Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Lorenzo Bernardi: To jakaś blokada w głowach…

Lorenzo Bernardi: To jakaś blokada w głowach…

fot. archiwum

Sensacyjna porażka i koniec jastrzębskiej przygody z europejskimi pucharami - tak zakończył się środowy wieczór dla Jastrzębskiego Węgla. - Nie zasłużyliśmy na naszych kibiców - mówił Michał Łasko. - Mamy problem - komentował Lorenzo Bernardi.

Szerzej nieznany turecki zespół Maliye Milli Pyango Ankara miał być tylko kolejnym rywalem na drodze walki jastrzębian o Puchar CEV. Pokonanie Turków miało być dla siatkarzy Jastrzębskiego Węgla tylko formalnością. Po pierwszym wygranym meczu w szanse swoich podopiecznych nie wierzył nawet Josko Milenkovski. Wygrać z takim zespołem jak Jastrzębski Węgiel to dla mojego zespołu wielka sprawa – wagę wygranej podkreślał szkoleniowiec ekipy z Ankary, odnosząc się do swoich słów z pomeczowej konferencji prasowej wcześniejszej rywalizacji z 1/8 rozgrywek. – Po pierwszym meczu mówiłem, że zagraliśmy ze zbyt dużym respektem wobec rywali. Podkreślając też, że praktycznie nie mamy już szans na awans i w Jastrzębiu Zdroju zagramy na luzie, koncentrując się przede wszystkim na rozgrywkach ligi tureckiej i meczach pucharu Turcji. Grało nam się tutaj bardzo dobrze, a atmosfera w jastrzębskiej hali bardzo nam sprzyjała. Zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż w spotkaniu Ankarze, zdaję sobie sprawę, że rywale zmagają się z pewnymi problemami zdrowotnymi. Ten mecz rozpoczęliśmy źle, ale w wraz z poprawą gry na środku siatki, losy rywalizacji zaczęły układać się po naszej myśli. Dla naszego małego tureckiego klubu to wielkie zwycięstwo, w lidze tureckiej są bardziej uznane kluby. Mam nadzieję, że z roku na rok nasza jakość gry pójdzie w górę i będziemy coraz bardziej rozpoznawalną marką. W kolejnej rundzie spotkamy się z zespołem z Antwerpii i jeśli pokonaliśmy taki zespół jak Jastrzębski Węgiel, nie widzę przeszkód, abyśmy wygrali także z drużyna belgijską i kto wie, może doszli nawet do finału Pucharu CEV – zakończył Josko Milenkovski. Radości po wygranej i awansie nie krył także kapitan przyjezdnych – Baris Hamaz. To dopiero nasz debiut w europejskich pucharach. Oczywiście bardzo chcieliśmy awansować do drugiej rundy, jednak po pierwszym meczu, nie najlepszym w naszym wykonaniu, wydawało się to mało realne. Tym razem udało się jednak przeciwstawić rywalom, zagraliśmy bardzo dobrze, daliśmy z siebie wszystko i jesteśmy bardzo szczęśliwi z takiego rozwoju sytuacji.

Mniej powodów do radości mieli przedstawiciele Jastrzębskiego Węgla. Koniec walki na europejskich parkietach dla zespołu mającego takie cele jak jastrzębianie jest nie tylko sensacją, ale przede wszystkim ogromnym rozczarowaniem. – Chciałbym przeprosić naszą publiczność. Myślę, że mamy najlepszych kibiców w Polsce, a nie zasłużyliśmy na nich – krótko występ swojego zespołu skomentował Michał Łasko. Kłopoty jastrzębian najlepiej potwierdza przebieg rywalizacji i przegrany do ośmiu rozstrzygający „złoty set”, w którym więcej „zimnej krwi” zachowali przyjezdni. – Mamy pewien problem – mówił wprost Lorenzo Bernardi. – Jeden to problem czysto techniczny, ale największym kłopotem jest fakt, że jesteśmy zespołem wrażliwym, podatnym na wahania formy. W łatwy sposób potrafimy stracić panowanie nad wydarzeniami na boisku. Przykładem może być nasze prowadzenie w drugim secie 21:17 i wydawało się, że spokojnie dotrzymamy wygraną w tym secie, a po stracie kilku punktów w serii nie potrafiliśmy się już podnieść, oddając pole do gry rywalom. To jakaś blokada w głowach i należy się tego pozbyć, patrzeć do przodu i próbować przezwyciężyć swoje słabości – kontynuował szkoleniowiec, odnosząc się do najbliższego meczu swoich podopiecznych. – Na szczęście w najbliższą sobotę gramy z Delectą Bydgoszcz i to jest korzystna sytuacja, bo będziemy mieć szansę, aby szybko się odbudować – zakończył Lorenzo Bernardi, wierząc w poprawę jakości gry swoich podopiecznych.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved