Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Rosjanie ponownie słabsi, trzy punkty dla PGE Skry

Liga Mistrzów: Rosjanie ponownie słabsi, trzy punkty dla PGE Skry

fot. archiwum

Bełchatowianie do Rosji pojechali po trzy punkty i swój plan wykonali w stu procentach. PGE Skra Bełchatów po raz kolejny rozegrała bardzo dobry mecz z Dynamem Moskwa i pokonała drugi raz nowy zespół Bartosza Kurka 3:1.

W składzie Dynama pojawił się wreszcie wyczekiwany Bartosz Kurek, jednak brak pewności w poczynaniach Rosjan od samego początku wykorzystywali bełchatowianie. Potężne uderzenia Atanasijevica w znacznym stopniu przyczyniły się doprowadzenia Skry 8:4. Po kilku kolejnych akcjach reagować musiał szkoleniowiec Dynama, gdyż jego zespół nie był w stanie nawiązać walki z wicemistrzami Polski (11:5). Chwila rozmowy i motywacji moskiewskiej drużyny nie zmieniła zanadto sytuacji na boisku i karty nadal rozdawali goście z Polski, którzy po pojedynczym bloku Wlazłego i kontrze młodego Serba mieli siedem oczek nadwyżki (14:7). Taka różnica dzieliła oba zespoły przez długi czas, a w zespole Dynama nie pomogła nawet podwójna zmiana. Dopiero zbliżając się do końcówki Rosjanie wzmocnili uderzenie – Krivets w polu zagrywki, a dodatkowo Pliński nadział się na blok Szczerbinina. Przewaga bełchatowskich siatkarzy dość szybko stopniała wtedy do czterech oczek (19:15). Podopieczni Jacka Nawrockiego postarali się jednak nie doprowadzić do nerwowej końcówki i przy zagrywce Winiarskiego ponownie zaczęli pracować nad podwyższeniem prowadzenia. Kontra z pierwszego tempa Kooistry i błędy gospodarzy dały Skrze kilka okazji do zakończenia partii (24:15), którą wygrali w drugim uderzeniu.

Bełchatowianie również drugą odsłonę rozpoczęli od dominacji, jednak tym razem Rosjanie starali się nie stracić dość szybko kontaktu. Dobre akcje w bloku – dwa zdobyte punkty – pozwoliły gospodarzom jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną wyrównać po 7. Boisko w pierwszych akcjach opuścił też Kurek, którego bełchatowscy koledzy nie oszczędzali w przyjęciu. Jego zespół natomiast wzmocnił zagrywkę, co od razu miało swój oddźwięk w wyniku. Po długiej wymianie, zakończonej skutecznym uderzeniem z lewego skrzydła Rosjan, gospodarze wyszli na prowadzenie 10:9, natomiast chwilę później ich przewaga wzrosła do 12:10, a o czas poprosił trener Nawrocki. Moskiewski zespół spisywał się już dużo lepiej, za to pewne problemy pojawiły się po bełchatowskiej stronie siatki. Wicemistrzowie Polski, by zapisać punkt na swoim koncie, musieli dużo więcej nad nim pracować. Na drugiej przerwie technicznej przewaga miejscowych wynosiła już cztery punkty. Po chwili oddechu zmobilizowani bełchatowianie wrócili na boisko i po asie serwisowym Wlazłego i kontrze Atanasijevica odrobili trochę strat (16:17), natomiast niedługo później po kontrze Winiarskiego i jego sprytnym plasie za blok Skra wyrównała po 19. Potrójna ściana postawiona przez Wlazłego, Kłosa i Atanasijevica wyprowadziła wicemistrzów Polski na prowadzenie 20:19, które dość szybko wróciło na konto gospodarzy, po autowym ataku Wlazłego (22:21). Końcówkę Rosjanie zagrali koncertowo i wygrali seta do 22.

Choć kolejną część spotkania otworzyła wyrównana gra, to jednak bełchatowianom trudno było odskoczyć, a po kilku akcjach nad budową przewagi pracować zaczęli Rosjanie – po bloku na Atanasijevicu i asie serwisowym prowadzili 6:5, ale kolejne kontry Serba i Wlazłego przywróciły dość szybko nadwyżkę na polską stronę boiska (8:6). Ekipa z Moskwy zdołała doprowadzić do remisu 10:10 i nawet gdy Skra ponownie odskoczyła na dwa oczka (14:12), to Dynamo jeszcze przed drugą przerwą techniczną wyszło na prowadzenie 15:14. Dobrze spisujący się blok Rosjan podwyższył nadwyżkę miejscowych do dwóch oczek 18:16. Bełchatowianie po ataku z przechodzącej wyrównali stan seta, ale nieporozumienie w ich szeregach utrzymało Dynamo o dwa punkty „z przodu” 21:19, w dodatku kontrę skończyli gospodarze i to oni byli bliżej triumfu w tej odsłonie (23:22). Tymczasem w samej końcówce w polu zagrywki ręka nie zadrżała Atanasijevicowi, po którego asie serwisowym na tablicy wyników widniał remis 24:24. W kolejnym uderzeniu, po czasie, o który poprosił szkoleniowiec Dynama, Serb zagrał w siatkę, ale na szczęście dla Skry piłki setowej nie wykorzystał Krugłow. W kolejnym uderzeniu Szadiłow uderzył w aut, a Woicki sprytnie zachował się na siatce i mimo początkowego zamieszania wokół jego akcji arbiter zakończył seta zwycięstwem bełchatowian 27:25.



Niespodziewany obrót sprawy w ostatnich akcjach trzeciej odsłony zmobilizował bełchatowian, którzy rozpoczęli kolejną część z dużym animuszem i od razu wyszli na prowadzenie 3:0, a pomogli im w tym również sami Rosjanie, popełniając błędy. Niemal w ten sam sposób siatkarze Skry stracili uzyskaną nadwyżkę, a po ataku w aut Atanasijevica i ataku w blok Wlazłego wyprowadzili dodatkowo Rosjan na prowadzenie 6:4. Wtedy o chwilę przerwy poprosił trener Nawrocki. Mimo to jego podopieczni nie zmienili swojej postawy na boisku, a na pierwszym czasie technicznym Dynamo prowadziło już 8:4. Wicemistrzowie Polski starali się odrobić straty, jednak nie potrafili rozegrać więcej niż jedną akcję. Trochę pomogły im błędy rywali, jednak ci ciągle mieli dwa oczka nadwyżki. Gdy w polu zagrywki pojawił się Kooistra, polski zespół wyrównał, dzięki sprytnej kontrze Wlazłego, po 13, a następnie reprezentant Holandii bezpośrednio zza linii dziewiątego metra wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie 14:13. Na drugiej przerwie technicznej to jednak gospodarze mieli jedno oczko nadwyżki, ale długo go nie utrzymali. Ponownie bowiem w polu zagrywki zaszalał Wlazły, dzięki uderzeniu którego Skra prowadziła 17:16. Do tego Kooistra i Winiarski, a chwilę później sam Vincić popisali się blokami i bełchatowianie cieszyli się z trzypunktowego prowadzenia 20:17, które chwilę później wynosiło już cztery oczka (22:18). Rosjanie zdołali odrobić jeszcze połowę strat, ale nie byli w stanie wygrać seta, dzięki czemu PGE Skra, kończąc mecz blokiem, wywiozła z Moskwy trzy punkty.

Dynamo Moskwa – PGE Skra Bełchatów 1:3
(16:25, 25:22, 25:27, 21:25)

Składy zespołów:
Dynamo: Grankin (1), Kurek (7), Markin (9), Szczerbinin (10), Krugłow (18), Krivets (11), Bragin (libero) oraz Szadiłow (8), Bezrukow i Boldriew
Skra: Wlazły (15), Pliński (5), Kłos (1), Woicki (2), Winiarski (13), Atanasijević (22), Zatorski (libero) oraz Kooistra (7) i Vincić (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved