atakom Makare Wilson i błędom własnym BKS-u szybko odrobiły stracone punkty i wyszły na prowadzenie (15:10). Jak się okazało, na zmianę stylu gry bielszczanek było już za późno, ponieważ dobrze rozegrane przyjezdne nie zamierzały zwalniać tempa, a miejscowe nie potrafiły wyeliminować błędów popełnianych po własnej stronie siatki (16:22). Serii pomyłek dopełniła autowa zagrywka Joanny Wołosz, która zakończyła inaugurującą spotkanie partię wynikiem 25:19 dla Impelu Gwardii Wrocław.

Drugi set początkowo wygenerował wysokie prowadzenie przyjezdnych na pierwszej przerwie technicznej po blokach na Helenie Horce i Elisie Celli oraz skutecznych atakach Katarzyny Koniecznej z lewego skrzydła (8:2). Chwila przerwy w grze przyniosła nieco poprawy jakości gry BKS-u, między innymi poprzez punktowe serwisy Eweliny Sieczki (8:11), lecz do ponownego wyrównania stanu meczu doszło dopiero po drugiej przerwie (17:17). Zmuszony do interwencji trener Rafał Błaszczyk nie zdziałał jednak nic poza grą „punkt za punkt” swojego zespołu przy zbliżającym się do końca secie (19:19). Końcówka tej partii zdecydowanie należała do dwóch zawodniczek: Milady Bergrovej i Elisy Celli. Najpierw kapitan bielskiego zespołu bardzo widowiskowo zdobyła punkt atakując (20:19), a chwilę później dołożyła do tego punktową zagrywkę (21:19). Kiedy zaczęła jej wtórować włoska przyjmująca gospodyń, kiwając i ścinając piłki (24:23), Impel nie miał już nic do powiedzenia, finalnie nie potrafiąc również zablokować zagrania z lewego skrzydła (25:23).

Odmiennie od poprzednich setów, trzecia odsłona pojedynku rozpoczęła się wymianą „punkt za punkt”, dzięki aktywności w polu Koniecznej i blokom Bergrovej (4:6). Przez dłuższy czas żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa „oczka” (9:10). Gra była bardzo wyrównana; z bardzo dobrej strony prezentowały się środkowe obu zespołów – Vesna Durisić, atakując z obejścia (14:14) i Sylwia Pelc, mająca swoje zasługi w blokowaniu przeciwniczek. Moment przed drugą przerwą techniczną wygenerował jednak kilka błędów własnych gospodyń – najpierw Cella plasowała w aut, a potem błąd w przyjęciu popełniła Agata Sawicka (15:16). Po chwili oddechu gra nadal toczyła się wyrównanie z jednej i drugiej strony (19:19). Kiedy ciężar gry po stronie BKS-u wzięła na siebie Horka, po stronie siatkarek ze stolicy Podbeskidzia coś drgnęło i zaczęły swoją drogę ku zwycięstwu w tej odsłonie pojedynku, odjeżdżając Impelowi na kilka „oczek” (21:19). Swoją dobrą grą wymusiły na przeciwniczkach błędy, które w rezultacie dały im 25. punkt i wygraną w secie do 19.



Mimo wyrównanej rozgrywki w poprzednim secie, kolejny rozpoczął się czteropunktowym prowadzeniem wrocławianek po pojedynczym bloku Wilson na Horce (7:3). Interwencje trenera gospodyń nie zdawały się na wiele, bowiem jego zawodniczki zaczęły popełniać błędy seriami – najpierw Pelc dała się zablokować (8:12), a chwilę później w ataku pomyliła się Bergrova (9:13). Swoje „trzy grosze” do słabszej dyspozycji zawodniczek z Bielska-Białej dołożyła także Horka, atakując w aut (9:14). Proporcjonalnie do słabości gospodyń rosła siła Impelu Gwardii Wrocław. W tym momencie gry bardzo pewnie prezentowała się Konieczna, która nadawała tempa swojemu zespołowi, nie tylko poprzez efektowne i efektywne ścinanie piłek (16:9), ale także zdobywając punkty zagrywką (19:11). W samej końcówce seta nie brakowało nerwowości, która objawiała się błędami po obu stronach siatki. Najpierw siatki dotknęła Gabriela Wojtowicz (14:22), a chwilę potem w aut zaatakowała Milena Rosner (22:15). Bielszczanki próbowały walczyć, ale swoją szansę na doprowadzenia do tie-breaka wykorzystała Bogumiła Pyziołek, atakując z lewego skrzydła po bloku (17:25).

Jak można się było spodziewać, już na początku tie-breaka nie brakowało emocji. Najpierw Horka przebiła się przez blok (1:1), lecz chwilę później takim samym zagraniem popisała się Rosner (6:3). Gospodynie zdały sobie sprawę, że muszą zabrać się za odrabianie strat już teraz, jeżeli chcą myśleć o wygraniu całego spotkania. Ponownie ciężar gry wzięła na siebie czeska przyjmująca BKS-u, atakując z lewego skrzydła (8:10), a zaraz po niej z bardzo trudnej piłki punkt zdobyła Cella (9:10). Na ten moment w zespole Rafała Błaszczyka na siatkarki z Bielska-Białej nie było już recepty. Gdy kilka „oczek” zdobyła Ewelina Sieczka, wrocławianki musiały uznać wyższość bielskiego zespołu, wywożąc ze stolicy Podbeskidzia tylko jeden punkt (15:13).

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Impel Wrocław 3:2
(19:25, 25:23, 25:19, 17:25, 15:13)

MVP: Elisa Cella

Składy zespołów:
BKS Aluprof Bielsko-Biała: Bergrova (14), Horka (15), Wołosz (3), Pelc (7), Sieczka (14), Cella (20), Sawicka (libero) oraz Wojtowicz M., Wojtowicz G. (1), Frąckowiak (1), Czypiruk-Solarkiewicz (3) i Szymańska (2)
Impel Wrocław: Mroczkowska (14), Konieczna (21), Wilson (19), Haładyn (4), Rosner (9), Djursic (11), Medyńska (libero) oraz Szkudlarek, Pyziołek (3) i Polak

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved