Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Pierwsza wygrana Błękitnych Ropczyce

II liga M: Pierwsza wygrana Błękitnych Ropczyce

fot. archiwum

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem meczu pomiędzy Cukrownikiem Lublin a Błękitnymi Ropczyce pewnym było, że któraś z drużyn zakończy je pierwszym w sezonie zwycięstwem. Po trzysetowym pojedynku lepsi okazali się Błękitni.

W spotkanie zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, w pierwszych akcjach meczu przyjezdnym zdarzały się bowiem łatwe błędy. W Cukrowniku skutecznie zaatakował Wojciech Kasiura (1:0), ręce blokujących wykorzystał Karol Pyda (3:2), jednak kiedy o przerwę prosił Mateusz Kuśmierz, to ropczycanie prowadzili już 11:8. Dystans zmalał do jednego punktu (13:12), lecz nawarstwiające się po stronie gospodarzy pomyłki pozwoliły gościom ponownie odskoczyć – 17:13. Wówczas drugi czas wziął trener Cukrownika. W końcówce dwoma efektownymi blokami popisał się Mateusz Goryl, który najpierw wraz z Tomaszem Kotylą zatrzymał na prawym skrzydle Kasiurę, zaś akcję później wraz z Marcinem Dobrzyńskim – Pydę (23:16). Wówczas w miejsce Toborka wszedł Wojciech Czerwiński. Na niewiele się to zdało, a seta punktową zagrywką zakończył Dobrzyński (25:17).

Druga partia niemalże w całości przebiegała pod dyktando zawodników z Ropczyc. Po dwóch dobrych akcjach na siatce, najpierw z przechodzącej, a następnie w bloku Kamila Kwietnia, goście prowadzili czterema punktami (5:1). Przy stanie 9:3 trener Kuśmierz sięgnął po kolejne w spotkaniu zmiany. W miejsce Pydy pojawił się Tomasz Kociuba, zaś Antoszaka zastąpił Michał Rejowski. Leworęczny Łukasz Kostrzewa, który rozpoczął seta w wyjściowym składzie, zameldował się na lewym skrzydle, dwoma asami popisał się Kociuba – gospodarze zdołali doprowadzić do remisu (10:10), a czas wziął trener Betleja. Wyrównany poziom gry utrzymywał się do stanu po 17, kiedy to Krzysztof Zięba zablokował atak z przechodzącej, jednak chwilę później nie do zatrzymania na lewym skrzydle okazał się Kotyla (18:17). Tuż po tej akcji pojawił się on w polu zagrywki, gdzie dwukrotnie wypunktował rywali, dając swojej drużynie trzypunktowe prowadzenie. Pierwszą piłkę setową wypracowaną przez Pawła Rusina lublinianie zdołali obronić dzięki skutecznemu atakowi Czerwińskiego (24:19). Po raz drugi w spotkaniu katem gospodarzy okazał się Dobrzyński (25:19).

Trzecią odsłonę goście rozpoczęli bardzo dobrze. Na środku zameldował się Kwiecień, z drugiej linii zaatakował Paweł Rusin (5:2). Cukrownik nie zamierzał jednak złożyć broni. Skuteczny był Kostrzewa, asem serwisowym popisał się Czerwiński (5:4), zaś wyrównanie nastąpiło po dobrej akcji w wykonaniu Kociuby – 6:6. Kiedy dwa błędy popełnili przyjezdni, a zagrywką zapunktował dający świetną zmianę Kociuba, gospodarze prowadzili 10:8, a o przerwę poprosił Michał Betleja. Jego podopieczni szybko odrobili stratę, zaś po bloku Goryla i Kotyli na Kostrzewie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (15:13). O czas poprosił Mateusz Kuśmierz. Przy stanie 18:15 na boisko w Cukrowniku powrócił Antoszak, chwilę później Kociubę zastąpił Toborek, gospodarze nie byli jednak w stanie odrobić strat. W końcówce meczu kilkoma efektownymi akcjami popisał się Paweł Rusin, swoim atakiem z drugiej linii zapewniając piłkę meczową. Spotkanie zakończył blok ropczycan na Pawle Toborku.



Tuż po meczu w zespołach panowała zgoła odmienna atmosfera. Kamil Kwiecień, środkowy Błękitnych, powiedział o tym, jak smakuje pierwsze w sezonie zwycięstwo. – Jesteśmy szczęśliwi. To jest dla nas coś nowego, bo do tej pory parę razy byliśmy blisko, a dopiero dzisiaj się udało, z dobrym rezultatem 3:0.

Zawodnik ten w poprzednim sezonie reprezentował barwy AZS Politechniki Lubelskiej, która nie zdołała utrzymać się w II lidze. Według niego kluczem do zwycięstwa okazała się stabilna zagrywka, gdyż walka na siatce była równa. Z kolei trener Cukrownika Mateusz Kuśmierz nie próbował nawet tłumaczyć swojego zespołu. – Nie było nas w tym meczu, przeciwnik był od nas lepszy w każdym elemencie. Jesteśmy w tej chwili najsłabszą drużyną w tej lidze. Nadal wierzę w tych chłopaków, wierzę, że się utrzymamy. Nie po to spotkaliśmy się w połowie września, żeby tak łatwo odpuścić – powiedział. Lubelska drużyna zmaga się z kontuzjami, dużym utrudnieniem jest też niedyspozycyjność niektórych graczy wynikająca z obowiązków związanych ze studiami bądź pracą. – Na początku sezonu wiedziałem, że może tak się zdarzyć, nie przewidzieliśmy jednak, że w tym samym czasie będą wypadać te sytuacje osobiste. Nadal jednak czekamy na jednego zawodnika, na środkowego i mam nadzieję, że wtedy już będziemy trenować w komplecie – zakończył szkoleniowiec.

ZKS Cukrownik Lublin – KS Błękitni Ropczyce 0:3
(17:25, 19:25, 20:25)

Składy zespołów:
Cukrownik: Antoszak, Toborek, Kasiura, Krzaczek, Zięba, Pyda, Rarak (libero) oraz Bieńko, Kostrzewa, Czerwiński, Kociuba i Rejowski
Błękitni: Kwiecień, Sroka, Dobrzyński, Rusin P., Goryl, Kotyla, Betleja (libero) oraz Rusin W., Białorudzki, Gajosz, Plizga i Waszczuk (libero)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved