Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Łomacz: Popełnialiśmy zbyt proste błędy

Grzegorz Łomacz: Popełnialiśmy zbyt proste błędy

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Gdańszczanom dalej nie udało się odnieść pierwszego zwycięstwa w Ergo Arenie. Lotos Trefl Gdańsk przegrał wczoraj po emocjonującej walce z AZS Indykpolem Olsztyn 2:3. - Popełniliśmy dużo prostych błędów, brakowało komunikacji - przyznał  Dariusz Luks.

Mecz pomiędzy dwoma drużynami z końca tabeli od początku zapowiadał się niezwykle ciekawie i taki w istocie był. Olsztynianom bardzo zależało na zwycięstwie, dlatego sumiennie przygotowywali się do pojedynku z drużyną, która bez wątpienia była w ich zasięgu. – Cieszymy się ze zwycięstwa i z tego, że tak dobrze zaprezentowaliśmy się w ataku i bloku (18 bloków AZS Indykpol Olsztyn; 6 bloków Lotos Trefl Gdańsk – przyp.red.), zwłaszcza że borykamy się w tym sezonie z wieloma problemami, które motywują nas do dalszej, ciężkiej pracy – stwierdził kapitan gości Guillermo Hernan. Olsztynianie mieli dla kogo wygrać –  do Ergo Areny przybyło wielu kibiców z Olsztyna i ich gorący doping poniósł akademików do upragnionego zwycięstwa. – Mamy wielu kibiców, którzy licznie zgromadzili się w Ergo Arenie i cieszy nas fakt, że mogliśmy się z nimi cieszyć z wygranej. W końcu pokazaliśmy, na jakim poziomie jesteśmy w stanie grać – nie krył zadowolenia Hernan.

Grzegorz Łomacz, kapitan Lotosu Trefla Gdańsk, złożył gratulacje rywalom i przyznał, że Olsztyn zagrał bardzo dobre spotkanie, a Trefl oprócz nieefektywnej gry w bloku, nie ustrzegł się prostych błędów, co było przyczyną porażki. -Popełnialiśmy zbyt proste błędy, między innymi wynikające z braku komunikacji i zostaliśmy ukarani, ale będziemy walczyć dalej – zapowiedział Łomacz.

Trener Indykpolu, Radosław Panas, przyznał, że drużynie bardzo zależało na zwycięstwie, aby przełamać złą passę. Zawodnicy z Olsztyna pokazali charakter i nie poddali się po zaciętych, lecz przegranych setach. – Mimo przegranych końcówek w drugim i trzecim secie chłopaki walczyli dalej i za to im dziękuję i gratuluję. Pokazali hart ducha. Wiele zespołów po takich końcówkach poddałoby się, ale na pewno nie mój – wyznał Radosław Panas. Olsztyn mógł pokusić się o zwycięstwo za trzy punkty, gdyż pierwszego seta wygrali pewnie, a w dwóch następnych walka toczyła się punkt za punkt. – Mogliśmy wygrać za trzy punkty, ale już nie narzekajmy. Mamy nadzieję, że teraz będziemy grać z meczu na mecz coraz lepiej – dodał trener Indykpolu.



Spotkanie było zacięte i mogło się kibicom na pewno podobać. Jak przyznał trener Trefla Dariusz Luks, podział punktów jest jak najbardziej sprawiedliwy. – Popełniliśmy dużo prostych błędów, brakowało komunikacji. Jeśli chodzi o elementy siatkarskie, to przegraliśmy jedynie w bloku. W kontrataku byliśmy lepsi, dlatego żal, że nie udało się wygrać. Czeka nas praca – dodał na koniec trener gdańszczan.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved