Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wisła Kraków ponownie zwycięska

I liga K: Wisła Kraków ponownie zwycięska

fot. archiwum

Trwa zwycięska passa siatkarek AGH Galeco Wisły Kraków. Podopieczne Marcina Wojtowicza wygrały trzeci mecz z rzędu, pokonując Budowlanych Toruń 3:1. Dzięki zwycięstwu krakowianki przesunęły się na 2. miejsce w tabeli.

Już pierwszy set spotkania pomiędzy dwoma beniaminkami I ligi kobiet – AGH Galeco Wisłą Kraków i Budowlanymi Toruń – pokazał, że obie ekipy nie zamierzają odpuszczać, walcząc na boisku o każdą piłkę. Przez większość partii jedni i drudzy szli punkt za punkt, na przemian wychodząc na prowadzenie. Kiedy przyjezdne wyszły na 11:10, po chwili było już 13:12 dla wiślaczek. Pod koniec seta drużynie z grodu Kraka udało się odskoczyć na 18:16, ale czujne na siatce siatkarki Mariusza Soi wytrzymały napór przeciwnika, najpierw wyrównując (19:19), a następie wychodząc na 21:19. Po chwili było już 24:22 dla krakowianek, które po bloku Jagodzińskiej i Nowakowskiej wykorzystały już pierwszą piłkę setową, wygrywając premierową odsłonę meczu 25:22.

W drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły dyktowały twarde warunki gry, walcząc punkt za punkt. Przy stanie 14:16 o pierwszy czas w secie poprosił Marcin Wojtowicz, jednak torunianki wciąż utrzymywały dwupunktową zaliczkę (22:20). Dopiero przy stanie 22:22 Wisła doprowadziła do wyrównania, a po następnej, udanej akcji prowadziła 23:22. Przy stanie 25:24 dla Budowlanych sędziowie podjęli dość kontrowersyjną decyzję, po której punkt przyznali miejscowym (25:25). Po chwili było już 26:26 i kiedy wydawało się, że rozstrzygnięcie w tej partii szybko nie nastąpi, dwa błędy własne popełniły siatkarki z Krakowa.

W trzeciej odsłonie meczu zarysowała się lekka przewaga miejscowych, które prowadziły już 15:12. Wystarczyły trzy kolejne akcje i przy Reymonta był remis (15:15), a trener Wojtowicz poprosił o czas dla swojego zespołu. Po wznowieniu gry wiślaczki wyszły na 17:15, ale niezbyt długo cieszyły się z prowadzenia, gdyż beniaminek z Torunia doprowadził do stanu 17:17. Wyrównana walka toczyła się do stanu 21:21. Kiedy gospodynie odskoczyły na 23:21, tym razem o czas dla zespołu prosił Mariusz Soja, jednak sytuacja na boisku nie uległa już zmianie i po ataku Miroslawy Kijakovej siatkarki spod Wawelu prowadziły w meczu 2:1.



Po zmianie stron torunianki, którym poprzedni, przegrany set podciął skrzydła, były tylko tłem dla rozkręcającego się z akcji na akcję zespołu Wisły. Podopieczne Marcina Wojtowicza wyszły na prowadzenie 9:3, a po chwili było już 13:6, a następnie 23:13. Dzięki wygranej zespół z Krakowa przesunął się na 2. miejsce w tabeli, tracąc do prowadzącej w tabeli Jedynki Aleksandrów Łódzki pięć punktów. – Nie spodziewałem się, że po tej kolejce możemy zasiąść w fotelu wicelidera, bowiem aby tak się stało, swoje mecze musiały przegrać AZS KSZO i Chemik Police – powiedział po meczu trener zwycięskiej drużyny Marcin Wojtowicz. Ktoś matematycznie wyliczył, że możemy awansować na 2. miejsce w tabeli, lecz ja nie wierzę w szczęście, a we własną, ciężką pracę – dodał Marcin Wojtowicz.

– Dziewczynom należą się ogromne brawa. Wytrzymały kondycyjnie trudy tego spotkania, co najlepiej świadczy o tym, że były do tego pojedynku dobrze przygotowane. Poza tym po spotkaniu ze Spartą rozegrały perfekcyjnie kolejny mecz pod względem taktycznym, pokazując wiele charakteru i serca do walki. Cieszę się z tego zwycięstwa, gdyż nasi rywale postawili twarde warunki do gry i tak naprawdę to spotkanie mogło zakończyć się zupełnie innym rezultatem – zakończył trener AGH Galeco Wisły Kraków.

Wisła Kraków – Budowlani Toruń 3:1
(25:22, 26:28, 25:22, 25:14)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved