Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Powtórka z Muszyny. Lokomotiv znów lepszy od Muszynianki

LM: Powtórka z Muszyny. Lokomotiv znów lepszy od Muszynianki

fot. archiwum

Podopiecznym Bogdana Serwińskiego po raz drugi nie udało się pokonać Lokomotivu Baku. Azerska ekipa tym razem wygrała z polskim zespołem w pięciu setach. Rozbite w tie-breaku mineralne wrócą do kraju z jednym punktem.

W obliczu porażki 1:3 na własnym parkiecie, rewanżowy mecz z Lokomotivem Baku urastał do rangi „być albo nie być” wicemistrzyń Polski w fazie play-off Ligi Mistrzyń. Szkoleniowcy obu zespołów, w porównaniu do spotkania w Muszynie, nie dokonali żadnych zmian w wyjściowych szóstkach. Środowe starcie rozpoczęło się od niewykorzystanego ataku w kontrze przez Agnieszkę Bednarek-Kaszę. Przyjezdne szybko poprawiły skuteczność, zwłaszcza Anna Werblińska, co umożliwiło prowadzenie równorzędnej walki z przeciwniczkami, które również często trafiały w pomarańczowe pole (6:6). Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyższej niż jedno „oczko” przewagi do stanu 9:9. Wówczas przez ręce blokujących nie mogły przebić się Anna Werblińska oraz Agnieszka Bednarek-Kasza, co w porównaniu z wysoką skutecznością rywalek zaowocowało ich pięciopunktowym prowadzeniem (14:9). Serię przeciwniczek starał się przerwać Bogdan Serwiński, dwukrotnie prosząc o czas. Przyniosło to zamierzony efekt, gdyż jego podopieczne zmniejszyły straty do dwóch punktów (12:14). Jednakże błędy Muszynianek, głównie w polu zagrywki, spowodowały, iż siatkarki Lokomotivu były bardzo blisko wygrania premierowej partii (21:15). Gdy wydawało się, że losy seta są już przesądzone, przyjezdne wróciły do gry. Seria bardzo dobrych obron Pauliny Maj, poparta skutecznymi atakami i dobrą dyspozycją w bloku, spowodowała, iż na tablicy świetlnej pojawił się remis (21:21). Od tego momentu to miejscowe zaczęły znacznie lepiej prezentować się w bloku. I to właśnie efektowna „czapa” na Sanji Popović zakończyła pierwszą odsłonę wynikiem 25:22 na korzyść zespołu z Baku.

Drużyna gospodarzy otrzymała zimny prysznic na początku drugiego seta. Skuteczne ataki na lewym skrzydle Kingi Kasprzak spowodowały, że przy stanie 0:3 o czas poprosił Giuseppe Cuccarini. Wicemistrzynie Polski nie zwalniały jednak tempa i kontynuowały skuteczną grę. Gdy przez blok nie przebiła się Aneta Havlickova, ich przewaga wzrosła do czterech „oczek” (7:3). Nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń, szkoleniowiec Lokomotivu Baku poprosił o drugą przerwę. Miejscowe uwagi trenera wzięły sobie do serca i konsekwentnie odrabiały straty (5:7, 9:9). Doprowadzenie do remisu przeciwniczki zawdzięczają zwłaszcza wicemistrzyniom Polski, które zaczęły popełniać wiele błędów w ataku. Kilka akcji później to siatkarki z Azerbejdżanu przywdziały rolę Świętego Mikołaja i rozdawały prezenty w postaci pomyłek w polu serwisowym. Wykorzystywała to drużyna Muszynianki, która odbudowała wysokie prowadzenie (16:12). W międzyczasie Bogdan Serwiński dokonał roszady w swoim zespole, wprowadzając na parkiet Helenę Rousseaux w miejsce Kingi Kasprzak. Z kolei w polu serwisowym swoją największą „broń”, a więc zagrywkę, zaprezentowała Agnieszka Bednarek-Kasza. Po skutecznych serwisach środkowej reprezentacji Polski, przyjezdne powiększyły przewagę do sześciu punktów (18:12). Końcówka seta była bardzo podobna do tego samego fragmentu poprzedniej odsłony pojedynku, ale tym razem zespoły odgrywały w niej inne role. To zawodniczki Lokomotivu Baku próbowały gonić polską drużynę, jednakże przewaga Sanji Popović i jej koleżanek była zbyt duża, by rywalki były ją w stanie odrobić. Ostatecznie Lokomotiv przegrał 22:25.

Wygrana partia pomogła siatkarkom Muszynianki odzyskać pewność siebie, której nie można już było zauważyć w szeregach miejscowych. Przy stanie 3:3 w polu zagrywki pojawiła się Agnieszka Bednarek-Kasza. Po raz kolejny w środowe popołudnie przyjmujące Lokomotivu nie były w stanie poradzić sobie z serwisem reprezentacyjnej środkowej, co znalazło swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (3:9). Podopieczne Giuseppe Cuccariniego nie zamierzały się jednak poddawać. Ich skuteczna gra w bloku, wsparta odrzucającą od siatki zagrywką, pozwoliła im zmniejszyć straty do jednego punktu (11:12). Trener Serwiński w celu poprawy przyjęcia desygnował do gry Aleksandrę Jagieło. Po chwili musiał jednak poprosić o przerwę, gdyż jego podopieczne całkowicie zatraciły skuteczność pierwszej akcji (13:13). Problemy z rozegraniem miała Valentina Serena, która nie była w stanie zgubić bloku przeciwniczek. Gdy na drugą stronę siatki nie przebiła się Agnieszka Bednarek-Kasza, drużyna gospodarzy osiągnęła dwupunktową przewagę (16:14). Wówczas za rozegranie w zespole z Muszyny zaczęła odpowiadać Anna Kaczmar. Była zawodniczka PTPS-u Piła wprowadziła nieco ożywienia w szeregi wicemistrzyń Polski. Jednakże przyjmujące przyjezdnych nadal nie były w stanie poradzić sobie z zagrywką Olgi Palczewskaji, która swoim serwisem walnie przyczyniła się do zwycięstwa zespołu z Baku w trzecim secie 25:19.

Wydawało się, iż po tak przegranym secie siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna nie będą już w stanie nawiązać równorzędnej walki z przeciwniczkami. Całkowicie tej tezie zaprzeczył początek czwartego seta, który ułożył się po myśli podopiecznych Bogdana Serwińskiego. Miejscowe nie potrafiły znaleźć recepty na sforsowanie bloku przeciwniczek, raz po raz nadziewając się na szczelną „ścianę” (2:9). W przeciwieństwie do poprzedniej partii, tym razem drużyna z Małopolski utrzymywała wypracowaną przewagę (11:5), a dzięki błędom własnym podopiecznym trenera Cuccariniego, jeszcze ją powiększała. Gdy siatkarskim „gwoździem” ze środka siatki popisała się Agnieszka Bednarek-Kasza, zespoły mogły udać się na drugą przerwę techniczną, przy wyniku 16:8 dla Muszynianki. Ośmiopunktowy zapas nie okazał się wystarczający do spokojnego prowadzenia gry przez zespół gości. Błędy, połączone ze skutecznością siatkarek Lokomotivu Baku, spowodowały, iż przy stanie 15:18 o czas poprosił trener Serwiński. Po powrocie na boisko sprawy w „swoje ręce” wzięła Anna Werblińska. Udane zbicia przyjmującej Muszynianki pozwoliły samej zainteresowanej, jak i jej koleżankom złapać drugi oddech (20:15). Co prawda rywalki raz jeszcze odrobiły znacząco straty (19:21), ale szala zwycięstwa w czwartym secie przechyliła się na korzyść przyjezdnych, co oznaczało, iż o losach seta musiał rozstrzygnąć tie-break (25:20).

Początku decydującej odsłony spotkania nie zaliczy do udanych Sanja Popović. Dwa nieudane ataki reprezentantki Chorwacji z prawego skrzydła spowodowały, że jej przeciwniczki objęły dwupunktowe prowadzenie (4:2). Udane pierwsze akcje pozwoliły miejscowym zyskać pewność swoich zagrań, co odbijało się na rezultacie tie-breaka (6:2). Dobrą passę rywalek próbował przerwać Bogdan Serwiński, dwukrotnie prosząc o czas. Decyzje szkoleniowca nie przyniosły jednak korzystnego rezultatu, gdyż przy zmianie stron znacznie bliżej triumfu były zawodniczki Lokomotivu (8:4). Coraz więcej błędów popełniała również Anna Werblińska, która w przekroju całego spotkania było mocno eksploatowana w ataku (5:11). Gdy do tego przez blok nie przedarły się Sanja Popović i Aleksandra Jagieło, stało się jasne, kto zejdzie z parkietu w glorii zwycięzcy (5:13). Ostatecznie decydująca partia zakończyła się rezultatem 15:6 na korzyść drużyny gospodarzy, która tym samym wygrała cały mecz 3:2. Zdobycie w dwumeczu z Lokomotivem Baku zaledwie jednego punktu przez wicemistrzynie Polski powoduje, iż ich szanse na wyjście z grupy F do fazy pucharowej Ligi Mistrzyń pozostały już tylko iluzoryczne.

Lokomotiv Baku – Bank BPS Fakro Muszyna 3:2
(25:22, 22:25, 25:19, 20:25, 15:6)



Składy zespołów:
Lokomotiv: Nenowa, Juliana, Monzoni, Havlickova, Artmienko, Ssuschke-Voigt, Filipowa (libero) oraz Klimowicz, Saad, Palczewskaja i Mendez
Bank BPS: Werblińska, Bednarek-Kasza, Kasprzak, Dziękiewicz, Popović, Serena, Maj (libero) oraz Rousseaux, Jagieło i Kaczmar

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy F Ligi Mistrzyń.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved