Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lorenzo Bernardi: Ważne było pokazanie determinacji i motywacji

Lorenzo Bernardi: Ważne było pokazanie determinacji i motywacji

fot. archiwum

Pięciu setów potrzebowali jastrzębianie do pokonania rywali z Bydgoszczy w meczu 8. kolejki PlusLigi. - Dla nas na pewno było to bardzo ważne zwycięstwo. Atmosfera po porażce w meczu Pucharu CEV była dość ciężka - podkreślał wagę wygranej Lorenzo Bernardi.

Po dotkliwej porażce na europejskich parkietach i zakończeniu przygody z Pucharem CEV spotkanie 8. kolejki PlusLigi siatkarzy miało być dla jastrzębian wyjątkowo ważnym meczem. Obok stawki, jaką były ligowe punkty, mecz z Delectą Bydgoszcz był szansą na odbudowanie się zespołu z Jastrzębia Zdroju. Podopieczni Lorenzo Bernardiego wykorzystali otrzymaną szansę, pokonując rywali po pięciosetowej rywalizacji. – To był bardzo wyrównany mecz. Daliśmy z siebie wszystko i na szczęście wystarczyło to do tego, żeby wygrać w tie-breaku, który często jest loterią. Oczywiście jestem bardzo zadowolony – zaznaczył Michał Łasko, podkreślając jednak, że po ostatnim gwizdku sędziego zespół myślami był już przy kolejnym meczu ligowym. – Teraz koncentrujemy się już na następnym spotkaniu z AZS-em Częstochowa – zakończył kapitan Jastrzębskiego Węgla.

Do ostatniego meczu w wykonaniu zespołu ze Śląska oraz sytuacji swoich podopiecznych odniósł się także Lorenzo Bernardi. Dla nas na pewno było to bardzo ważne zwycięstwo. Atmosfera po porażce w meczu Pucharu CEV była dość ciężka. Dlatego tak ważne było pokazanie determinacji i motywacji – podkreślał szkoleniowiec. Włoch przyznał także, jak dużą wagę dla losów rywalizacji z bydgoszczanami miały pierwsze akcje piątej partii. Tym bardziej, że kilka minut wcześniej, dominując gospodarzy, pewnie 25:14 triumfowali siatkarze z Bydgoszczy. – Przez pierwsze trzy sety zagraliśmy na wysokim poziomie, żałujemy, że udało się wygrać tylko dwa z nich. Cieszyć może natomiast reakcja i zachowanie zespołu w piątym secie, kiedy potrafiliśmy się podnieść po wysoko przegranej odsłonie czwartej – komentował poszczególne etapy meczu Bernardi. Trener jastrzębian docenił rolę „siódmego zawodnika”, jakim po raz kolejny byli zebrani w hali przy ul. Jana Pawła II kibice Jastrzębskiego Węgla. – Chciałbym podziękować naszym niesamowitym kibicom, którzy dziś ponieśli nas swoim dopingiem w trudnym momencie. Ich wiara w zespół naprawdę dużo nam daje.

Mimo porażki z jednego wywiezionego „oczka” cieszyli się siatkarze Delecty Bydgoszcz. – Obie drużyny zasłużyły na brawa, a podział punktów jest sprawiedliwy – podkreślał kapitan przyjezdnych. – Myślę, że był to bardzo wyrównany i ciekawy pojedynek. Było dużo walki, my od początku goniliśmy wynik. Pierwszego seta przegraliśmy, w drugim udało nam się w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, trzeci set podobnie uciekł nam w końcówce, czwartego już kontrolowaliśmy od mniej więcej dziesiątego punktu. W tie-breaku dało o sobie znać ponownie to, czego cały czas próbujemy unikać, czyli gonienie wyniku, kiedy rywal ma dwa-trzy punkty przewagi. To niestety nadal nam słabo wychodzi, czego rezultatem była przegrana – o „pogoni” bydgoszczan w spotkaniu mówił Wojciech Jurkiewicz.



Zdanie środkowego bydgoszczan podzielał także trener gości. – Tak jak Wojtek powiedział, ten mecz mógł się podobać. My także na pewno daliśmy z siebie wszystko. Zdarzały nam się momenty przestoju, ale to efekt tego, że Jastrzębie na nas naciskało, grali skutecznie, odrzucając nas od siatki. Wraz z upływem czasu radziliśmy sobie coraz lepiej. Moi chłopcy zagrali z zębem, pokazując, że możemy rywalizować z najlepszymi w Polsce – mówił Piotr Makowski. Trener Delecty Bydgoszcz nawiązał także do problemów kadrowych, jakie jakiś czas temu dotknęły jego zespół. Jednak jak podkreślił szkoleniowiec, aktualna gra Delecty Bydgoszcz może napawać optymizmem sympatyków tego zespołu. – Czekamy na powrót do składu Marcina Wiki, ale Marcin Waliński także pokazał, że jest pełnowartościowym „szóstkowym” zawodnikiem. Myślę, że taka gra sprawiła, że mogliśmy się cieszyć z jednego punktu, a jeśli zachowamy spokój i czujność, może nam to zapewnić miejsce w czołowej czwórce po pierwszej części rundy zasadniczej – zakończył Piotr Makowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved