Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: W dreszczowcu w Trydencie lepszy Itas

Serie A: W dreszczowcu w Trydencie lepszy Itas

fot. archiwum

W Serie A mężczyzn doszło do starcia tytanów. W pojedynku na szczycie wicemistrzowie Włoch, Itas Diatec, podejmowali aktualnie panującego mistrza - Maceratę. Jak przystało na pojedynki tych zespołów, spotkanie zakończyło się w tie-breaku.

Obaj szkoleniowcy w takim meczu postawili na najsilniejsze, a co najważniejsze – sprawdzone ustawienia swoich ekip. Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po blokach Emanuele Birarelliego prowadzili 5:2. Podopieczni Alberto Giulianiego nie pozwolili na rozkręcenie się swoim rywalom i szybko ich dogonili. Po asie serwisowym Simone Parodiego obie ekipy dzielił tylko punkt (6:7), ale Itas ponownie szybko odskoczył na trzy „oczka” (11:8). Po przerwie na żądanie Giulianiego dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Ivan Zaytsev i na tablicy wyników znów widniał remis (11:11). Rywalizacja w dalszej części spotkania toczyła się punkt za punkt i żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na kilka „oczek” (16:16, 20:20). Sytuację tę przerwał Matej Kazijski, który asem serwisowym dał Itasowi piłkę setową (24:22). Dwa punkty później zawodnicy zmieniali się stronami, bo seta atakiem skończył Osmany Juantorena (25:23).

Atakujący Maceraty, Sasa Starović, nie będzie miło wspominał początku drugiej odsłony. Para Birarelli-Juantorena bardzo dobrze spisywała się w bloku i „trzymała” serbskiego siatkarza tym właśnie elementem. Podopieczni Radostina Stojczewa wywarli presję na swoich rywalach i bardzo szybko zbudowali solidną przewagę (8:1). Pomimo zmian i przerw, o które prosił Giuliani, zespół Lube Banki wciąż grał źle i nie potrafił odrobić strat. W odróżnieniu od Starovicia, atakujący Itasu Jan Stokr znakomicie dawał sobie radę w ataku i dał swojemu zespołowi prowadzenie 16:7 na drugiej przerwie technicznej. Mając spotkanie pod pełną kontrolą (20:10), klubowi mistrzowie świata nieco się rozprężyli. Punktowy atak i dwa kolejne asy serwisowe Marko Podrascanina zmusiły Stojczewa do poproszenia o przerwę (22:15). Chwila odpoczynku nie podziałała kojąco na zespół. Po kilku kolejnych akcjach wicemistrzowie Włoch mieli co prawda piłkę setową, ale pozwolili rywalom na odbudowanie swojej gry (24:21). Partię, tak samo jak seta poprzedniego, atakiem skończył Juantorena (25:21).

Starović źle zaczął drugą odsłonę, ale w trzeciej zrehabilitował się za ten falstart. Dzięki jego mocnym zbiciom Macerata prowadziła 7:4. Na odpowiedź ze strony gospodarzy nie trzeba było długo czekać – w ataku szalał Juantorena, a gratisowy punkt siatkarzom z Trydentu podarował Dragan Travica (10:8). Od tego momentu wiatr w żagle złapali goście, którzy od remisu 12:12 wyszli na prowadzenie 19:17. Wydatnie pomógł im w tym blok, a konkretnie punkty zdobyte przez Zaytseva oraz Alena Pajenka. Właśnie ten ostatni gracz, słoweński środkowy, przeżywał w tym momencie swoje pięć minut chwały. Pajenk kilka akacji później posłał rywalom asa serwisowego i dał swej ekipie aż sześć szans na skończenie tej partii (24:18). Dopiero trzecia próba okazała się skuteczna i Lube Banka wygrała 25:21.



Czwarta odsłona to ponownie bardzo dobre ataki Zaytseva i Starovicia, którzy zapewnili Maceracie dwa „oczka” przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Blok Mitara Djuricia na Parodim oraz skończony atak czeskiego atakującego Stokra doprowadziły do remisu po 14. Zmęczonego i borykającego się z lekkim urazem Juantorenę zmienił wtedy Filippo Lanza, a Itas bez Kubańczyka w składzie potrafił utrzymać remis aż do stanu 21:21. W kluczowym momencie seta Zaytsev zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (23:21), a chwilę później jęk zawodu fanów Trentino Volley zwiastował kolejnego seta tego arcyciekawego pojedynku (25:23).

„Kto prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3″ – takie powiedzenie od początku tie-breaka nie pasowało do tego spotkania. Jan Stokr, z którego w tej części gry często korzystał Raphael, wyprowadził wicemistrzów Włoch na prowadzenie 6:2. Wynik nieco podciągnął Simone Parodi (5:7), ale szybko zapędy przyjezdnych ostudził Filippo Lanza (9:5). Przy trzeciej piłce meczowej błąd w polu serwisowym popełnił Starović i Itas zwyciężył 15:12. Pomimo zwycięstwa z liderującą Maceratą, Itas Diatec Trentino spadł z drugiego miejsca na trzecią lokatę. Wicemistrzów Włoch wyprzedzili pogromcy Asseco Resovii Rzeszów – Bre Banca Lannutti Cuneo, która 3:1 pokonała Marmi Lanzę Werona.

MVP spotkania: Jan Stokr

Itas Diatec Trentino – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:2
(25:23, 25:21, 23:25, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:
Itas Diatec: Kazijski (15), Juantorena (20), Birarelli (11), Raphael (3), Djurić (9), Stokr (22), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Uchikow, Lanza (3), Chrtiansky i Burgsthaler
Lube Banca: Zaytsev (12), Parodi (15), Stanković (2), Travica (2), Starović (17), Podrascanin (12), Henno (libero) oraz Pajenk (10) i Lampariello

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela ligi włoskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved