Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Rosja: Ekipa Łukasza Żygadły umocniła się na pozycji lidera

Rosja: Ekipa Łukasza Żygadły umocniła się na pozycji lidera

fot. archiwum

W siódmej kolejce rosyjskiej Superligi siatkarze Fakiełu Nowy Urengoj kontynuowali swoją dobrą passę, pokonując w spotkaniu wyjazdowym Prikamje Perm. Kolejnych porażek doznały natomiast ekipy Dynama Moskwa oraz Szachcioru Soligorsk.

Zespół Łukasza Żygadły, Fakieł Nowy Urengoj, od samego początku był stawiany w roli faworyta starcia w Permie. Już pierwsze akcje spotkania potwierdziły te spekulacje, układając się po myśli siatkarzy gości. Partia inaugurująca pojedynek okazała się jednak zdecydowanie najłatwiejszą ze wszystkich. W pozostałych trzech odsłonach meczu podopieczni Ferdinando De Giorgiego musieli walczyć o zwycięstwo dopiero w samych końcówkach, kiedy dużą rolę odgrywać zaczęło także szczęście. Ostatecznie zwyciężyli oni jednak 3:1, inkasując kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. Tym samym umocnili się na pozycji lidera czerwonej dywizji, wyprzedzając o jedno „oczko” rywali z Odińcowa oraz z Krasnodaru. Na parkiecie miejscowego Prikamje Perm wyróżniał się przede wszystkim Konstantin Bakun. Atakujący Fakiełu był najczęściej wykorzystywanym graczem w działaniach ofensywnych, kończąc przy tym 70% swoich akcji. Pozostali siatkarze byli już jedynie tłem dla jego osoby, znacznie ustępując mu w skuteczności swoich ataków.

Całe spotkanie na boisku spędził Łukasz Żygadło, punktując przy tym trzykrotnie w ataku oraz dwa razy blokiem. – Było to ciężkie spotkanie, ponieważ nasi przeciwnicy zaprezentowali się naprawdę dobrze. Moim zdaniem brakuje im jednak jeszcze wiary we własne umiejętności. Dzisiaj udało nam się odrzucić ich od siatki i dzięki temu ułożyliśmy to spotkanie po naszej myśli. Jestem zadowolony, bowiem w naszej grze widać poprawę – skomentował cały pojedynek polski rozgrywający.

Po drugiej stronie siatki dobre spotkanie rozegrał natomiast Aleksiej Karpienko. Rosyjski przyjmujący skończył 57% posłanych do niego piłek, popisując się dodatkowo jednym asem serwisowym. Pomimo porażki, szkoleniowiec był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Różnica klas obydwu zespołów była widoczna gołym okiem. Fakieł to drużyna znacznie bardziej doświadczona i zwyczajnie lepsza. My również jednak zagraliśmy dzisiaj dobrze. Już przed sezonem wiedzieliśmy, że będzie nam ciężko, ale z biegiem czasu chłopcy spisują się coraz lepiej. Podobała mi się dzisiaj postawa Karpienki. Był pewny w polu zagrywki, dobrze przyjmował oraz atakował – zakończył swoją wypowiedź trener zespołu gospodarzy.



Prikamje Perm – Fakieł Nowy Urengoj 1:3
(21:25, 25:22, 23:25, 25:27)

Składy zespołów:
Prikamje: D. Kowaliew (7), Zacharow (1), Kozitsin (6), Likoszerstow (13), A. Kowaliew (3), Karpienko (14), Fomin (libero) oraz Konnow (11), Jakinow (11) i Nikitin (2)
Fakieł: Melnik (15), Titicz (5), Żygadło (5), Mosow (1), Bakun (30), Kritski (11), Sokołow (libero) oraz Sziszkin i Syczew (4)

W siódmej kolejce rozgrywek swoją czwartą porażkę ponieśli siatkarze Dynama Moskwa. Tym razem była ona o tyle bolesna, że podopieczni Jurija Czerednika przegrali przed własną publicznością w zaledwie trzech setach. Ich egzekutorem okazała się tym razem ekipa Gubernii Niżny Nowogród, w której wiodącą postacią okazał się nie po raz pierwszy Nikołaj Pawłow. Urodzony na Ukrainie atakujący skończył 57% posłanych do niego piłek, dokładając do tego dwa punkty zdobyte w elemencie zagrywki. Na lewym skrzydle dzielnie wspomagał go również Siergiej Sawin, który zamienił na punkt niemal dwie trzecie swoich akcji. Warta odnotowania jest także postawa Aleksieja Ostapienki. Środkowy ten w ostatnim czasie spisuje się naprawdę rewelacyjnie, a tym razem jego skuteczność w ataku wyniosła aż 75%. – Bardzo poważnie podeszliśmy do tego spotkania. W zespole mamy wielu nowych zawodników, którzy chcą pokazać się z jak najlepszej strony. Spotkania przeciwko takim rywalom jak moskiewskie Dynamo zawsze wzbudzają dodatkowe emocje. Jest to bardzo utytułowana ekipa, która ma w składzie mnóstwo gwiazd – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego.

Głównym problemem zespołu prowadzonego przez Jurija Czerednika niezmiennie pozostają kontuzje trzech podstawowych skrzydłowych. Do gry wciąż nie są jeszcze gotowi Siemion Połtawski, Bartosz Kurek oraz Peter Veres, którzy mieli stanowić o sile stołecznego Dynama. Tymczasem na boisku muszą zastępować ich Paweł Krugłow, Aleksander Markin oraz nominalny środkowy Leonid Szadilow. Te braki aż nadto przekładają się na zdecydowanie słabszą postawę wicemistrzów Rosji, o czym wspomniał również Aleksiej Ostapienko. – Brak podstawowych przyjmujących w składzie Dynama na pewno bardzo ułatwił nam dzisiaj zadanie. Gdy byli oni obecni na boisku, nasze szanse na zwycięstwo byłyby zdecydowanie mniejsze – dodał na zakończenie swojej wypowiedzi.

Po porażce odniesionej przez siatkarzy ze stolicy kraju znaleźli się oni na szóstej pozycji w tabeli swojej dywizji, jednak do liderów mają zaledwie pięć punktów straty.

Dynamo Moskwa – Gubernia Niżny Nowogród 0:3
(23:25, 16:25, 24:26)

Składy zespołów:
Dynamo: Grankin (1), Szadilow (6), Markin (12), Szczerbinin (4), Krugłow (17), Kriwets (8), Stepanian (libero), Bragin (libero) oraz Afinogenow, Bezrukow, Boldyrjew (1) i Nikitin (2)
Gubernia: Esko (5), Ostapienko (9), Pawłow (18), Nikić (6), Syczew (6), Sawin (12), Petropawłow (libero) oraz Dranisznikow, Jegorow, Szulgin, Tjurin i Ljamin

Zgodnie z przewidywaniami ekspertów potoczyła się także rywalizacja w podmoskiewskim Odińcowie. Miejscowa Iskra pokonała w czterech setach rywali z Soligorska, jednak pojedynek ten nie należał do najłatwiejszych. Jedynie w pierwszym secie siatkarze białoruskiego Szachcioru nie zdołali nawiązać walki z gospodarzami, przegrywając szybko 16:25. W kolejnej partii spotkania wzięli oni jednak odwet na swoich przeciwnikach, a w ostatnich dwóch również postawili im trudne warunki gry, uznając ich wyższość dopiero w samych końcówkach.

Podopieczni Roberto Santiliego bardzo przeciętnie spisywali się w elemencie ataku, kończąc zaledwie 45% swoich akcji. Tego wskaźnika nie poprawił także Gavin Schmitt, który był rewelacją pierwszych tygodni całego sezonu rozgrywek. – Łatwo zwyciężyliśmy w pierwszej odsłonie pojedynku, jednak następne partie pokazały, że w Superlidze nie można lekceważyć żadnego rywala. Wystarczy lekko się zrelaksować i dać przeciwnikowi pograć swoją siatkówkę, a losy całego spotkanie mogą się w jednej chwili odwrócić. Dobrze, że ostatecznie udało nam się zmobilizować i wywalczyć w tym meczu jakże ważne trzy punkty – powiedział po zakończeniu spotkania libero Iskry, Walerij Komarow.

Po drugiej stronie siatki ciężar gry wziął na swoje barki Aleksander Simeonow. Atakował on ze skutecznością 55%, zostając najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej ekipie. Z dobrej strony zaprezentował się również Łukasz Kadziewicz. Polski środkowy skończył cztery ze swoich siedmiu prób w ataku, dokładając do tego trzy punktowe bloki. Na pomeczowej konferencji prasowej krótkiego komentarza udzielił szkoleniowiec Białorusinów, Wiktor Sidelnikow. Gdyby udało nam się wygrać choć seta więcej, byłbym bardzo zadowolony. Niewątpliwie mieliśmy na to sporą szansę w dwóch ostatnich partiach pojedynku. Generalnie rzecz biorąc, nasza gra była dobra, jednak w tych końcówkach zabrakło niezbędnego doświadczenia. Pomimo tego, cieszę się, że zespół wreszcie zaczyna pokazywać się z dobrej strony – dodał na zakończenie.

Iskra Odińcowo – Szachcior Soligorsk 3:1
(25:16, 17:25, 26:24, 26:24)

Składy zespołów:
Iskra: Kozłow (10), Redwitz (7), Kuleszow (5), Kalinin (11), Schmitt (23), Burcew (6), Martyniuk (libero), Komarow (libero) oraz Centalowicz (3), Lesik (5), Jakowlew (3) i Danilow (1)
Szachcior: Nemer (9), Simeonow (19), Kadziewicz (7), Boula (3), Miklaszewicz (9), Lewczenko (1), Aplewicz (libero) oraz Awdoczenko (8), Drapczyński, Udris (3), Goremjikin (1) i Morozow

źródło: inf. własna, lokovolley.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved