Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Czy Muszynianka przerwie passę porażek?

Liga Mistrzyń: Czy Muszynianka przerwie passę porażek?

fot. archiwum

Niełatwe zadanie czeka zawodniczki Banku BPS Fakro Muszyna. Wicemistrzynie Polski zmierzą się w Baku z tamtejszym Lokomotivem, z którym przegrały na własnym terenie 1:3, prezentując momentami bardzo słabą siatkówkę.

To spotkanie może się okazać bardzo ważne w kontekście awansu do dalszej fazy rozgrywek. Podopieczne Bogdana Serwińskiego jadą do Baku podłamane także ostatnią ligową porażką. To niesamowite, ale muszyniankom udało się pobić niechlubny rekord autowych ataków z meczu z Lokomotivem. W minioną sobotę przeciwko PTPS popełniły w tym elemencie aż 19 błędów, w sumie zrobiły ich tyle, że oddały rywalkom za darmo jednego seta. – Mój zespół zachowywał się kuriozalnie – w tej sytuacji nie dziwią mocne słowa trenera Bogdana Serwińskiego. – Przykład drugiego seta. Zdobyliśmy atakiem siedemnaście punktów, przeciwnik dziewięć, tylko przeciwnik nie popełnił żadnego błędu, może jeden, natomiast my jedenaście. Jak można to wygrać? Mój zespół popełnił 34 błędy, trudno to nazwać zespołem, jak popełnia taką ilość błędów. To jest tak, jakbyśmy się pozbierali na podwórku i poszli grać w siatkówkę. Cóż, siatkówka jest, jaka jest, zęby trzeba zacisnąć i pracować dalej – podsumował szkoleniowiec. Oznacza to, że ekipę z Muszyny czeka w najbliższym czasie bardzo, bardzo dużo pracy. Niestety, ale ostatnie dwa mecze naszpikowana gwiazdami drużyna przegrała na własne życzenie. W meczu z Lokomotivem Muszynianki zanotowały 55% przyjęcia pozytywnego i 44% perfekcyjnego, przy odpowiednio 35 i 18% odbioru przyjezdnych. Co z tego, skoro to podopieczne Giuseppe Cuccariniego i tak kończyły więcej piłek. Niestety, przyczyniła się do tego nie najlepsza gra rozgrywającej Valentiny Sereny, która już we wcześniejszych meczach zdecydowanie nadużywała wystaw na lewy atak, co szybko rozszyfrowały rywalki. Najważniejsze jednak, by poprawić swoją grę. Podopieczne trenera Serwińskiego na pewno na to stać, co pokazał choćby drugi set przeciwko zawodniczkom z Baku, kiedy to nie pozostawiły rywalkom żadnych złudzeń. Duży ciężar spadnie także na szkoleniowca, bo to on będzie musiał przekonać swoje siatkarki, by jak najszybciej wymazały z pamięci ostatnie występy, co nie będzie łatwe.

Mimo że podopieczne trenera Cuccariniego wygrały w Muszynie, i to dość zdecydowanie, to też mają nad czym pracować. Ich największą bolączką jest przyjęcie zagrywki, które okresami kształtowało się na bardzo niskim poziomie. Co ciekawe, nie miało to aż tak wielkiego przełożenia na skuteczność ataku, bo np. Aneta Havlickova, mimo 44 zbić, nie została zatrzymana blokiem ani razu. Siatkarki Lokomotivu górowały też nad Polkami swoją fizyczną grą, a niedokładne przyjęcie czy niechlujną grę w obronie potrafiły nadrobić zagrywką i blokiem bądź mocnym atakiem, w którym brylowała głównie czeska atakująca. Jej zatrzymanie to z pewnością klucz do wygrania rewanżu. Mimo dużego doświadczenia, to cały czas młoda zawodniczka i zdarza jej się popełniać proste błędy, ale najpierw trzeba na niej wywrzeć większą presję blokiem, bo w Muszynie zupełnie się to nie udało. Imponująca warunkami fizycznymi zawodniczka zdobyła w pierwszym spotkaniu 22 punkty, czyli ponad 1/3 tego, co cały zespół z Azerbejdżanu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved