Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Mistrzowie Polski podejmują rewelację rozgrywek

PlusLiga: Mistrzowie Polski podejmują rewelację rozgrywek

fot. archiwum

W sobotę w hali na Podpromiu Asseco Resovia Rzeszów zmierzy się z największym zaskoczeniem bieżącego sezonu - AZS Politechniką Warszawską. Rzeszowianie muszą wygrać, by nie stracić kontaktu z czołówką, natomiast "inżynierowie" też mają swoje cele...

Stołeczni akademicy pozbawieni presji wyniku spróbują uciec grupie pościgowej i umocnić się na pozycji wicelidera tabeli.

Przed rozpoczęciem rozgrywek zapewne nikt w Rzeszowie nie przypuszczał, że po siedmiu kolejkach PlusLigi mistrzowie Polski będą tracić do AZS-u Politechniki Warszawskiej 4 punkty. Fakty są jednak takie, że podopieczni Andrzeja Kowala rozczarowują w początkowej fazie sezonu. Preludium stanowił gładko przegrany mecz o Superpuchar Polski przeciwko PGE Skrze Bełchatów. Później doszły porażki ligowe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, Delectą Bydgoszcz i Wkręt-metem AZS-em Częstochowa. O ile przegrane z silnymi zespołami Daniela Castellaniego i Piotra Makowskiego można rzeszowianom wybaczyć, to przegraną z „czerwoną latarnią” tabeli należy potraktować jako kompromitację. Całości obrazu dopełniają nieudane próby pokonania włoskiego Bre Banca Lannutti Cuneo w Lidze Mistrzów. Grbić, Mastrangelo, Sokołow i spółka dwukrotnie nie pozwolili naszemu zespołowi nawet pomyśleć o zwycięstwie. Wobec tych rozstrzygnięć Asseco Resovia może już liczyć jedynie na awans z drugiego miejsca w grupie.

Jednym z jaśniejszych punktów ekipy z Podkarpacia był Łukasz Perłowski zastępujący Piotra Nowakowskiego. 28-letni środkowy zdobył 12 punktów, z czego aż 5 zagrywką. Dobrze zaprezentowali się także przyjmujący – Paul Lotman (16 punktów, skuteczność 63%) i Nikola Kovacević (15, 47%). Gorzej wyglądała gra atakujących. Zbigniewowi Bartmanowi w pierwszym secie nie udało się skończyć ani jednego z dwunastu ataków. Jochen Schoeps, który zmienił go w pierwszej odsłonie radził sobie lepiej (9 z 22 ataków – 42%), ale od zawodnika tej klasy w kluczowych meczach oczekuje się więcej.



Powrót do ligowej rzeczywistości na pewno nie będzie dla siatkarzy Andrzeja Kowala spacerkiem, bowiem najbliższy przeciwnik to absolutna rewelacja sezonu. Jeśli rzeszowianie nie chcą ponieść kolejnej porażki, muszą podejść do tego spotkania z pełną koncentracją i respektem dla rywala.

AZS Politechnika Warszawska bezapelacyjnie na ten respekt zasługuje. Osłabiona przed sezonem drużyna zadziwiła wszystkich na początku rozgrywek, pokonując m.in. Jastrzębski Węgiel i Delectę Bydgoszcz. Drużyna pozbawiona gwiazd, jakimi jeszcze dwa sezony temu byli Zbigniew Bartman i Michał Kubiak, gra bez kompleksów i w tabeli ustępuje tylko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, z którą przegrała w pierwszej kolejce. Euforyczny nastrój panujący w stolicy zmąciła ubiegłotygodniowa porażka z Lotosem Treflem Gdańsk (2:3), będąca zimnym prysznicem na gorące głowy pędzących jak burza akademików. W tym spotkaniu zabrakło skuteczności Grzegorza Szymańskiego. Były atakujący reprezentacji Polski skończył zaledwie 6 z 17 ataków i po trzecim secie ustąpił miejsca na parkiecie Pawłowi Adamajtisowi. Zmiany nie uchroniły zespołu Jakuba Bednaruka od drugiej przegranej w sezonie. Można domniemywać, że siatkarze z Warszawy nie poradzili sobie z presją, jaka wiąże się z rolą faworyta meczu. Na Podpromiu jednak to mistrzowie Polski będą dźwigać to brzemię, a warszawianie znów spróbują sprawić niespodziankę, co do tej pory udawało im się wręcz wybornie.

Czy Asseco Resovia zwycięży w trudnym meczu i wjedzie w końcu na właściwe tory? Czy AZS Politechnika Warszawska zapomni o ostatnim meczu i znów zadziwi siatkarską Polskę? Odpowiedzi na te pytania już w sobotę. Początek konfrontacji o godzinie 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved