Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Jastrzębski Węgiel za burtą. Znamy ćwierćfinalistów

Puchar CEV M: Jastrzębski Węgiel za burtą. Znamy ćwierćfinalistów

fot. archiwum

Tylko w dwóch spotkaniach rewanżowych 1/8 finału Pucharu CEV mężczyzn triumfowali goście. Wśród zwycięskich zespołów znalazł się rywal Jastrzębskiego Węgla - Maliye Milli Piyango Ankara, który pozbawił polską drużynę szans na awans do kolejnej rundy.

W pozostałych meczach gospodarze odnosili łatwe zwycięstwa – w trzech lub czterech partiach. Rozegrano także trzy „złote sety”. Co ciekawe, w każdym z pojedynków, w którym o końcowym rozstrzygnięciu decydowała dodatkowa partia, zagrał polski zawodnik.

Jako pierwsze, bo już w środę, na boiska wybiegły zespoły z Holandii i Belgii. Landstede Zwolle w trzech krótkich setach uległo Halkbankowi Ankara. William Priddy i spółka w każdej odsłonie dominowali na boisku, pozwalając swoim rywalom na ugranie odpowiednio 17, 14 i 18 „oczek”. Więcej powodów do zadowolenia mieli z pewnością zawodnicy belgijskiej ekipy – Schelde-N. Precura Antwerp, która również potrzebowała trzech setów, by wygrać z fińskim Isku Tampere i przypieczętować swój awans do ćwierćfinału rozgrywek.

Włoska Andreoli Latina, z Jakubem Jaroszem w składzie, po porażce w pierwszym meczu z inną fińską drużyną – VaLePa Sastamala, aby myśleć o dalszej grze w Pucharze CEV, musiała zwyciężyć w całym spotkaniu oraz w „złotym secie”. Gospodarze nie pozostawili złudzeń, a wyrównana walka toczyła się tylko w drugiej partii, którą Latina rozstrzygnęła na swoją korzyść, wygrywając na przewagi 26:24. „Złoty set” zakończył się wynikiem 15:11 i to Włosi mogli cieszyć się z awansu. Jakub Jarosz tym razem rozegrał słabsze spotkanie w barwach Latiny. Atakujący reprezentacji Polski zdobył tylko 5 punktów i został zmieniony już w drugim secie przez Troya Murphy’ego. Jednak nie przeszkodziło to jego drużynie w odniesieniu ważnego zwycięstwa. – Jestem bardzo zadowolony z końcowego efektu pojedynku z VaLePa. Nie był to łatwy dwumecz. Jestem usatysfakcjonowany, bo ta wygrana pozwoliła nam kontynuować naszą grę w europejskich pucharach – mówił po meczu trener drużyny włoskiej – Silvano Prandi. W pojedynku austriackiej Posojilnicy AICH/DOB z Calcit Kamnik górą byli gospodarze, którzy tydzień wcześniej ulegli rywalom, przegrywając w pięciu setach. W rewanżu jednak drużyna Wojciecha Włodarczyka rozbiła wręcz swoich rywali, którzy w czterech setach, łącznie z dodatkową partią, byli w stanie zdobyć zaledwie 54 punkty.



O swoim meczu z pewnością jak najszybciej będą chcieli zapomnieć zawodnicy Jastrzębskiego Węgla, którzy do rewanżu przystępowali w roli faworyta. Wydawało się, że sytuacja jest komfortowa. Po wygranym pierwszym secie do 15, nic nie wskazywało na katastrofę. Goście wykorzystali jednak słabszą postawę miejscowych i to oni po wygraniu trzech następnych odsłon zwyciężyli również w „złotym secie”, zapewniając sobie tym samym awans do ćwierćfinału. – Mamy pewien problem. Jeden to problem czysto techniczny, ale największym kłopotem jest fakt, że jesteśmy zespołem wrażliwym, podatnym na wahania formy. W łatwy sposób potrafimy stracić panowanie nad wydarzeniami na boisku – oceniał przegrany pojedynek trener jastrzębian – Lorenzo Bernardi. W batalii grecko-cypryjskiej nie było żadnej niespodzianki. Gas Pamvohaikos Vrahati, podobnie jak w ubiegłym tygodniu, pokonał drużynę z Cypru – Anorthosis Famagusta, nie tracąc przy tym ani jednego seta i pewnie awansował do dalszej fazy rozgrywek.

W dwóch ostatnich meczach padały wyniki 3:1 dla gospodarzy. Iskra Odincowo, dość niespodziewanie, przegrała jedną partię z ukraińską Crimsodą Krasnoperekopsk. Przyjezdni, poza drugą partią – wygraną do 22, nie byli w stanie zagrozić utytułowanym rywalom, którzy po zwycięstwie zameldowali się w ćwierćfinale. To, co nie udało się Crimsodzie, w stu procentach wykonał inny przedstawiciel siatkówki zza naszej południowo-wschodniej granicy – Lokomotiw Charków. Występująca w rosyjskiej Superlidze drużyna również w czterech setach uporała się z AS Cannes, a z racji tego, że w pierwszym meczu rozstrzygnęła na swoją korzyść tie-breaka, będzie grać dalej w Pucharze CEV.

Pary ćwierćfinałowe:
Andreoli Latina – Posojilnica AICH/DOB
Maliye Milli Piyango Ankara – Schelde-N. Precura Antwerp
Halkbank Ankara – Iskra Odincowo
Gas Pamvohaikos Vrahati – Lokomotiw Charków

Zobacz również:
Wyniki rewanżowych spotkań 1/8 finału Pucharu CEV mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved