Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Przed meczem w Jastrzębiu różne nastroje i jeden cel

PlusLiga: Przed meczem w Jastrzębiu różne nastroje i jeden cel

fot. archiwum

Oba zespoły dzielą tylko dwa punkty, emocjonalnie - przepaść. Delecta wygrała ostatnio z niepokonaną w PlusLidze ZAKSĄ, a Jastrzębie musiało przełknąć gorzką pigułkę w postaci pożegnania się z Pucharem CEV. Cel jedni i drudzy mają ten sam: zwycięstwo.

Bydgoszczanie zechcą podtrzymać dobrą passę. Pokonali już przecież dwie drużyny z „wielkiej czwórki” (Resovię i ZAKSĘ) i wracają do poukładanej, urozmaiconej, miłej dla oka gry, którą urzekali w zeszłym sezonie. Wygrane z faworytami rozgrywek mogą tylko napędzać okręt, którym z trenerskiej ławki udanie steruje Piotr Makowski.

Gorzej jest w Jastrzębiu. Przebudowany zespół gra nierówno, a swój wielki potencjał zdołał w pełni pokazać w zasadzie tylko raz, wygrywając 3:1 ze Skrą Bełchatów. W środę na głowy Lorenzo Bernardiego i jego podopiecznych kolejny kubeł zimnej głowy wylał jeszcze turecki zespół Maliye Milli Pyango Ankara, który niespodziewanie okazał się lepszy w rywalizacji o ćwierćfinał Pucharu CEV. Porażka porażką, bardziej niepokojące są jednak słowa trenera jastrzębian z pomeczowej konferencji prasowej. – Mamy pewien problem – komentował Włoch. – Jeden to problem czysto techniczny, ale największy kłopot to fakt, że jesteśmy zespołem wrażliwym, podatnym na wahania formy. W łatwy sposób potrafimy stracić panowanie nad wydarzeniami na boisku.

Fani czwartej drużyny ubiegłego sezonu mają się więc o co martwić. Tym bardziej, że Delecta jest przeciwnikiem niewygodnym, co potwierdziła już w zeszłym sezonie w rywalizacji o półfinał PlusLigi. Jastrzębianie musieli się wtedy sporo namęczyć, by wyeliminować drużynę znad Brdy. Jeśli znów chcą schodzić z boiska jako zwycięzcy, powinni przypomnieć sobie tamten poziom woli walki i zaangażowania. Nawet jeśli w zespole widoczne są problemy z rozegraniem i organizacją gry, a Michał Łasko nie zawsze jest w stanie być takim kilerem, jak w poprzednich rozgrywkach.



Delecta też ma swoje problemy. Bez dobrego przyjęcia, skazana na atak z wysokiej piłki, radzi sobie przeciętnie. A to właśnie przyjęcie jest pozycją w zespole szczególnie wrażliwą. Stephane Antiga, chociaż stanowi wartość samą w sobie, miewa kłopoty z utrzymaniem poziomu na przestrzeni dłuższego pojedynku. Wciąż gotowy do gry nie jest Marcin Wika, a zastępujący go Marcin Waliński robi postępy, ale przecież dopiero zbiera pierwsze poważne szlify w PlusLidze.

Tyle że od bydgoskiej ekipy nikt nie oczekuje medalu. Nad Brdą cieszą już pojedyncze zwycięstwa nad mocnymi rywalami. Warto jednak pamiętać, że to właśnie we własnej hali Delecta wygrywała z Resovią, ZAKSĄ, a w ramach Pucharu CEV także z Halkbankiem Ankara. Czy będzie w stanie pokazać się z tak dobrej strony, grając na wyjeździe?

Wyzwanie ma nie lada, bo gdyby nie pucharowa porażka z Maliye, można by mówić o jastrzębskiej twierdzy. Wcześniej w pięciu rozegranych u siebie spotkaniach (cztery w PlusLidze i jedno w Pucharze CEV) podopieczni Lorenzo Bernardiego stracili bowiem tylko jednego seta (ze Skrą Bełchatów).

Zresztą, złe wspomnienia związane z Turcją mogą mieć także w Bydgoszczy. Delecta również odpadła z rywalizacji w Pucharze CEV po starciu z zespołem z tego kraju, na dodatek też z Ankary. Podopieczni Piotra Makowskiego pozbierali się bardzo szybko, bo już 4 dni po porażce z Halkbankiem zainkasowali trzy punkty w spotkaniu z Resovią Rzeszów. W Jastrzębiu pewnie marzą o podobnej rehabilitacji. Czy się uda? Odpowiedź jutro wieczorem. Początek meczu o godzinie 20.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved