Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Kinga Dybek: Trenowałyśmy bardzo rzetelnie

Kinga Dybek: Trenowałyśmy bardzo rzetelnie

fot. archiwum

Jedną z wyróżniających się postaci w sobotnim meczu Pałacu Bydgoszcz z RSMS Police w drugiej lidze siatkarek była Kinga Dybek. Po zakończeniu spotkania siatkarka nie ukrywała radości z wywalczenia kompletu punktów i wyrażała pochlebne opinie o swoim zespole.

Trener bydgoszczanek w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyznał, iż jednym z głównych elementów, który zadecydował o wygranej jego podopiecznych w sobotnim starciu z RSMS Police, był dobry poziom przyjęcia zagrywki. Przyjezdne w tym elemencie swoją uwagę skupiły na Kindze Dybek, do której posyłane było większość serwisów. Zawodniczka Pałacu wywiązywała się jednak ze swojej roli bardzo dobrze, a po jej dograniach rozgrywająca często mogła próbować zgubić blok rywalek. – Bardzo się cieszę, że mogłam przyjmować i pomóc dziewczynom, ponieważ tak naprawdę każda z nas tutaj chciała dać coś od siebie – o swoich koleżankach nie zapomniała przyjmująca zespołu z grodu nad Brdą.

W poprzednich dwóch pojedynkach bydgoszczanki odnosiły zwycięstwa z KS Murowaną Gośliną i Orłem Elbląg po pięciosetowej walce. Cofając się pamięcią do jeszcze wcześniejszego spotkania, podopieczne Macieja Kromrycha również z Energetykiem Poznań rozegrały pięć partii, jednak wówczas z parkietu na tarczy schodziły przeciwniczki. Po sobotnim meczu siatkarki Pałacu mogły cieszyć się nie tylko ze zwycięstwa, ale z kompletu trzech punktów, który walnie przyczynił się do utrzymania wysokiego miejsca w tabeli drugiej ligi grupy 1. – Przez cały tydzień trenowałyśmy bardzo rzetelnie i z tego, iż udało nam się wywalczyć trzy punkty, bardzo się cieszymy – receptę na sukces w starciu z policzankami podała Kinga Dybek.

Pierwsza partia pojedynku przebiegała pod znakiem serii punktowych. Prowadzenie drużyn zmieniało się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie z tej „wojny nerwów” obronną ręką wyszły miejscowe. Po przekroczeniu granicy 20 punktów rozgrywająca Pałacu dużo piłek kierowała do Kingi Dybek, która kilkukrotnie w krótkim odstępie czasowym musiała wykonać sporą ilość ataków, co odbiło się na jej skuteczności w tym fragmencie partii. Czy przyjmująca bydgoszczanek miała siłę na kolejne uderzenia? – Staram się nie myśleć o tym. Zdaje sobie sprawę, że rozgrywająca mi zaufała. Może w tamtym momencie nie do końca udało mi się pomóc w ataku, ale ja, jak i moje koleżanki bardzo się starałyśmy. Mam nadzieję, że w późniejszym fragmencie meczu udało mi się to nadrobić – podkreślała swoją lepszą postawę w kolejnych odsłonach meczu Kinga Dybek.



Wiele doświadczonych siatkarek bądź siatkarzy po zwycięstwie 3:2 podkreśla, iż takie triumfy smakują jeszcze lepiej niż wiktorie odniesione w trzech gładkich partiach. Czy zawodniczki Pałacu po wygranych pięciosetowych „dreszczowcach” z KS Murowaną Gośliną i Orłem Elbląg miały podobne odczucia? – Jeżeli w meczu pada wynik 3:2, to wiadomo, iż była walka i drużyny bardzo chciały wygrać. Tydzień temu z czymś takim się spotkałyśmy i bardzo cieszyłyśmy się z faktu, iż udało nam się odnieść zwycięstwo. Z trzech punktów wywalczonych w meczu z Policami również jesteśmy zadowolone – przyjmująca Pałacu Bydgoszcz zaznaczyła najważniejszy fakt płynący z sobotniego widowiska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved