Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA nie wykorzystała szansy, porażka 1:3 z Trentino

LM: ZAKSA nie wykorzystała szansy, porażka 1:3 z Trentino

fot. archiwum

Siatkarze ZAKSY po dwóch przegranych setach, w pięknym stylu wygrali trzecią partię meczu z Trentino. To jednak było wszystko, co mogli wygrać podopieczni Daniela Castellaniego, po walce przegrali czwartego seta i całe spotkanie 1:3.

Kędzierzynianie przystąpili do meczu z Trentino osłabieni brakiem nie tylko Piotra Gacka i Łukasza Wiśniewskiego, ale także Felipe Fontelesa, który zgłaszał przed dzisiejszym spotkaniem problemy ze ścięgnem Achillesa. W wyjściowej szóstce brazylijskiego przyjmującego zastąpił Serhij Kapelus. Gospodarze rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia po dwóch skutecznych atakach Antonina Rouziera (5:3). Trentino szybko doprowadziło jednak do remisu i po asie serwisowym Mateja Kazijskiego na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:6. Potem to podopieczni Radostina Stojczewa wypracowali sobie przewagę. Po skutecznym ataku Jana Stokra wynosiła ona cztery punkty (12:8). Kędzierzynianie zdołali jednak odrobić straty. Kiedy po ataku Antonina Rouziera przewaga włoskiej drużyny wynosiła tylko punkt, o czas poprosił Radostin Stojczew. Po przerwie zapunktował Michał Ruciak, doprowadzając do kolejnego remisu 14:14. Walka punkt za punkt trwała do stanu 16:16, a potem ponownie ZAKSA odskoczyła rywalom. Po punktowej zagrywce Dominika Witczaka miejscowi prowadzili 20:17, jednak nie potrafili utrzymać tej przewagi, co się na nich okrutnie zemściło. Najpierw siatkarze z Trydentu doprowadzili do kolejnego remisu, a potem po bloku na Antoninie Rouzierze mieli pierwszą piłkę setową. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla wprawdzie wybronili się w dwóch kolejnych akcjach, ale potem Matej Kazijski obił blok kędzierzynian, a następnie goście zablokowali Rouzier, kończąc tym samym pierwszą partię.

Drugi set rozpoczął się źle dla gospodarzy. Po ataku Mateja Kazijskiego Trentino prowadziło 6:2 i o czas poprosił Daniel Castellani. Przerwa w grze wcale nie pomogła jego podopiecznym, gdyż tracili kolejne punkty, nie kończąc własnych akcji i dodając do tego własne błędy. A przyjezdni nie mylili się prawie wcale. Nic więc dziwnego, że schodzili na drugą przerwę techniczną z sześciopunktową przewagą. Po skończonej kontrze Mitara Djuricia goście prowadzili już 19:11. Pomimo zmian poczynionych przez trenera Castellaniego (Dominik Witczak za Antonina Rouziera, Krzysztof Zapłacki za Michała Ruciaka), obraz gry jego zawodników nie zmieniał się. Trentino wygrało drugiego seta 25:15.

Wobec słabej postawy Rouziera (niewiele ponad 30% skuteczności w ataku), trener zespołu z Opolszczyzny postanowił w trzeciej partii pozostawić na boisku Dominika Witczaka i okazało się, że była to bardzo dobra decyzja. Po asie serwisowym tego właśnie zawodnika kędzierzynianie wyszli na prowadzenie 10:7, co poskutkowało czasem wziętym przez Radostina Stojczewa. Po przerwie atakujący ZAKSY zdobył kolejny punkt. Tymczasem siatkarze klubowego mistrza świata zaczęli popełniać błędy i bułgarski szkoleniowiec zaczął rotować składem, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu. Po kolejnym skutecznym ataku Witczaka przewaga zespołu z Kędzierzyna-Koźla wynosiła już sześć punktów (20:14). I to właśnie drugi atakujący ZAKSY zakończył seta, popisując się przy stanie 24:16 skutecznym atakiem.



Czwarta partia pełna była walki, kędzierzynianie poczuli, że jeszcze mogą odwrócić losy tego meczu. Jednak na pierwszej przerwie technicznej to Trentino miało trzy punkty przewagi. Siatkarze ZAKSY odrobili straty – zablokowali atak Djuricia, posłali dwie punktowe zagrywki (Jurij Gladyr, Paweł Zagumny) i na tablicy wyników było 10:10. Goście jednak ponownie odskoczyli – na 14:11 i od tej pory to gospodarze cały czas gonili. W końcówce seta cały czas pachniało tie-breakiem, zwłaszcza gdy przy stanie 22:22 Jan Stokr został zablokowany. Jednak w kolejnej akcji czeski atakujący zrehabilitował się. Nie popełniający do tej pory błędów Dominik Witczak w kluczowym momencie najpierw nie przebił się przez blok przeciwnika, a następnie posłał piłkę w aut i tym samym zakończył marzenia lidera PlusLigi o pokonaniu włoskiego zespołu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trentino Diatec 1:3
(24:26, 15:25, 25:16, 23:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kapelus (10), Rouzier (12), Zagumny (4), Gladyr (8), Ruciak (10), Możdżonek (9), Koziura (libero) oraz Witczak (14), Zapłacki (1), Pilarz i Fonteles (1)
Trentino: Kazijski (9), Birarelli (9), Juantorena (18), Raphael (3), Djurić (7), Stokr (19), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Uczikow, Lanza i Burgsthaler

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved