Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Delecta zdołała wyrwać jastrzębianom punkt

PlusLiga: Delecta zdołała wyrwać jastrzębianom punkt

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Delecta Bydgoszcz w meczu 8. kolejki PlusLigi postawiła Jastrzębskiemu Węglowi bardzo trudne warunki i w hali rywala drużyna Piotra Makowskiego wywalczyła punkt. Jastrzębianie zdołali w trakcie meczu otrząsnąć się i zapisać wygraną na swoim koncie.

Spotkanie od kiwki za blok rozpoczął Michał Kubiak. Po chwili Patryk Czarnowski wykorzystał piłkę przechodzącą, a bydgoszczanie posłali piłkę w aut i było już 4:0. Wtedy trener Piotr Makowski był zmuszony interweniować i poprosił o czas dla swojego zespołu. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju utrzymywali kilkupunktową przewagę, która jednak stopniała do jednego „oczka” po tym, jak atak z przechodzącej piłki zablokowali siatkarze Delecty, 12:11. Później walka przez kilka minut toczyła się punkt za punkt, jednak wynik cały czas wskazywał na korzyść gospodarzy, którzy na drugą przerwę techniczną schodzili po kiwce Patryka Czarnowskiego, 16:14. Na tym etapie spotkania siatkarze popełniali mało błędów. Punkty zdobywane były w czysto sportowej rywalizacji. Jastrzębianie jednak mieli przewagę w polu serwisowym i po jednej z ich zagrywek piłkę przechodzącą zamienił w punkt Michał Kubiak. Na tablicy wyświetlał się wtedy wynik 22:18. Podopieczni Lorenzo Bernardiego nie oddali już inicjatywy w tej partii, którą zakończył blok na Dawidzie Konarskim, 25:21.

Początek drugiej odsłony był dość wyrównany. Akcja rozgrywała się punkt za punkt do stanu 4:5. Później jednak dwa bloki i skuteczna kontra bydgoszczan sprawiły, że schodzili on na pierwszą przerwę techniczną przy czteropunktowym prowadzeniu. Miejscowi jednak dość szybko tę stratę odrobili, między innymi dzięki skutecznym zagraniom Patryka Czarnowskiego i Michała Łasko, wyrównując po 10. Później punkty były zdobywane seriami. Bydgoszczanie osiągali prowadzenie (13:10, 15:13), by po chwili je stracić i rozpocząć cały proceder od nowa. Wtedy do głosu doszedł Matteo Martino, który dwukrotnie skutecznie zaatakował i dał swojej drużynie dwa „oczka” przewagi, 18:16. O przerwę dla swojego zespołu poprosił wtedy trener Makowski, co przyniosło oczekiwany skutek, bo po chwili już prowadził tylko 21:20. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ponieważ kilka akcji później inicjatywę przejęli jastrzębianie. Losy seta rozstrzygały się w grze na przewagi, którą ostatecznie wygrali goście 31:29.

Trzecia odsłona to znakomita gra po obu stronach. Akcje obfitowały w efektowne zbicia i punktowe bloki, a zawodnikom obu drużyn rzadko przytrafiały się jakiekolwiek błędy. Taka wymiana ciosów to dla oka czysta przyjemność. Gra toczyła się od początku do samego końca niemalże punkt za punkt, a ekipy co chwila wymieniały się prowadzeniem. Na pierwszej przerwie technicznej wynik wskazywał minimalnie na korzyść siatkarzy z Jastrzębia Zdroju. Podobnie było na drugim regulaminowym czasie, gdy piłkę po bloku wybił Michał Łasko. Podopieczni Lorenzo Bernardiego niesieni dopingiem swoich kibiców nawet na sekundę nie zwalniali ręki, co dało zamierzony efekt, ponieważ w samej końcówce wyszli na prowadzenie 24:22. Pierwszą piłkę setową posłał na aut Matteo Martino, jednak drugą wykorzystał dobrym atakiem Michał Łasko i gospodarze triumfowali.



Wydawać by się mogło, że po efektownym zwycięstwie jastrzębianie pójdą za ciosem i będą walczyć o wygraną za trzy punkty – nic bardziej mylnego. Od samego początku goście zdobyli trzypunktową przewagę, którą jeszcze podopiecznym Lorenzo Bernardiego udało się zniwelować po błędzie Stephana Antigi – po 6. Później jednak Delecta rozpoczęła ucieczkę. Gospodarze popełniali mnóstwo błędów, które rywale bezwzględnie wykorzystywali. Na drugiej przerwie technicznej zawodnicy z Jastrzębia Zdroju przegrywali już pięcioma „oczkami”. Trener Lorenzo Bernardi próbował jeszcze ratować sytuację licznymi zmianami, jednak nie przynosiło to oczekiwanych skutków. Gra jego siatkarzy po prostu się nie kleiła i zdobyli oni w tym secie zaledwie 14 punktów.

Co nie udało się w czwartej partii, udało się w tie breaku. Jastrzębianie przystąpili do decydującej batalii skoncentrowani i żądni zwycięstwa. Skutecznie atakował Michał Kubiak, a po drugiej stronie siatki zawodził Stephane Antiga. Po jednym z jego błędów gospodarze cieszyli się z prowadzenia 5:2. Błędy w polu serwisowym bydgoszczan i punktowe zagrania Michała Łasko powiększyły przewagę nawet do pięciu „oczek”, 12:7. Zespół trenera Bernardiego nie pozwolił sobie nawet na chwilę dekoncentracji i zakończył ponad 2,5-godzinne spotkanie atakiem Tischera z przechodzącej piłki.

Jastrzębski Węgiel – Delecta Bydgoszcz 3:2
(25:21, 29:31, 25:23, 14:25, 15:9)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (16), Martino (15), Czarnowski (13), Tisher (6), Holmes (9), Kubiak (17), Popiwczak (libero) oraz Gierczyński, Violas, Malinowski, Zbierski i Bontje
Delecta: Antiga (17), Masny (1), Jurkiewicz (9), Konarski (21), Waliński (19), Wrona (11), Dębiec (libero) oraz Lipiński i Wieczorek

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved