Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Dobry mecz Bartosza Janeczka i trzy punkty dla Chaumont

Ligue A: Dobry mecz Bartosza Janeczka i trzy punkty dla Chaumont

fot. archiwum

Drużyna Bartosza Janeczka odniosła kolejne zwycięstwo, tym razem gładko pokonując Ajaccio 3:0. Polski atakujący rozegrał dobry mecz, zdobywając dla swojego zespołu 16 punktów. W tabeli nadal króluje Tours przed Sète i Nantes Rézé.

Na początek rozgrywek siódmej kolejki francuskiej ligi mężczyzn Beauvais pewnie pokonało ostatnie w tabeli Tourcoing w trzech setach. Gospodarze zaczęli spotkanie źle, w pierwszym secie do pierwszej przerwy technicznej nie mogli znaleźć rytmu i to przyjezdni mieli kilkupunktową przewagę. Ale z czasem podopieczni Cédrica Dubois odrobili straty, do czego walnie przyczyniła się dobra gra Pavla Bartika. Słowacki atakujący zdobył zresztą w tym spotkaniu najwięcej punktów (17). W drugiej i trzeciej partii miejscowi byli już nie do zatrzymania i zasłużenie zdobyli trzy punkty. Dla Tourcoing była to już piąta porażka z rzędu.

Beauvais Oise – Tourcoing VB LM 3:0
(25:16, 25:18, 25:21)

W jednym z dwóch rozegranych w miniony weekend tie-breaków, AS Cannes pokonało na własnym parkiecie Narbonne. Goście prowadzili już 2:1 w meczu, jednak nie wykorzystali okazji do zdobycia kompletu punktów. Nie pomogły też 33 punkty zdobyte przez wyśmienicie się spisującego Guillermo Falaskę. Gospodarze w swoich szeregach mieli nie gorzej punktującego Kevina Le Roux (25 „oczek”), poza tym zagrali skuteczniej w przyjęciu, zagrywce i bloku.



AS Cannes VB – Narbonne Volley 3:2
(20:25, 25:21, 25:27, 25:16, 15:13)

Mecz Nantes z Toulouse nie był specjalnym widowiskiem i skończył się trzysetową wygraną gospodarzy. Każda partia przebiegała według podobnego scenariusza, do 20. punktu walka była zacięta, momentami siatkarze z Tuluzy wychodzili na prowadzenie, ale w końcówkach setów istniała już tylko jedna drużyna. Dla podopiecznych Cédrica Enarda była to już czwarta porażka z rzędu, która niebezpiecznie zbliżyła ich do najniższych rejonów tabeli, natomiast Nantes dzięki wygranej przez jeden dzień (do niedzielnych meczów Tours i Sète) cieszyło się z pozycji lidera.

Nantes Rézé – Spacer’s Toulouse Volley 3:0
(25:19, 25:22, 25:22)

Avignon po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad Tourcoing nie potrafiło podtrzymać dobrej passy i przegrało z Montpellier 2:3. Gospodarze mają czego żałować, bo prowadzili już 2:0, a w czwartej partii przegrali dopiero po walce na przewagi. Mogli więc zgarnąć bezcenne trzy punkty, ale nawet jeden, przy tak mizernym dorobku beniaminka, jest na wagę złota. Główną przyczyną porażki podopiecznych Jean-Marc Biasio była koszmarna liczba błędów własnych. Trudno jest wygrać mecz, jeśli oddaje się za darmo przeciwnikowi 29 punktów. Trzeba jednak oddać, że Montpellier też popełniło sporo błędów, bo 24.

Avignon Volley-Ball – Montpellier Volley UC 2:3
(25:20, 25:23, 17:25, 26:28, 12:15)

Chaumont odniosło kolejne zwycięstwo, tym razem w trzech setach, nad Ajaccio. Właściwie to była egzekucja, bo w żadnej z partii wyspiarze nie zdobyli więcej niż 17 punktów. W oczy rzuca się przede wszystkim ogromna różnica w skuteczności ataku obydwu drużyn. U gości wyniosła ona 46%, podczas gdy u gospodarzy 71%. Poza tym żaden z zawodników Ajaccio nie zdobył więcej niż 6 punktów… Kolejne dobre spotkanie rozegrał Bartosz Janeczek, który z dorobkiem 16 „oczek” (przy 64% skuteczności w ataku) był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu. Dzięki tej wygranej Chaumont awansowało o dwie pozycje, na miejsce siódme.

Chaumont VB 52 – GFCOA Ajaccio 3:0
(25:17, 25:14, 25:17)

W niedzielny wieczór zostały rozegrane dwa hitowe pojedynki. Tours podejmowało u siebie Rennes, które po kiepskim początku ligi wraca do formy z zeszłego sezonu. Aktualni mistrzowie Francji wygrali wprawdzie 3:1, ale mieli w tym spotkaniu sporo szczęścia. Po przegraniu pierwszego seta wygrali co prawda dwa kolejne, ale w czwartym przegrywali 19:24. Bretończycy nie potrafili jednak skończyć ataku i doprowadzić do tie-breaka, więc na tablicy wyników szybko pojawił się remis 24:24. Kolejną szansę na wywalczenie przynajmniej punktu podopieczni Borisa Grebennikova mieli przy stanie 28:27, ale też nie wykorzystali tej okazji. Dzięki trzem punktom Tours utrzymało pozycję lidera.

Tours VB – Rennes Volley 35 3:1
(23:25, 25:17, 25:20, 30:28)

Po dobrym początku sezonu, Paris Volley obniżyło swoje loty i poniosło trzecią już z rzędu porażkę. Tym razem paryżanie musieli uznać wyższość Arago de Sète, które wygrało 3:1. Gospodarzom w wygranej nie przeszkodził fakt, że zagrali bez trzech kontuzjowanych zawodników (Frédéric Barais, Milan Bencz i Junot Mistoco). Nieobecnych bardzo dobrze zastąpili Baptiste Geiler (18 punktów) i Stanislas Rabiller (16 punktów). Siatkarzom ze stolicy Francji nie pomogła nawet dobra gra debiutującego w lidze francuskiej Mikko Oivanena, który zdobył dla swojej drużyny 20 „oczek”.

Arago de Sète – Paris Volley 3:1
(25:23, 25:22, 22:25, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela francuskiej PRO A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved