Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dominik Żmuda: Zamierzam wrócić silniejszy niż przed kontuzją

Dominik Żmuda: Zamierzam wrócić silniejszy niż przed kontuzją

fot. archiwum

- Wrócę do grania, gdy będę pewien, że mogę temu zespołowi pomóc, a nie być dla niego ciężarem. Liczę na luty 2013 roku - mówi Dominik Żmuda. Przyjmujący Campera Wyszków przechodzi teraz rehabilitację i liczy na szybki powrót na boisko.

Sezon dla Dominika Żmudy zaczął się bardzo pechowo. Zawodnik, który miał być filarem beniaminka I ligi w tym sezonie, w sparingu z Energetykiem Jaworzno doznał groźnej kontuzji. Teraz wspiera swoich kolegów i liczy, że niedługą zobaczą się na parkiecie w Wyszkowie.

Twoja przygoda z Camperem zaczęła się pechowo, bo od kontuzji.

Dominik Żmuda: – Niestety, stało się. Na przedsezonowym sparingu z moją byłą drużyną z Jaworzna, podczas robienia najścia do ataku poczułem kopnięcie w okolicach stawu skokowego. Domyśliłem się, że to Achilles…



Co konkretnie się stało?

– Doszło do całkowitego zerwania Achillesa. Lekarz prowadzący mnie stwierdził jednak, że przecież przy większym naderwaniu ścięgna Achillesa również musiałbym być operowany, więc było to już bez różnicy

Jak zachował się klub wobec ciebie?

– Operację wykonano w Sport Klinice w Żorach u dr Marka Jędrysika. Nietrudno się domyśleć, że to była kosztowna inwestycja, którą w głównej mierze odczuł mój portfel. Klub zachował się w miarę ok, jednak nie mogę udzielać więcej informacji na ten temat, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica.

Wiem, że bardzo ciężko walczysz o powrót na boisko. Ile potrwa rehabilitacja?

– Obecnie każdy dzień wygląda tak samo. Dwa razy dziennie korzystam z zabiegów, przeplatam to sporą ilością ćwiczeń i przede wszystkim staram się myśleć bardzo pozytywnie. Nie dopuszczam do siebie myśli, że mi się nie uda. Wrócę do grania, gdy będę pewien, że mogę temu zespołowi pomóc, a nie być dla niego ciężarem. Liczę na luty 2013 roku. Nie wiem tylko, co na to doktor czas.

Brakuje ci siatkówki? Wiadomo kiedy będziesz mógł wrócić do treningu?

Oczywiście, że brakuje. Było mi naprawdę bardzo ciężko w pewnym momencie, ale najgorsze już za mną. W połowie grudnia zaczynam pracę na siłowni. Zamierzam wrócić mocniejszy niż przed kontuzją. Taki mam cel.

No właśnie, wspomniałeś o pozytywnym myśleniu. A czy nie było chwili zwątpienia?

– Kilka chwil zwątpienia było, ale tak jak mówię, one są już za mną.

Śledzisz grę swoich klubowych kolegów?

Tak, jasne! Mamy ciągły kontakt. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim chłopakom i trenerowi za to, że mi pomogli. Jestem wam wdzięczny.

Do Wyszkowa w twoje miejsce przyszedł Igor Kozłowski, teraz działacze zatrudnili Kamila Kacprzaka.

– Zarząd zatrudnił Igora i Kamila, bo uznał, że trzeba. Nie w moich kompetencjach jest ocenianie tego. Liczę na to, że pociągną Camper w tym sezonie.

Wybierasz się na jakiś mecz Campera? Kiedy będzie można spotkać cię w Wyszkowie?

Obecnie nie ma mnie w Wyszkowie. Do siatkarskiego życia staram się wrócić w Kędzierzynie-Koźlu, w moim rodzinnym mieście. Bardzo możliwe, że pojawię się na spotkaniu z Cuprum Lubin.

Na co stać Camper w tym sezonie?

– Na co stać? Na medal na pewno. Zobaczymy czy się uda.

Czego życzyć ci na przyszłość?

– Gwiazdki z nieba i może trochę zdrowia. (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved