Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Przełamanie Ślepska, Stal z jednym punktem

I liga M: Przełamanie Ślepska, Stal z jednym punktem

fot. archiwum

Siatkarze Ślepska Suwałki prowadzili ze Stalą AZS PWSZ Nysa 2:0, ale końcowy sukces zapewnili sobie dopiero po tie-breaku. Wygrana podopiecznych Tomasza Wasilkowskiego dała im awans na 8. miejsce w tabeli, Stal plasuje się o oczko niżej.

Mecz bardziej nerwowo zaczęli goście, którzy po dwóch autowych atakach Karpiewskiego przegrywali na początku premierowej odsłony 1:4, jednak udana kontra tego samego zawodnika sprawiła, że niemalże odrobili straty do gospodarzy (4:5). Lecz jak się później okazało, było to tylko chwilowe przebudzenie podopiecznych Jarosława Stancelewskiego. Kolejne błędy nysan w połączeniu z udaną kontrą Ratajczaka dały Ślepskowi pięć oczek przewagi (11:6). W kolejnych minutach przyjezdni nie potrafili odnaleźć odpowiedniego rytmu gry, a suwalczanie kontrolowali boiskowe wydarzenia (16:9). W końcówce akademicy zerwali się jeszcze do walki, ale mieli zbyt dużą stratę do rywali, aby odwrócić losy tej części meczu. Nie pomogły im nawet pojedyncze pomyłki podopiecznych Tomasza Wasilkowskiego ani punktowy serwis Nożewskiego. Ostatecznie ten set padł łupem gospodarzy 25:22.

Pierwsze minuty kolejnej odsłony były bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć recepty, by odskoczyć od rywali. Dopiero przy stanie 5:5 wiatr w żagle złapali gospodarze, którzy po błędach Łuki, udanym bloku i punktowej zagrywce Schamlewskiego wyszli na prowadzenie 10:5. Co prawda, między innymi autowe zbicie Winnika dało gościom nadzieję na przejęcie inicjatywy (9:10), ale już chwilę później zrehabilitował się Winnik, dzięki któremu suwalczanie ponownie zwiększyli przewagę nad akademikami (13:9). Przez następne minuty oba zespoły grały cios za cios, ale oczko zdobyte przez Schamlewskiego sprawiło, że Ślepsk wygrywał już 16:11. As serwisowy Skrzypkowskiego wyraźnie podciął skrzydła przyjezdnym (20:14). Od tego momentu zdołali oni zdobyć jeszcze tylko trzy punkty. Słabość nysan skrzętnie wykorzystali zawodnicy trenera Wasilkowskiego, którzy konsekwentnie dążyli do zwycięstwa w drugim secie. Zapewniły je skuteczne ataki Peszko i Winnika (25:17).

Początek trzeciej partii był wyrównany, ale tylko do stanu 4:4. Od tego momentu inicjatywę po raz pierwszy w meczu zaczęli przejmować goście. Ich udany blok oraz punktowa kontra Łuki spowodowały, że wyszli na prowadzenie 7:4. Błędy suwalczan powiększyły przewagę przyjezdnych najpierw do czterech oczek (9:5), a następnie nawet do pięciu (13:8). Wówczas o czas poprosił szkoleniowiec Ślepska. Przerwa chwilowo przyniosła skutek, bowiem krótka Górskiego i pomyłki w ataku Karpiewskiego doprowadziły niemal do remisu (12:13), ale chwilę później podopieczni trenera Stancelewskiego ponownie odskoczyli rywalom na dystans trzech punktów (16:13). Trener Wasilkowski próbował ratować wynik zmianami, ale one jeszcze bardziej pogłębiły chaos w grze Ślepska. Kolejne błędy ekipy z Podlasia sprawiły, że pewne stało się, iż mecz nie zakończy się w trzech aktach (14:20). W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, nysanie pewnie dowieźli prowadzenie do końca seta, a kropkę nad „i” postawił Pietkiewicz (25:17).



Pierwsze minuty czwartej odsłony należały do zespołu z Opolszczyzny, który już na początku wypracował sobie kilka punktów przewagi (5:2). Po błędzie Winnika prowadzenie gości wzrosło do czterech oczek (7:3). Skrzypkowski dał nadzieję gospodarzom na odrobienie strat (6:8), ale Pietkiewicz na spółkę z Kęsickim sprawili, że sytuacja Ślepska stała się trudna (7:12). Gdy akademicy wygrywali 14:8, wydawało się, że suwalczanie już się nie podniosą, ale po czasie dla trenera Wasilkowskiego jego podopieczni złapali drugi oddech. Szczęśliwy atak Skrzypkowskiego oraz moment słabszej gry przyjezdnych spowodowały, że gospodarze wrócili do gry (16:17). Nie udało im się jednak doprowadzić do remisu, a ich błędy zbliżały oba zespoły do tie-breaka (17:20). W końcówce Stal nie pozwoliła już sobie wydrzeć zwycięstwa, wygrywając 25:21. Końcowego triumfatora musiał wyłonić piąty set.

Tie-breaka od mocnego uderzenia rozpoczęli suwalczanie, którzy po punktowej zagrywce Schamlewskiego wyszli na prowadzenie 4:2. Kolejne udane zagrywki tego zawodnika w połączeniu z dobrą grą na siatce Peszki sprawiły, że podopieczni trenera Wasilkowskiego odskoczyli od rywali na pięć oczek (7:2). Wówczas o czas poprosił szkoleniowiec Stali, ale nie przyniósł on spodziewanego efektu, bowiem zmiana stron następowała przy okazałej przewadze gospodarzy (8:4). „Czapa” Skrzypkowskiego coraz bardziej przybliżała Ślepsk do końcowego sukcesu (10:5). W ostatniej chwili do walki zerwali się jeszcze nysanie, ale zdołali jedynie częściowo odrobić straty (11:13). Autowe zbicie Karpiewskiego dało zwycięstwo Ślepskowi (15:11). Tym samym gospodarze przełamali złą ligową passę, jednak dwa zdobyte punkty nie poprawiły w znaczny sposób ich pozycji w tabeli, bowiem wciąż balansują na pograniczu awansu do fazy play-off. W podobnej sytuacji są nysanie, którzy spadli na dziewiąte miejsce, jednak oba zespoły mają niewielką stratę nawet do czwartej drużyny w tabeli.

Ślepsk Suwałki – Stal AZS PWSZ Nysa 3:2
(25:22, 25:17, 17:25, 21:25, 15:11)

Składy zespołów:
Ślepsk: Leszczawski, Peszko, Ratajczak, Schamlewski, Winnik, Skrzypkowski, Dembiec (libero) oraz Sobański, Wasilewski, Jurkojć i Górski
Stal: Karpiewski, Matejczyk, Pietkiewicz, Łuka, Jarząbski, Nożewski, Andrzejewski (libero) oraz Kęsicki, Biniek i Stancelewski

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved