Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Szansa na rewanż dla Trefla

LM: Szansa na rewanż dla Trefla

fot. archiwum

W  czwartek oczy kibiców znów zwrócone będą na Baku, gdzie faworyt grupy, Rabita Baku, będzie podejmował Atom Trefl Sopot. Spotkanie w Polsce zakończyło się zwycięstwem gości 3:0, ale sopocianki  nie zamierzają składać broni na terenie rywala.

Podopieczne trenera Jerzego Matlaka ze względu na czasochłonne połączenie lotnicze wyruszyły do stolicy Azerbejdżanu już w poniedziałek. Podbudowane ligowym zwycięstwem nad zespołem z Bydgoszczy z pewnością będą starały się urwać punkty faworyzowanej drużynie. W kontekście tego pojedynku cieszyć może zdecydowanie forma Rachel Rourke, która niejednokrotnie indywidualnie rozstrzyga losy meczu. – Mam za dużo dziur w składzie. Mamy jedną Rachel, reszta statystowała, ale na szczęście tylko w ataku, bo w obronie wyglądało to nieźle – podsumował mecz w Spocie szkoleniowiec drużyny.

Dobrym prognostykiem na kolejne spotkanie może okazać się coraz lepsza dyspozycja Brazylijki Eriki Coimbry, która w ubiegły weekend nagrodzona została nagrodą MVP. Poza jej indywidualnymi umiejętnościami istotnym atutem tej zawodniczki jest zdecydowanie znajomość ligi azerskiej, w której miała okazję grać w ubiegłym sezonie. Jednostajny rozkład ataku w Sopocie zdaje się być z kolei problemem, którego absolutnie nie posiada drużyna trenowana przez Marcello Abondanzę. Umiejętne prowadzenie gry przez reprezentantkę Polski Katarzynę Skorupę oraz równomiernie rozłożony atak pomiędzy skrzydłową Angelinę Grün-Hübner, atakującą z Kolumbii Montaño i duży udział punktowy reprezentacyjnej środkowej USA Foluke Akinradewo to tylko kilka z atutów drużyny azerskiej. Warto wspomnieć, że w ostatnim spotkaniu ostatnia z nich zdobyła czternaście punktów przy skuteczności rzędu 67%.

Poprzeczka postawiona przed drużyną z Baku jest wysoka, a oczekiwania działaczy jasne i klarowne. – Bez względu na to, czy są to rozgrywki ligowe, czy Liga Mistrzyń, mamy wszystko wygrywać! Takie jest założenie klubu, ale my też mamy duże aspiracje. Srebrny medal klubowych mistrzostw świata nie został potraktowany w Baku jak sukces. Nic dziwnego, bo miał być złoty – przyznała polska rozgrywająca Katarzyna Skorupa. Być może na tym polu istnieje szansa, aby pokusić się o niespodziankę, bowiem jak pokazało spotkanie w Sopocie, postawione pod ścianą i presją faworytki zaczynają popełniać błędy i można nawiązać z nimi równą walkę.



Nie da się jednak ukryć, że sopocianki walkę prowadzą obecnie przede wszystkim z samym sobą. Niespodziewane kontuzje zawodniczek (kontuzja kolana Sylwii Wojcieskiej) oraz brak możliwości zakontraktowania obecnie wartościowej i doświadczonej środkowej nie tylko zmusza trenera do korzystania z zawodniczek, które zmagają się z urazami jak Dorota Pykosz, ale i również do rotowania składem i desygnowania siatkarek na inne niż ich nominalne pozycje. Przykładem może być chociażby Anna Podolec, która grywa na zmianę jako przyjmująca oraz środkowa. Optymistycznie do spotkania podchodzi jednak rozgrywająca zespołu Atomu Trefla Sopot Izabela Bełcik.  – Nasza gra cieszy, bo rywalki były bardzo mocne. Podbiłyśmy sporo piłek, grałyśmy odważnie w ataku, szkoda tylko końcówek drugiego i trzeciego seta, gdy nie udało nam się doprowadzić do wygrania choćby jednej partii. To by nam dodało skrzydeł i kto wie, jak wyglądałaby wówczas dalsza część meczu – podsumowała poprzednie spotkanie z Rabitą. Jeżeli zawodniczki pokażą wyjątkową mobilizację na końcówki, a w ich poczynaniach nie zabraknie konsekwencji, istnieje duża szansa na nawiązanie wyrównanej walki z rywalkami z Baku. O wyniku tej rywalizacji przekonamy się już w czwartek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved