Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Niepokonany ŁKS wygrał z AZS Politechniką

II liga K: Niepokonany ŁKS wygrał z AZS Politechniką

fot. archiwum

Nie do zatrzymania są jak na razie siatkarki ŁKS Łódź. W sobotę wygrały szóste spotkanie z rzędu, pokonując w Białobrzegach 3:1 AZS Politechnikę Warszawską. Łodzianki, które zajmują fotel lidera, za tydzień zagrają w meczu na szczycie z AZS LSW Warszawa.

Mecz AZS Politechniki Warszawskiej z ŁKS Commercecon Łódź odbył się w przepięknej i gościnnej hali w Białobrzegach. Warszawianki rozegrały tam już swoje drugie spotkanie ligowe i gdyby nie znaczna odległość od stolicy, pewnie chętnie też by tam trenowały i rozgrywały wszystkie spotkania. W sobotę do Białobrzegów zawitał lider tabeli grupy 3 II ligi kobiet i udowodnił, że nie jest liderem przez przypadek.

Podopieczne trenera Roberta Strzałkowskiego przystąpiły do meczu osłabione brakiem kontuzjowanej Małgorzaty Zaciek, ale i w zespole z Łodzi zabrakło leczących urazy Patrycji Lipińskiej i Karoliny Suwińskiej. Od początku spotkania siatkarkom ŁKS udało się wypracować kilkupunktową przewagę, jednak gospodynie szybko zniwelowały straty i po ataku Marty Gurtowskiej doprowadziły do wyrównania (8:8). Nastąpił okres wyrównanej gry, zespoły wymieniały się ciosami i dopiero po skutecznym bloku Katarzyny Machnickiej łodziankom udało się wyjść na trzypunktowe prowadzenie. Skutecznym atakom Agnieszki Wołoszyn i Pauliny Rolińskiej warszawianki przeciwstawiały się zbiciami Gurtowskiej i Anny Szerszeńskiej, jednak ŁKS wciąż miał bezpieczną przewagę. Po ataku z lewego skrzydła Katarzyny Buchalskiej było już 22:18 dla łodzianek, które do końca zachowały koncentrację i nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa. Set zakończył się wynikiem 25:20 po mocnym uderzeniu Julii Gruszeckiej.

Łodzianki świetnie rozpoczęły również drugą partię, a po błędzie w ataku Magdaleny Sibigi i stanie 5:2 dla łodzianek o przerwę poprosił trener Robert Strzałkowski. Uwagi szkoleniowca pomogły, bowiem warszawianki nie tylko odrobiły straty, ale po bloku Marty Gurtowskiej na Katarzynie Buchalskiej prowadziły już 8:6. Łodzianki próbowały dogonić rywala, ale zespół ze stolicy wyśmienicie grał w obronie. Po kolejnym bloku Gurtowskiej przy stanie 14:11 dla Politechniki to trener ŁKS przywołał swoje zawodniczki do ławki rezerwowych. Niewiele to jednak pomogło, łodzianki były nieskuteczne w ataku, a libero AZS Paulina Snopkiewicz broniła piłki w nieprawdopodobnych wręcz sytuacjach. Przewaga gospodyń rosła, łodzianki wydawały się bezsilne, nie pomógł również drugi czas na życzenie trenera Michała Cichego przy stanie 19:13 dla Politechniki. Skutecznie w ataku grała Anna Szerszeńska, wspomagana przez Beatę Mielczarek z lewego skrzydła i rządzącą na środku siatki Martę Gurtowską. Po ataku tej ostatniej było już 22:14 i nic nie mogło zatrzymać warszawianek. Seta wynikiem 25:17 dla AZS zakończyło skuteczne zbicie Szerszeńskiej.



Po wyrównanym początku trzeciej partii łodzianki uszczelniły blok i zaczęły zyskiwać przewagę. Do stanu 11:9 dla ŁKS gospodynie jeszcze dotrzymywały im kroku, potem jednak coś w grze warszawianek się załamało. Takiej szansy z rąk nie wypuściły już podopieczne trenera Michała Cichego. Zaczęły celować zagrywką w coraz słabiej przyjmujące rywalki, a po kolejnym błędzie w przyjęciu Magdaleny Sibigi prowadziły już 16:12. Dobrze na środku siatki grała Klaudia Gajewska, która nie przepuszczała ataków rywalek, skutecznie przy tym atakując. Gdy po ataku Agnieszki Wołoszyn ŁKS prowadził już 20:13, trener Robert Strzałkowski wpuścił na boisko Ewę Bronisz i Anetę Pietrzyńską, próbując zmienić coś w odbiorze zagrywki. ŁKS nie wypuścił już szansy z rąk. Po bloku Wołoszyn było 24:16 dla łodzianek, a po chwili as serwisowy Katarzyny Buchalskiej zakończył trzeciego seta.

ŁKS wyczuł słabość Politechniki i nie odpuszczał, zaczynając czwarta partię od prowadzenia 5:0. Gospodynie szybko jednak otrząsnęły się z szoku i bo bloku Marty Gurtowskiej doprowadziły do remisu 6:6. Wyrównana walka trwała jeszcze do stanu 11:11, potem nastąpił koncert gry łodzianek. Podopieczne trenera Michała Cichego z łatwością kończyły ataki, grając dobrze w obronie. Po zbiciu z lewego skrzydła Katarzyny Buchalskiej było już 17:12, ale niesiony nieustającym dopingiem własnych kibiców ŁKS nie ustawał. Gdy po ataku Agnieszki Wołoszyn było 24:15, pierwsi kibice zaczęli szykować się do wyjścia z hali. Wówczas nastąpiło coś niespodziewanego. Łodzianki stanęły, a punkty zaczęły zdobywać siatkarki ze stolicy. ŁKS nie mógł skończyć ataku, warszawianki natomiast robiły to raz za razem. Po ataku Ewy Bronisz przy stanie 24:18 jeszcze spokojny trener Michał Cichy poprosił o przerwę, ale nic na boisku się nie zmieniło. Gdy Bronisz zdobyła 22. punkt dla AZS, w łódzkiej drużynie zrobiło się nerwowo. Po chwili znów Ewa Bronisz skutecznie zaatakowała, a publiczność uwierzyła w to, że warszawianki są w stanie doprowadzić do tie-breaka. Wówczas na pokerową zagrywkę zdecydował się trener ŁKS, wpuszczając na boisko Karolinę Kłodzińską. Łodzianki przyjęły zagrywkę, a Katarzyna Machnicka spokojnie wystawiła piłkę na lewe skrzydło do nierozgrzanej jeszcze Kłodzińskiej. Ta niczym Joker z talii trenera Cichego z miną bezlitosnego zabójcy zakończyła spotkanie i w ekipie ŁKS zapanowała ogromna radość.

Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa za trzy punkty z trudnym przeciwnikiem na ich terenie. Politechnika postawiła nam dziś ciężkie warunki, ale zagraliśmy dobry mecz. W drugim secie przegraliśmy, ale nie mogliśmy skończyć pierwszej piłki, warszawianki zagrały znakomicie w obronie – mówił po meczu trener ŁKS, Michał Cichy.W czwartym secie kontrolowaliśmy przebieg gry, niepotrzebnie doprowadziliśmy na własne życzenie do nerwowej końcówki. Na całe szczęście przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

AZS Politechnika Warszawska – ŁKS Commercecon Łódź 1:3
(20:25, 25:17, 16:25, 23:25)

Składy zespołów:
AZS: Mielczarek (16 pkt.), Scecewicz (4), Bronisz (4), Oyibo, Szerszeńska (10), Gurtowska (17), Snopkiewicz (libero) oraz Sibiga (7), Doktorska, Szcześnik, Semeniuk i Pietrzyńska
ŁKS: Rolińska (9), Gruszecka (10), Buchalska (9), Machnicka (3), Wołoszyn (19), Gajewska (11), Markiewicz (libero) oraz Bakuła i Kłodzińska (1)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved