Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mariusz Marcyniak: Postaramy się o niespodziankę

Mariusz Marcyniak: Postaramy się o niespodziankę

fot. archiwum

Akademikom z Częstochowy nie udało się we własnej hali urwać punktu Skrze Bełchatów. Podopieczni Marka Kardosa chcą spróbować dokonać tego w Kędzierzynie-Koźlu. - Postaramy się zrobić niespodziankę - zapowiedział środkowy AZS-u Mariusz Marcyniak.

W ostatniej, siódmej kolejce PlusLigi częstochowski AZS zmierzył się na własnej hali z PGE Skrą Bełchatów. Po czterech setach rywalizacji lepsi okazali się być podopieczni trenera Jacka Nawrockiego. W czwartej partii spotkania na boisku pojawił się Mariusz Marcyniak. Młody środkowy, który do Częstochowy przyszedł z BBTS-u Bielsko-Biała, zmienił Adriana Hunka i zdołał oddać jeden skuteczny atak.

Po spotkaniu opowiadał o przyczynach porażki swojej drużyny. – Szkoda, że nie udało nam się podtrzymać dobrej passy po meczu w Rzeszowie. Skra zawiesiła wysoko poprzeczkę, ale tego się spodziewaliśmy, bo jest to przecież druga drużyna ubiegłego sezonu. Staraliśmy się robić co w naszej mocy, no ale potoczyło się nie po naszej myśli i przegraliśmy. Uważam jednak, że podjęliśmy walkę i to się liczy.

Od początku sezonu główną bolączką młodych siatkarzy częstochowskiego AZS-u była koncentracja. Drużyna przyzwoicie prezentowała się do połowy seta, po czym nie umiała utrzymać poziomu w samej końcówce, a to skutkowało przegranymi, między innymi z zespołami z Kielc czy Gdańska. Cały skład bardzo ciężko pracował nad tym aspektem pod okiem trenera Marka Kardosa. Efekty są już widoczne, ale jak się okazało w meczu z Bełchatowem, „fatum” jeszcze powraca. – Zabrakło chyba koncentracji, ona gdzieś uciekła, a Skra odskoczyła wtedy na dwa, trzy punkty. Uciekła koncentracja, uciekła pewność siebie i ciężko było już ich później dogonić, bo jest to przeciwnik grający na bardzo równym poziomie. To właśnie mogło spowodować, że ostatecznie przegraliśmy – mówił po spotkaniu Mariusz Marcyniak.



Akademicy cały czas bardzo ciężko pracują na treningach. Obok spotkań PlusLigi, biało-zieloni rozgrywają różnego rodzaju sparingi (między innymi z reprezentacją Algierii), a także co niektórzy, dzięki młodemu wiekowi, występują na parkietach MłodejLigi. Czy siatkarze AZS-u nie czują już po tych wszystkich meczach przemęczenia? – Są momenty, kiedy jesteśmy trochę bardziej zmęczeni, ale czuwa cały czas nad nami Pan Zbyszek Sznober i jeśli tylko coś się dzieje niedobrego, to dostajemy wolne, żeby złapać oddech. Trener też jest dla nas wyrozumiały, a poza tym jesteśmy młodymi zawodnikami i bardzo szybko się regenerujemy, nie możemy więc narzekać. Musimy trenować, to jest najważniejsze – powiedział środkowy Wkręt-metu.

Po dwóch bardzo ciężkich spotkaniach z Asseco Resovią Rzeszów i Skrą Bełchatów, akademików czeka kolejny poważny sprawdzian. Tym razem rywalem będzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. – Nastroje mamy bardzo podobne, jak przed każdym meczem. Będziemy walczyć o zwycięstwo, będziemy starać się wywieźć z Kędzierzyna jak najwięcej punktów. Pewne jest jedno, że postaramy się zrobić niespodziankę, a jak wyjdzie, to okaże się już w najbliższą sobotę – zakończył Mariusz Marcyniak.

* Rozmawiał Jakub Michalski (azsczestochowa.pl)

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved