Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie urwali ZAKSIE punkt

PlusLiga: Częstochowianie urwali ZAKSIE punkt

fot. archiwum

Młodzi siatkarze z Częstochowy, już nie pierwszy raz, choć nie wygrali, to napędzili niezłego stracha, tym razem dużo bardziej doświadczonym rywalom z Kędzierzyna-Koźla. Ekipa ZAKSY we własnej hali dopiero w tie-breaku wygrała całe spotkanie.

W tym spotkaniu w szeregach gospodarzy nie mogli zagrać: Paweł Zagumny, Piotr Gacek, Felipe Fonteles i Łukasz Wiśniewski. Mimo takiego osłabienia kędzierzynianie w pierwszej partii rozbili rywali. ZAKSA szybko odskoczyła na 5:1. Goście odrobili straty, a po asie serwisowym Miłosza Hebdy sami wyszli na prowadzenie 7:6. Błędy własne kosztowały akademików utratę czterech punktów. Później dwie kolejne akcje skończył Marcin Możdżonek i na drugiej przerwie technicznej zespół z Kędzierzyna-Koźla prowadził 16:11. Gdy gracze AZS-u popełnili kolejne dwa błędy, a Jurij Gladyr wykorzystał kontratak, ZAKSA miała osiem punktów przewagi.

Gdy w drugim secie lider PlusLigi prowadził 11:7 i 15:11, wydawało się, że kontroluje przebieg tego meczu. Podopieczni Marka Kardosa walczyli jednak do końca. Mocno serwowali i odważnie grali w ataku. Dobrą zmianę dał Andrzej Stelmach, który uporządkował rozgrywanie piłek. Po drugiej przerwie technicznej Wkręt-met AZS wyrównał. W końcówce Hebda skończył ważną akcję, a w kolejnej na potrójny blok nadział się Antonin Rouzier i zespół z Częstochowy odskoczył i wygrał.

Przyjezdni grali coraz lepiej i w trzeciej odsłonie objęli prowadzenie 9:6. Wtedy trener Daniel Castellani desygnował do gry Dominika Witczaka. Jego wejście ożywiło poczynania miejscowych. Po akcji atakującego był już remis 12:12. Za moment dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Sergiej Kapelus, ale AZS nie rezygnował. Walka punkt za punkt trwała do stanu 22:22. Wtedy kontratak wykorzystał Witczak, a decydującą akcję wygrał Michał Ruciak.



Czwarta partia przebiegała pod dyktando gości. ZAKSA prowadziła tylko na początku 5:4, gdy kontratak wykorzystał Witczak oraz 11:10, gdy asem serwisowym popisał się Kapelus. Później do głosu doszli rywale. Miejscowi siatkarze mieli spore problemy z przyjęciem, przez co Grzegorz Pilarz nie mógł kombinacyjnie rozgrywać. Wkręt-met AZS odskoczył na cztery oczka (16:12). Dwa asy Witczaka pozwoliły zbliżyć się na punkt, ale tym samym odpowiedzieli Hebda i Hunek i częstochowianie znów uzyskali przewagę (21:16), którą w końcówce jeszcze powiększyli.

W tie-breaku ZAKSA odzyskała skuteczność, a przeciwnik znów popełniał proste błędy. Gospodarze szybko objęli prowadzenie, a przy zmianie stron było już 8:3. Gdy Grzegorz Bociek zaatakował w aut, siatkarze ZAKSY mieli pierwszego meczbola (14:9). Jednak wtedy w polu zagrywki stanął właśnie  Bociek i AZS zdobył cztery punkty z rzędu. Atakujący gości w końcu się pomylił i ZAKSA wygrała.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – AZS Częstochowa 3:2
(25:16, 21:25, 25:23, 19:25, 15:13)

Składy zepołów:
ZAKSA: Kapelus (13), Rouzier (8), Pilarz, Gladyr (12), Ruciak (15), Możdżonek (7), Koziura (libero) oraz Witczak (16), Zapłacki i Polański
AZS: Hunek (10), Lisinać (9), Kaczyński (14), Hebda (17), Bociek (27), Janusz, Bik (libero) oraz Marcyniak i Stelmach (1)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: zaksa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved