Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Ostatnia prosta jastrzębian na drodze do ćwierćfinału

Puchar CEV: Ostatnia prosta jastrzębian na drodze do ćwierćfinału

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Po pierwszym spotkaniu 1/8 Pucharu CEV Jastrzębski Węgiel pokonując Maliye Milli Piyango Ankara wypracował sobie znaczną zaliczkę. Przed nim rewanż. Czy grając u siebie podopieczni Lorenzo Bernardiego przypieczętują awans do ćwierćfinału?

Jastrzębski Węgiel, ze zmiennym szczęściem grający na ligowych parkietach, w walce o Puchar CEV dotychczas radził sobie bezbłędnie. W spotkaniach pierwszej rundy rozgrywek, bez straty choćby seta, podopieczni Lorenzo Bernardiego odprawili francuskie Rennes Volley 35. Kontynuacją szczęśliwej passy było zeszłotygodniowe spotkanie rozgrywane w ramach 1/8 Pucharu CEV, w którym po drugiej stronie siatki stanęli siatkarze Maliye Milli Piyango Ankara. Tym razem to turecka ekipa musiała uznać wyższość czwartej ekipy minionego sezonu PlusLigi.

Rywal jastrzębian nie jest outsiderem w rywalizacji na europejskich parkietach. Aktualnie w rozgrywkach ligi tureckiej Maliye Milli Piyango Ankara, z dorobkiem czternastu punktów i tylko sześcioma przegranymi setami, plasuje się na trzecim miejscu klasyfikacji po sześciu kolejkach rozgrywek. Co prawda w pierwszym meczu obu ekip zespół ze Śląska nie miał większych problemów z przeciwstawieniem się rywalom, jednak do pełni satysfakcji podopiecznym Lorenzo Bernardiego potrzebna jest wygrana w dwumeczu. Mimo zdecydowanie gorszej sytuacji, siatkarze z Turcji tanio skóry nie sprzedadzą, jednak jak podkreśla trener zespołu z Ankary, faworyt i kandydat do awansu jest jeden. – W rewanżu raczej nie widzę szans na powodzenie. Zagramy na luzie. Teraz zamierzamy skoncentrować się na lidze. Natomiast Jastrzębski Węgiel może myśleć o czołowej czwórce Pucharu CEV. Są jednym z faworytów do wygrania tej edycji tych rozgrywek – mówił po dotkliwej porażce Josko Milenkovski.

Rzeczywiście dystans dzielący obie kipy w pierwszym ze spotkań 1/8 rozgrywek był widoczny. Jastrzębianie zdecydowanie lepiej prezentowali się we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. O ile w przypadku not oceniających poczynania obu drużyn w ataku siatkarze z Turcji starali się dotrzymać kroku jastrzębianom, o tyle gra zespołu z Ankary w pozostałych elementach nie wyglądała już tak pewnie. Jastrzębski Węgiel do wygranej poprowadził Michał Łasko. Kapitan jastrzębian, atakując z efektywnością na imponującym poziomie 69%, zapisał na swoim koncie 25 „oczek”, zyskując miano najlepiej punktującego swojego zespołu. Po drugiej stronie siatki duet Gjorgiev-Vemic starał się dorównać liderowi drużyny z Jastrzębia Zdroju, jednak zdobycze indywidualne, odpowiednio 17 i 14 „oczek”, pozwoliły na wywalczenie tylko jednej partii w spotkaniu. – Zagraliśmy ze zbyt wielkim respektem dla rywala, byliśmy za bardzo spięci. Popełniliśmy za dużo błędów. To nie było to, co faktycznie potrafimy grać – przyczyn porażki w aspektach mentalnych dopatrywał się szkoleniowiec ekipy z Ankary. Mimo satysfakcjonującego wyniku, trener zespołu z Jastrzębia Zdroju także po meczu zwracał uwagi na mankamenty w grze swoich podopiecznych. Zdaniem Lorenzo Bernardiego największym problemem miały być problemy z koncentracją i wciąż wkradające się w szeregi jastrzębian przestoje w grze.



Nie jest tajemnicą, że w Jastrzębiu Zdroju zmagania na europejskich parkietach traktowane są prestiżowo. Wymieniany w gronie faworytów, typowany jako kandydat do rywalizacji finałowej Jastrzębski Węgiel jest dopiero na początku drogi do celu, jakim ma być finał rozgrywek, a może nawet ostateczna wygrana. Jak podkreśla Patryk Czarnowski, mimo iż w rywalizacji z Turkami to jastrzębianie będą faworytem, spotkanie nie wygra się samo. – Mimo wszystko przed środowym meczem nasza drużyna musi zachować czujność i postawić kropkę nad „i” w tej rywalizacji – przyznał środkowy zespołu z Jastrzębia Zdroju.

Czy podopieczni Lorenzo Bernardiego utrzymają odpowiednią koncentrację, dopełniając formalności w meczu rewanżowym? Wygrana 3:1 jest sporą zaliczką, a po stronie jastrzębian będzie wyjątkowo istotny atut własnej hali… Jednak to Maliye Milli Piyango Ankara zagra bez dodatkowej presji. Czy to właśnie Turcy, znajdujący się nieco w cieniu polskiej ekipy, zdołają sprawić niespodziankę? Zwycięska passa Jastrzębskiego Węgla na parkietach Pucharu CEV trwa, jaki będzie kolejny krok? Spotkanie Jastrzębski Węgiel – Maliye Milli Piyango Ankara już jutro, początek meczu o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved