Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Czy ZAKSA oprze się Trentino Volley?

Liga Mistrzów: Czy ZAKSA oprze się Trentino Volley?

fot. archiwum

Mistrzowie świata, Itas Diatec Trentino, przed tygodniem wygrali z ZAKSĄ 3:0. Choć mecz nie był wcale jednostronny, to ekipa z Włoch zgarnęła niezwykle cenne trzy „oczka". Czy podopieczni Daniela Castellaniego zrewanżują się rywalom?

Mecz rozgrywany w Trydencie niewątpliwie obfitował w emocje. Oba zespoły grały bardzo równo, pokazały wiele spektakularnych zagrań i kibice na pewno nie mogli narzekać na nudę. We wszystkich trzech odsłonach siatkarze ZAKSY grali z Itasem jak równy z równym do stanu 20:20, a w decydujących o losach meczu końcówkach kędzierzynianie tracili koncentrację i umykało im zwycięstwo. Niewątpliwie porażki 22:25 w każdym z setów nie są deklasacją, ale pozostawiły po sobie niedosyt, bo rywal był zawsze na wyciągnięcie ręki. – Żeby zrozumieć, co osiągnęliśmy, trzeba powiedzieć jasno – to była pierwsza porażka naszych rywali w sezonie. Dzięki temu nasz sukces nabiera większego znaczenia, a to zwycięstwo podniosło nasze morale – cieszył się ze zwycięstwa atakujący wicemistrzów Włoch, Jan Stokr.

Po przerwaniu zwycięskiej passy w europejskich rozgrywkach ZAKSĘ czekał kolejny cios – przerwanie passy zwycięstw w PlusLidze. Przeszkodą nie do pokonania okazała się być bydgoska Delecta. Grający we własnej hali bydgoszczanie zwyciężyli 3:2, ale byli o krok od sprawienia większej niespodzianki – wygrania meczu z liderem bez straty seta. Prowadząc w meczu 2:0, podopieczni Piotra Makowskiego myśleli już chyba o nagłówkach gazet, które pojawią się następnego dnia w kioskach i najpierw stracili jednego, a następnie drugiego seta. Liderzy ZAKSY – Michał Ruciak, Felipe Fonteles i Antonin Rouzier – byli już mocno zmęczeni i nie potrafili przeważyć szali zwycięstwa na stronę kędzierzynian, więc wykorzystał to Stephane Antiga. Były reprezentant Francji pokazał wszystko to, z czego słynął grając jeszcze w Skrze Bełchatów – dobre przyjęcie, bardzo trudną zagrywkę i mocny, ale także techniczny atak. Zawodnicy Castellaniego nie potrafili zatrzymać rozpędzonego „Stefana” i musieli uznać wyższość Delecty. – Na pewno będziemy mieli o czym myśleć. Nie zagraliśmy dobrze w tym spotkaniu, mieliśmy duże problemy w przyjęciu zagrywki i zepsuliśmy za dużo własnych serwisów. To od razu przełożyło się na wynik, nie mogliśmy zdobywać punktów, a sami je traciliśmy – przyznał nieco zasmucony porażką Michał Ruciak.

Równie zacięte spotkanie rozegrali siatkarze z Trydentu. W pojedynku na szczycie włoskiej Serie A1 Itas Diatec mierzył się z mistrzem Włoch, Cucine Lube Banca Marche Macerata. W tym pojedynku, tak jak w spotkaniu ZAKSY, cała historia zakończyła się dopiero w tie-breaku. Itas prowadząc 2:0 pozwolił Simone Parodiemu i jego kolegom wyrwać sobie z rąk jeden cenny punkt. Zawodnicy prowadzeni przez Radostina Stojczewa przebudzili się dopiero w tie-breaku, którego wygrali 15:12 i zamiast 3 „oczek” musieli zadowolić się dwoma punktami.



W poprzednim sezonie Itas Diatec Trentino we własnej hali uległ ZAKSIE 2:3, choć gracze z województwa opolskiego mogli spokojnie zakończyć ten pojedynek w trzech odsłonach. W rewanżu Juantorena i spółka nie byli już tak przyjaźnie nastawieni i szybko rozprawili się z kędzierzynianami 3:0. Szczególnie zabolała porażka w trzeciej odsłonie, gdzie mistrzowie świata wręcz zmiażdżyli rywali 25:9.

Mając na uwadze spotkanie sprzed tygodnia i mecze ligowe obu drużyn, można mieć lekką obawę o występ ZAKSY. W meczu w Trydencie tak równy przebieg spotkania kędzierzynianom zagwarantował Antonin Rouzier, który kończył niemal wszystkie piłki, które posłał do niego Paweł Zagumny. Do „oczek” zdobytych przez Francuza po trochu dołączył się Felipe Fonteles i Michał Ruciak. Była to jednak zbyt mała pomoc, która w pewnym momencie spotkania jeszcze się zmniejszyła, gdy Ruciak został „wyleczony” z gry w siatkówkę po kilku spektakularnych blokach Itasu. Wydaje się, że jeśli Juantorena, Kazijski i Stokr zagrają tak samo dobrze jak w meczu z Maceratą, a do tego cały zespół Trentino zaprezentuje mocną i stabilną zagrywkę, to sam Rouzier niestety może nie wystarczyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved