Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Zmiana lidera w I lidze mężczyzn

Zmiana lidera w I lidze mężczyzn

fot. archiwum

Porażka dotychczasowego lidera I ligi mężczyzn w Lubinie spowodowała przetasowania w czołówce tabeli. Na pierwsze miejsce wskoczyli siatkarze z Będzina, którzy pewnie pokonali Energetyka Jaworzno. Ostatnie miejsce w tabeli wciąż okupuje AZS UAM Poznań.

MKS Banimex Będzin to nowy lider rozgrywek I ligi mężczyzn. Podopieczni trenera Rafała Legienia nie dali żadnych szans w sobotę Energetykowi Jaworzno, pewnie wygrywając 3:0. Przy przegranej BBTS w Lubinie oznaczało to, że to właśnie MKS zajmować będzie po siedmiu kolejkach 1. miejsce w tabeli. – Cieszymy się, że jesteśmy na pozycji lidera, ale przede wszystkim cieszy nasza dobra dyspozycja i brak poważniejszych kontuzji – mówi libero MKS, Tomasz Głód. Bielszczanie pojechali do Lubina, gdzie w pierwszych dwóch setach spotkał ich zimny prysznic. Podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego zostali zdemolowani przez Cuprum w setach do 10 i 16. Dopiero w trzeciej partii BBTS odzyskał formę, ale w czwartej znów musiał uznać wyższość gospodarzy. Lubinianie dzięki tej wygranej są na 4. miejscu w tabeli ze stratą czterech punktów do lidera. Arcyciekawie zapowiada się w przyszłym tygodniu mecz w Bielsku-Białej pomiędzy wiceliderem a liderem z Będzina. – Będzie to mecz o przysłowiowe sześć punktów. Bielsko spisuje się, jak do tej pory, znakomicie. Graliśmy wielokrotnie z nimi w przedsezonowych sparingach i turniejach, więc dobrze znamy ich mocne i słabsze strony. Z pewnością zapowiada się fajne i ciekawe spotkanie – mówi Tomasz Głód.

Na trzecim miejscu nadal są Czarni Radom, którzy konsekwentnie zbierają punkty. Tym razem podopieczni Wojciecha Stępnia pewnie wygrali na własnym parkiecie 3:0 z Camperem Wyszków. – Nie spodziewałem się tak szybkiego i łatwego zwycięstwa. Wykorzystaliśmy atut własnej hali, naszych kibiców. Od początku do końca zagraliśmy z determinacją i zasłużenie wygraliśmy – mówił po meczu wyraźnie zadowolony trener radomian. Camper, który obecnie zajmuje 6. miejsce w tabeli, punktów będzie musiał więc szukać za tydzień w meczu z Kęczaninem. Podopieczni Marka Błasiaka w minioną sobotę pokazali, że jeszcze będą liczyć się w walce o awans do czołowej ósemki I ligi mężczyzn. Kęczanin pokonał po dobrym meczu 3:1 Ślepsk Suwałki i chociaż wciąż zajmuje 10. miejsce w tabeli, to do bezpiecznego 8. ma już tylko jeden punkt straty. – Patrząc na statystki, ryzyko się opłaciło i cieszy fakt, że pomimo tak młodego składu nie jesteśmy drużyną do bicia. Co do następnego meczu z Wyszkowem, jedziemy tam, by przywieźć punkty. Będziemy robić wszystko, by przygotować taktykę i szukać swoich szans w tym meczu – zapowiada trener Marek Błasiak.

To ósme, bezpieczne miejsce zajmują siatkarze stali Nysa, którzy w sobotę musieli przełknąć gorycz porażki na własnym terenie z Jadarem Siedlce. Triumfatorzy z poprzedniego sezonu wyraźnie nie mogą złapać swojego rytmu gry i wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie odegrają w rozgrywkach poważniejszej roli. Problemem są również kontuzje w nyskim zespole. – Nie pomógł nam ten tydzień, gdzie nie mogliśmy mieć na treningu 12 zawodników. Tak czasami jest, że nawet szóstki nie można złożyć z powodu kontuzji. Ciężko mi powiedzieć, czemu gramy nierówno. To wszystko na pewno siedzi w naszych głowach, bo na treningach i fajnie to wygląda, i źle – przyznaje w wywiadzie na stronie klubowej Maciej Kęsicki. Sporo powodów do zadowolenia mają za to kibice w Siedlcach, bowiem po tej wygranej Jadar awansował na 7. miejsce w tabeli.



Czerwoną latarnią ligi jest wciąż zespół AZS UAM Poznań, który w ostatnim meczu jednak powalczył i zdobył drugi punkt w tym sezonie. Podopieczni trenera Damiana Lisieckiego prowadzili nawet z Pekpolem Ostrołęka 2:1 i mieli szansę na komplet punktów, przegrali jednak po emocjonującej końcówce czwartego seta, a potem również i tie-breaka. – W naszej grze widać progre,s lecz to jeszcze nie wystarczy, by wygrywać. Cieszę się, że pokazaliśmy mimo wszystko dobrą siatkówkę, która mogła się podobać, jednak nadal pozostajemy bez wygranej – mówił po meczu trener poznańskiej drużyny. Krytyczny wobec poczynań swojej drużyny mimo wygranej był trener Pekpolu Andrzej Dudziec.Cieszę się tylko z dwóch punktów i z niczego więcej. Nie mam żadnych powodów do radości ze stylu gry, bo w tej chwili nic nie gramy. Brakuje nam odwagi, zdecydowania i nie ma konsekwencji w tym co pokazujemy na boisku – stwierdził.

W środę Ślepsk Suwałki, Czarni Radom, Stal Nysa i MKS Będzin rozgrywać będą jeszcze spotkania Pucharu Polski, a już w piątek meczem w Radomiu rozpocznie się 8. kolejka I ligi mężczyzn.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved