Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy Effector sprawi niespodziankę?

PlusLiga: Czy Effector sprawi niespodziankę?

fot. archiwum

Trwa siatkarski maraton PGE Skry Bełchatów. Podopieczni Jacka Nawrockiego w ciągu dziesięciu dni zagrają już piąte spotkanie. Tym razem w ramach PlusLigi zmierzą się na własnym parkiecie z Effectorem Kielce. Czy odniosą kolejne zwycięstwo?

Wicemistrzowie Polski po nie najlepszym początku sezonu, kiedy przegrali z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, Asseco Resovią Rzeszów oraz Jastrzębskim Węglem, wyraźnie łapią wiatr w żagle. W odnoszeniu kolejnych zwycięstw nie przeszkodził im nawet fakt, że obecnie są w trakcie rozgrywania maratonu siatkarskiego. W minioną środę podopieczni Jacka Nawrockiego okazali się lepsi od Dynama Moskwa (3:1). Już dzień później wygrali zaległe spotkanie PlusLigi z AZS-em UWM Olsztyn (3:1), w poprzedni weekend wykazali wyższość nad AZS-em Częstochowa (3:1). Na deser po raz drugi w krótkim okresie czasu odnieśli zwycięstwo nad ekipą Bartosza Kurka, wygrywając w Moskwie 3:1. – Chciałbym pochwalić naszą umiejętność koncentracji i skupienia, a także waleczność. Dzięki temu, a także utrzymywaniu dużej cierpliwości w ataku, rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść końcówki – mówił Jacek Nawrocki.W decydujących momentach pokazaliśmy charakter, choć cały czas jesteśmy w trudnej sytuacji, bo dopiero się zgrywamy – dodał opiekun Skry.

W odnoszeniu kolejnych triumfów bełchatowianom nie przeszkodził również fakt, że kilka dni temu z zespołem pożegnał się kubański przyjmujący Yosleyder Cala, który najwyraźniej nie potrafił przystosować się do roli zmiennika w Skrze. Co ciekawe, jak na razie na jego miejsce działacze wicemistrza Polski nie zakontraktowali nowego zawodnika. Za to podpisali umowę z Dante Boninfante. Reprezentant Włoch będzie już trzecim rozgrywającym, obok Pawła Woickiego i Dejana Vincicia, w szeregach bełchatowskiej drużyny. Czy jednak już w najbliższą niedzielę pomoże swoim nowym kolegom odnieść kolejne zwycięstwo, tym razem z Effectorem Kielce?

Niby będzie to zwykły mecz ligowy, ale dla podopiecznych Jacka Nawrockiego będzie on miał ważne znaczenie, gdyż ewentualna strata punktów w pojedynku ze świętokrzyską drużyną może sprawić, że wypadną oni poza czołową czwórkę rozgrywek. A przecież już po środowej kolejce cztery najlepsze zespoły PlusLigi zapewnią sobie możliwość przystąpienia do Pucharu Polski w ostatniej jego fazie – przed turniejem finałowym.



Drużyna prowadzona przez Dariusza Daszkiewicza jest, obok AZS Politechniki Warszawskiej i Delecty Bydgoszcz, pozytywnym zaskoczeniem trwającego sezonu. Dotychczas kielczanie zgromadzili na swoim koncie dziewięć oczek, odnosząc zwycięstwa nad AZS-em Częstochowa, AZS-em UWM Olsztyn oraz Treflem Gdańsk. W konfrontacjach z zespołami z czołowej czwórki świętokrzyskiej ekipie nie udało się urwać nawet punktu. Z pewnością Effector nie jest także faworytem w starciu z bełchatowską Skrą. Jednak obecny sezon pokazał już nie raz, że przed meczem nie można faworytowi dopisywać trzech punktów do ligowej tabeli.

W miniony weekend kielczanie nie wykorzystali słabszej formy mistrzów Polski i przegrali w Rzeszowie 0:3, chociaż mieli olbrzymią szansę, by drugiego seta rozstrzygnąć na swoją korzyść. Wówczas doprowadziliby do remisu, a wtedy wciąż końcowy wynik byłby sprawą otwartą. Nie ma już co gdybać i wracać do przeszłości. Kielczanie są ambitną drużyną i na pewno tanio skóry nie sprzedadzą także w starciu ze Skrą. Podopieczni trenera Daszkiewicza będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, ale aby sprawić niespodziankę, sami muszą zagrać na 100, a może nawet 110 procent swoich umiejętności oraz liczyć na słabszy dzień rywali, w szczególności Aleksandara Atanasijevica, który jest główną armatą Skry. Poza tym nie ma co ukrywać, że dla nich najważniejsze mecze przyjdą nieco później. Przecież głównym celem świętokrzyskiej ekipy jest awans do fazy play-off. – Bardzo chcielibyśmy znaleźć się w ósemce, bo przed sezonem wszyscy zgodnie typowali nas do walki o dziewiąte miejsce z AZS-em Częstochowa. Natomiast liga obecnie pokazuje, że wiele się może jeszcze wydarzyć – mówił niedawno opiekun kieleckiego zespołu.

Zatem czy bełchatowska Skra podtrzyma zwycięską passę i zgarnie kolejny komplet punktów do ligowej tabeli? A może Effector Kielce sprawi niespodziankę i urwie chociaż oczko wicemistrzom Polski? O tym przekonamy się w jutrzejsze popołudnie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved