Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Bielszczanki nie zwalniają tempa

ORLEN Liga: Bielszczanki nie zwalniają tempa

fot. archiwum

Kolejne bezproblemowe zwycięstwo odniosły siatkarki BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. Po porażce w Lidze Mistrzyń, nieudaną passę kontynuują podopieczne Bogdana Serwińskiego. Z dołka nie są w stanie wyjść siatkarki z Wrocławia.

Siódma kolejka została zainaugurowana niemal w samo południe w sobotę. W pilskiej hali siatkarki miejscowego PTPS-u podejmowały wicemistrzynie Polski. Drużyna Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna, po czwartkowej porażce z Lokomotivem Baku, przystępowała do meczu z chęcią jak najszybszego zatarcia złego wrażenia z areny europejskiej. Realizację tego zadania uniemożliwiły im jednak podopieczne Mirosława Zawieracza. Pilanki wygrywając spotkanie w trzech setach potwierdziły, iż w tegorocznym sezonie na poważnie zamierzają się włączyć w rywalizację o miejsca medalowe. Pierwsze dwie partie pojedynku były zaciętym widowiskiem, a o zwycięstwie miejscowych zadecydowała skuteczniejsza gra w końcówkach setów. Z kolei w trzeciej odsłonie drużyna gospodarzy zdecydowanie przeważała już na parkiecie. Kolejne bardzo dobre zawody rozegrała Tijana Malesević. Pomału staje się już tradycją, iż po wygranych spotkaniach swojej drużyny reprezentantka Serbii otrzymuje statuetkę MVP. Nie bez znaczenia dla postawy pilanek jest również dobra dyspozycja na rozegraniu Mariny Katić. Natomiast przyjezdnym w odniesieniu zwycięstwa nie pomogła poprawna gra Anny Werblińskiej i Sanji Popović. Kontrowersje wywołała pora rozgrywania spotkania. Podopieczne Bogdana Serwińskiej w czwartek wieczorem zakończyły swój mecz w Lidze Mistrzyń, a już w sobotę o godzinie 13:00 musiały rywalizować w oddalonej o kilkaset kilometrów Pile.

Dwa wygrane spotkania, cztery punkty w ligowej tabeli i aktualnie dziewiąta pozycja, zagrożona walką w barażach. Konia z rzędem dla kibica bądź obserwatora, który byłby w stanie przewidzieć tak marny dorobek Impelu Wrocław po siedmiu kolejkach ORLEN Ligi. Podopieczne Rafała Błaszczyka w starciu z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza, na własnym parkiecie, były w stanie ugrać zaledwie 52 małe „oczka”. Porażka 0:3 po zaledwie siedemdziesięciu trzech minutach przelała szalę goryczy we wrocławskim klubie. Wydawało się, iż „głową” za kolejną porażkę zapłaci Rafał Błaszczyk. Jednakże władze klubu w poniedziałek poinformowały, że za porozumieniem stron rozwiązały kontrakt z rozgrywającą Impelu, Kim Staelens z przyczyn… kłopotów osobistych siatkarki. Czy takie posunięcie nie wpłynie negatywnie na mentalną stronę zespołu? Jak długo utrzyma się jeszcze na ławce trenerskiej, ponoszący porażkę za porażką, Rafał Błaszczyk? Takich problemów nie mają z kolei siatkarki z Dąbrowy Górniczej. Co prawda w Lidze Mistrzyń podopieczne Waldemara Kawki legitymują się bilansem trzech porażek, ale na polskich parkietach, dzięki wiktorii we Wrocławiu, zdobywczynie Pucharu Polski 2012 z piętnastoma punktami na koncie utrzymują miejsce w czołówce ligowej tabeli. Problemem szkoleniowca przyjezdnych jest przedłużająca się absencja na pozycji libero Krystyny Strasz, ale z sobotniej rywalizacji na Dolnym Śląsku płyną również plusy. Dobre spotkanie rozegrała bowiem Magdalena Śliwa oraz Elżbieta Skowrońska (MVP meczu), co pozwala wierzyć, iż dąbrowianki we wtorek nawiążą wyrównaną walkę z zawodniczkami Azerrail Baku.

Siatkarki Atomu Trefla Sopot zapomniały już o początkowych niepowodzeniach w ORLEN Lidze. Podopieczne Jerzego Matlaka odniosły czwarte zwycięstwo i dołączyły do ścisłej czołówki ligowej tabeli. Mistrzynie Polski w sobotni wieczór nie miały większych problemów z pokonaniem Pałacu Bydgoszcz w hali Łuczniczka. Miejscowe stawiały opór przeciwniczkom jedynie w pierwszej partii. W pozostałych zdecydowanie na parkiecie dominowała drużyna gości, którą do zwycięstwa poprowadziła niezawodna Rachel Rourke, zdobywczyni 20 punktów. Tym razem Australijka otrzymała wsparcie od Eriki Coimbry, która z 13 „oczkami” na koncie została nagrodzona statuetką MVP. Nadal największym problemem Pałacu jest przyjęcie zagrywki. Nie najlepiej spisują się również siatkarki, które przed startem sezonu szykowane były do roli liderek, jak Mayvelis Martinez Adlum czy Rita Liliom. Najjaśniejszą postacią zespołu jest nadal Rachael Adams, ale nie od dziś wiadomo, że ciężko wygrać spotkanie, opierając sukces drużyny na skuteczności środkowej, zwłaszcza przy problemach z przyjęciem. Siatkarki z grodu nad Brdą po porażce w siódmej kolejce pozostały w tabeli na ósmym miejscu z sześcioma punktami i nadal niebezpieczne muszą spoglądać za siebie, gdyż tylko dwa „oczka” dzielą je od przepaści, czyli spadnięcia na pozycje zagrożone walką w barażach.



Nadal najrówniej grającym zespołem w ORLEN Lidze pozostają podopieczne Wiesława Popika. Siatkarki BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała nie pozostawiły złudzeń beniaminkowi z Legionowa, kto w niedzielne popołudnie bardziej zasłużył na zwycięstwo. Joanna Wołosz i jej koleżanki nie pozwoliły na własnym boisku w żadnej z partii ugrać przeciwniczkom więcej niż 18 „oczek”, co dobitnie pokazuje jak jednostronny przebieg miał pojedynek w Bielsku Białej. Po stronie drużyny gospodarzy bardzo równomiernie rozkładała się zdobycz punktowa, a wyróżniało się jedynie 12 punktów zdobytych przez Helenę Horkę. To jednak nie czeska atakująca, a przyjmująca reprezentacji Polski, Ewelina Sieczka, została wybrana najlepszą zawodniczką pojedynku. Wśród podopiecznych Wojciecha Lalka walkę z rywalkami podejmowała głównie Anna Sołodkowicz, ale zdobyte 10 punktów przez przyjmującą Siódemki Legionovii nie było w stanie odmienić losów rywalizacji. Kolejne trzy punkty bielszczanek powodują, iż po siódmej kolejce rozgrywek samodzielnie liderują tabeli. Natomiast zawodniczki beniaminka pozostały na siódmym miejscu, a spory krok w kierunku bezpiecznego utrzymania mogą wykonać już za tydzień, kiedy na własnym boisku podejmą, pozostający bez wygranej w sezonie 2012/2013, zespół AZS-u Białystok.

Zakończenie siódmej kolejki wyznaczono w Łodzi. W hali Atlas Arena zmierzyły się zespoły Budowlanych i AZS-u Białystok. Podopieczne Czesława Tobolskiego, trapione kłopotami organizacyjnymi, przyjechały do Łodzi bez zwycięstwa w tegorocznym sezonie i tylko z dwoma ugranymi punktami. Po pojedynku z drużyną gospodarzy tylko jedna rubryka uległa zmianie na korzyść białostoczanek. Przyjezdne zapisały na swoim koncie kolejny punkt, ale porażka w tie-breaku 2:3 sprawiła, iż nadal siatkarki AZS-u nie zaznały jeszcze w sezonie 2012/2013 smaku zwycięstwa. Poniedziałkowy mecz nie był najlepszą reklamą siatkówki. Po obu stronach siatki dominowały błędy własne, a udanych akcji było jak na lekarstwo. Z szarpanej, pełnej wielu zwrotów gry zwycięsko wyszły podopieczne Macieja Kosmola, które w decydującej odsłonie meczu były w stanie odrobić początkową stratę do rywalek (1:5) i wygrać tie-breaka, jak i cały mecz. Radość z triumfu mąci jednak kontuzja Aleksandry Kruk, która zderzenie przy próbie obrony z Soraią dos Santos przypłaciła złamaniem nosa. Statuetka MVP powędrowała w ręce środkowej Budowlanych Łódź, Sylwii Pyci. Dla mistrzyni Europy z 2005 roku to nie pierwsze takie wyróżnienie w sezonie. Po poniedziałkowym starciu białostoczanki nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli, ale rywalki częściowo oddaliły się od strefy spadkowej i z ośmioma punktami na koncie plasują się na szóstym miejscu.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved