Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Sopocianki bez punktu w meczu z Rabitą Baku

LM: Sopocianki bez punktu w meczu z Rabitą Baku

fot. archiwum

Siatkarki Rabity Baku z Katarzyną Skorupą w składzie nie zwalniają tempa. Zawodniczki ze stolicy Azerbejdżanu tym razem pozostawiły w pokonanym polu Atom Trefl Sopot, wygrywając 3:1. Poza pierwszą partią mecz był jednak niezwykle wyrównany.

Spotkanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które szybko objęły prowadzenie 6:2. Chwilę potem zespoły udały się na pierwszą przerwę techniczną, przy trzypunktowym prowadzeniu Rabity. Sopocianki popełniały dużo błędów – po autowym ataku Rachel Rourke i kontrataku Angeliny Hübner było 13:7. Polska drużyna miała dużo problemów z przyjęciem, a gospodynie wykorzystywały to bezlitośnie, prowadząc na drugiej przerwie technicznej już 16:8. Katarzyna Skorupa wiele piłek posyłała do swych środkowych, które znakomicie wywiązywały się ze swego zadania. Kiedy zablokowana została Julia Szeluchina, trener Jerzy Matlak przywołał swoją drużynę na trzydzieści sekund przerwy (19:11). Czas jednak nie przyniósł zamierzonego efektu – tuż po nim ze środka po raz kolejny zaatakowała Akinradewo, a dwa asy posłała Natasza Krsmanović. Ostatecznie miejscowe w pierwszej partii rozgromiły zawodniczki Atomu Trefla Sopot – 25:11, a seta trzecią punktową zagrywką zakończyła Krsmanović.

Na początku drugiej partii, dzięki trudnej zagrywce Katarzyny Skorupy, miejscowe wyszły na prowadzenie 4:0. Rabita kontrolowała sytuację i przewyższała mistrzynie Polski w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga wynosiła cztery „oczka”. Atak Rourke oraz blok młodej środkowej Justyny Łukasik sprawiły, że na tablicy widniał wynik 9:8. Chwilę potem, jeszcze przed przerwą techniczną, Atom Trefl Sopot wyszedł na pierwsze prowadzenie w tym secie – po ataku Coimbry z lewego skrzydła było 15:14. W kolejnej akcji asem serwisowym popisała się australijska atakująca mistrzyń Polski i na drugiej przerwie technicznej podopieczne Jerzego Matlaka prowadziły 16:14. Tuż po niej skuteczną kontrę wyprowadziła Coimbra. Trener gospodyń natychmiast poprosił o czas dla swojej drużyny, jednak polski zespół wyraźnie złapał wiatr w żagle i gdy drugiego asa posłała Rourke, która w tym fragmencie gry była nie do zatrzymania przez rywalki, tablica wskazywała wynik 19:14 dla Atomu. Miejscowe w samej końcówce zdołały się jeszcze zbliżyć do sopocianek na jeden punkt i trener Matlak musiał reagować, prosząc o trzydzieści sekund przerwy (23:24). Chwilę potem było już jednak po secie – z lewego skrzydła zaatakowała niezawodna Coimbra i drużyna mistrzyń Polski wyrównała stan meczu.

Trzecia odsłona zaczęła się tak samo jak druga – Rabita objęła prowadzenie 4:0. Chwilę później, na pierwszej przerwie technicznej było 8:2, po autowej zagrywce Justyny Łukasik. „Atomówki” zdołały jednak zniwelować straty. Za sprawą świetnego serwisu Coimbry polska drużyna zdobyła sześć punktów z rzędu (10:9). Taki obrót sytuacji sprawił, że na parkiecie w szeregach gospodyń pojawiła się rozgrywająca Irina Żukowa, zmieniając Katarzynę Skorupę. Na drugiej przerwie technicznej siatkarki z Baku w dalszym ciągu utrzymywały niewielkie, jednopunktowe prowadzenie. Do samego końca żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na większą różnicę punktową. Po błędzie podwójnego odbicia Żukowej mistrzynie Polski prowadziły 21:20. W najbardziej odpowiednim momencie sopocianki zdołały dwukrotnie zatrzymać miejscowe blokiem, co sprawiło, że miały dwie piłki setowe. Przyjezdne nie wykorzystały jednak swojej szansy, bowiem Rabita doprowadziła do wyrównania (24:24), a chwilę potem zakończyła seta 27:25. Autorką ostatniego punktu była Angelina Hübner, która z lewego skrzydła, po ciasnym skosie zdobyła ostatni punkt w partii.



Pierwszy punkt w kolejnym secie zdobyła polska drużyna, kiedy to Anna Podolec zaatakowała z prawego skrzydła. Początek był niezwykle wyrównany po obu stronach siatki. Na pierwszej przerwie technicznej jednak to zespół Jerzego Matlaka prowadził 8:7. Później w dalszym ciągu drużyny toczyły zacięty bój o każdy punkt. Znakomicie w zespole Rabity spisywała się Madelayyne Montano – po jej kolejnym ataku na tablicy widniał wynik 20:17, a chwilę potem 22:18, gdy akcję skończyła Aurea Cruz. O czas poprosił Jerzy Matlak, gdyż jego zespół miał już coraz mniej szans na zdobycie chociażby jednego punktu w Azerbejdżanie. Przerwa nie przyniosła jednak żadnych rezultatów. Gospodynie nie roztrwoniły przewagi i zwyciężyły w czwartej odsłonie 25:21, a w całym meczu 3:1.

Rabita Baku – Atom Trefl Sopot 3:1
(25:11, 23:25, 27:25, 25:21)

Składy zespołów:
Rabita: Hübner-Grün (15), Skorupa (2), Krsmanović (15), Cruz (12), Starović (7), Akinradewo (19), Castillo (libero) oraz Montano (14), Fomina, Zakrewskaja i Żukowa
Trefl: Coimbra (14), Bełcik (1), Szeluchina (12), Łukasik (5), Rourke (20), Kaczorowska (1), Zenik (libero) oraz Podolec (11), Wilk (1), Kwiatkowska (2), Kuziak (libero) i Cabrera (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved