Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Stanisław Gościniak: Moim zadaniem jest jak najwięcej nauczyć

Stanisław Gościniak: Moim zadaniem jest jak najwięcej nauczyć

fot. archiwum

- Głównym celem tej młodzieży są rozgrywki mistrzostw Polski juniorów, w których zakładamy, że będziemy walczyć o jakieś dobre, wysokie lokaty - powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener Delic-Polu Norwida Częstochowa, Stanisław Gościniak.

Kolejny mecz, kolejna porażka, kolejny raz brak punktów. Jak oceni pan to spotkanie i występ swoich zawodników?

Stanisław Gościniak:Poza drugim setem, w którym była walka i nasze tradycyjne błędy w końcówce, nie graliśmy dobrze. Wszystkie zespoły, z którymi gramy, to ekipy starsze, bardziej doświadczone, a tutaj grają chłopcy w większości z 2 i 3 klasy liceum. Oni się po prostu uczą – tak to widzę. W tych pojedynkach nabywają doświadczenia i umiejętności, bo trening i mecz to zupełnie co innego.

W dzisiejszym pojedynku bardzo dużą rolę odegrała zagrywka. Szczególnie w pamięć pana podopiecznych zapadł Rafał Rybarczyk, który nie zwalniał ręki i wielokrotnie odrzucał was od siatki albo bezpośrednio punktował tym elementem.



Tak, zgadzam się z tym. Zagrywka to zawsze jeden z elementów, których ja się najbardziej obawiam, bo moi zawodnicy nie dysponują mocną zagrywką. Z tak silnym serwisem chłopcy mierzą się czasem podczas treningu, ale jest to nieco „sztucznie” stworzony serwis, który ma ich tylko nieco oswoić i przyzwyczaić do mocnych uderzeń. Efekt jest taki jak w dzisiejszym spotkaniu – dwóch zawodników bardzo mocno zagrywało i seriami zdobywali punkty.

Praktycznie przez całe spotkanie – czy zespołowi szło dobrze, czy szło źle – pan siedział spokojnie i robił notatki. Czy zawsze tak to wygląda – Stanisław Gościniak ma żelazny spokój i zimną krew?

To jest chyba kwestia doświadczenia i rozeznania się w możliwościach zespołu. Nie mogę sobie pozwolić na jakieś nerwowe reakcje, bo nie chcę jeszcze bardziej stresować tych młodych ludzi. Jakbym zaczął żywiołowo reagować, to myślę, że dopiero moglibyśmy mieć „cyrk” (śmiech). Moim zadaniem jest jak najwięcej tych chłopaków nauczyć – pod względem techniki, taktyki, ale także mentalności i nastawienia.

W zeszłym roku siatkarze Delic-Polu Norwida również występowali w rozgrywkach II ligi mężczyzn, ale na tym etapie sezonu mieli lepszy dorobek punktowy niż obecna drużyna. Jak dobrze pamiętamy, Delic-Pol został w ubiegłym sezonie mistrzem Polski juniorów. Czy chłopcy trenujący dzisiaj pod pana okiem również mają szansę na taki sukces?

Nie możemy porównywać zeszłego i obecnego sezonu, bo w tamtym roku grali tutaj zupełnie inni zawodnicy. To była drużyna złożona głównie z uczniów 3 klasy liceum wsparta dwójką bardziej doświadczonych, starszych siatkarzy. Tak jak w zeszłym roku, stawiam przed sobą zadanie przygotowania Delic-Polu do rozgrywek mistrzostw Polski juniorów. Start w II lidze jest etapem tych przygotowań i okazją do sprawdzenia i doskonalenia siebie w rywalizacji z bardziej doświadczonymi, ogranymi i starszymi zespołami. Porażki na pewno nas nie budują i żeby chłopaków bardziej nie stresować przed meczami, rozmawiamy z nimi i tłumaczymy czemu służą te rozgrywki. Oni się tego powoli uczą i dociera to do nich. Głównym celem tej młodzieży są rozgrywki mistrzostw Polski juniorów, w których zakładamy, że będziemy walczyć o jakieś dobre, wysokie lokaty.

Czy przed chłopakami zostało postawione jakieś zadanie minimum na turniej o mistrzostwo Polski juniorów? A może w tym roku po prostu jedziecie bronić złota?

Aktualnie startujemy w rozgrywkach II ligi i tutaj odbywają się dla nas ważniejsze spotkania. Nikt nie mówi teraz o celach dotyczących rywalizacji młodzieżowej, bo nie traktujemy spotkań drugoligowych jako jakichś spacerków. Najważniejsze, żeby teraz chłopcy zdobywali doświadczenie, umiejętności, które zaprocentują za jakiś czas. Mamy jeszcze trochę czasu, bo mistrzostwa Polski juniorów na dobre zaczną się dopiero w przyszłym roku, więc ja im tym na razie głowy nie zaprzątam. Ważne są dla nas medale imprez młodzieżowych, a to jest jakiś dodatek – w sporcie tak nie można mówić. Skoro już gramy w tej II lidze, to trzeba tu walczyć o każdy punkt i nie wolno odpuszczać. Cały szkopuł w tym, żeby kolejne porażki w lidze nie powiększały braku wiary we własne umiejętności, a odkrywały elementy, nad którymi trzeba popracować.

W tym sezonie Delic-Pol Norwid nie kontynuował współpracy z AZS-em Częstochowa i siatkarze Norwida nie wspierają akademików w rozgrywkach Młodej Ligi. Jak ocenia pan przydatność spotkań w Młodej Lidze i II lidze? Które mecze mogą zespołowi dać więcej?

Zespoły w Młodej Lidze są, jak sama nazwa wskazuje, młode. Tam jest limit wieku, do którego zawodnicy mogą tam występować. Więcej korzyści daje oczywiście gra z seniorami. W zeszłym sezonie trochę zwycięstw na swoim koncie w Młodej Lidze mieliśmy, ale niestety w tym sezonie wszystko ułożyło się inaczej i tak nie występujemy. Skoro mamy tę II ligę, to w niej gramy i zobaczymy jak to wszystko się ułoży. Młodym zawodnikom ciężko gra się, gdy porażka goni porażkę, bo pojawiają się kolejne znaki zapytania. Może to ja coś robię źle, a może ktoś inny? Ja staram się z tym walczyć i tłumaczę im, że są młodzi, robią postępy. Jak sobie przypomnę jak to wyglądało w pierwszym meczu, a jak wyglądało w dzisiejszym drugim secie… kolosalna różnica.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved