Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin Kęty pokonał Ślepsk Suwałki

I liga M: Kęczanin Kęty pokonał Ślepsk Suwałki

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty odnieśli trzecie zwycięstwo w I lidze mężczyzn. W meczu rozegranym w sobotę na własnym parkiecie pokonali drużynę z Suwałk 3:1. To dobry prognostyk przed zbliżającym się pojedynkiem w kolejnej rundzie Pucharu Polski.

Patrząc na początek pierwszego seta, z pewnością nikt z obecnych na meczu Kęczanina ze Ślepskiem nie obstawiłby prawidłowo wyniku spotkania. Gospodarze zupełnie nie potrafili wejść w prawidłowy rytm gry, tracąc punkt za punktem. Pierwsze oczko siatkarze UMKS-u zdobyli dzięki autowemu atakowi Jakuba Peszki. Ten jednak szybko zrehabilitował się asem serwisowym i kiedy kęczanie przegrywali już 1:5, o czas poprosił trener Marek Błasiak. Po powrocie na parkiet siatkarze znad Soły stracili jeszcze jedno oczko po ataku Wojciecha Winnika, potem zaś zaczęli odrabiać straty. Wyrównać wynik udało się im jednak dopiero przy stanie 15:15 i to dzięki zmianom dokonanym przez szkoleniowca kęczan (Wawrzyniak za Błasiaka, Pietraszko za Myserę). Gospodarze kontakt punktowy z rywalami nawiązali, kiedy w polu serwisowym pojawił się Jonasz Biegun. Atakujący Kęczanina zapisał na koncie drużyny trzy oczka z rzędu. Od tego momentu aż do stanu 20:20 gra toczyła się na przewagi. Wtedy dwa autowe ataki siatkarzy UMKS-u zmusiły szkoleniowca z Kęt do wzięcia drugiego czasu. Na szczęście miejscowym ponownie udało się doprowadzić do remisu. Dalej gra była bardzo wyrównana, ale po asie serwisowym Artura Ratajczaka to Ślepsk miał pierwszą szansę na rozstrzygnięcie seta na swoją korzyść. Nie wykorzystał jej jednak, a przy stanie 26:26 goście dali kęczanom setbola, dotykając siatki. Partię pięknym asem serwisowym zakończył Marek Wawrzyniak (28:26).

Druga odsłona rozpoczęła się dużo bardziej korzystnie dla gospodarzy. Po ataku z lewego skrzydła Stanisława Wawrzyńczyka i krótkiej Pawła Pietraszki kęczanie odskoczyli rywalom na dwa punkty. Gościom udało się nawiązać kontakt punktowy z UMKS-em dopiero w momencie, kiedy przy stanie 7:4 Winnik popisał się atakiem po przekątnej, a kęczanie mieli problemy z przyjęciem zagrywki Mariusza Schamlewskiego (7:6). Gospodarze, po skutecznych atakach Bieguna i dzięki błędom rywali (17:12), szybko odbudowali znaczną przewagę. Potem jednak sytuacja odwróciła się i to kęczanie zaczęli tracić punkty po błędach własnych, a po ataku Kamila Skrzypkowskiego z lewego skrzydła i asie serwisowym tego zawodnika było już 21:21, po chwili zaś już… 24:24. Wtedy Winnik przebił się przez potrójny kęcki blok, a w następnej akcji zawodnicy z Suwałk zatrzymali na siatce przyjmującego UMKS-u, ustalając wynik na 26:24.

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Pierwszy punkt na swoim koncie zapisały Suwałki po ataku Peszki. Dalej gra toczyła się wet za wet. Na minimalne prowadzenie Ślepsk wysunął się, kiedy przyjmujący gości zatrzymał na siatce Bieguna i Wawrzyńczyka, a Pietraszko posłał piłkę w aut (7:10). Kęczanie zdołali jednak wyrównać przy stanie 14:14. Gra toczyła się na przewagi aż do 20:20. Wtedy punkt z krótkiej zdobył kęcki środkowy, a Wawrzyniak kolejny raz w tej odsłonie rozbił Ślepsk mocną zagrywką (23:21). Potem Kubica zaserwował w aut, a asem popisał się Skrzypkowski i było po 23. Przyjmujący Suwałk nie wytrzymał jednak ciśnienia i kolejna zagrywka w jego wykonaniu była autowa. Seta blokiem zakończył Michał Mysera (25:23).



Ostatnia partia należała do Kęczanina. Chociaż początek odsłony był wyrównany (3:3, 5:5, 10:10), gospodarze wyszli na spore prowadzenie, dzięki dobrej grze Mysery na środku i Błasiaka na przyjęciu oraz doskonałej zagrywce Wawrzyniaka. Dodając do tego wiele błędów po stronie Ślepska, po kilku minutach było już 17:14. Wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił trener Wasilkowski. Na niewiele się to jednak zdało, bo po powrocie na parkiet Winnik posłał piłkę w aut, a Igor Walczykowski, który w tym secie zastąpił Bieguna, zdobył punkt atakiem z prawego skrzydła. Autowa zagrywka Mateusza Leszczawskiego dała gospodarzom dwudzieste oczko, a dobra gra Wawrzyniaka i Walczykowskiego na skrzydłach zaowocowała wynikiem 22:16. Szkoleniowiec Suwałk próbował ratować sytuację zmianami w szeregach swojej drużyny (Sobański za Ratajczaka na zagrywkę). Wtedy goście zdołali zablokować kęckiego atakującego na siatce, ale w następnej akcji Ratajczak zepsuł zagrywkę. Autowy atak Janusza Górskiego dał kęczanom pierwszą szansę na rozstrzygnięcie meczu na swoją korzyść. Przyjmujący Ślepska zrehabilitował się jeszcze, atakując po skosie w środek parkietu (24:19). Kolejną piłkę z zagrywki posłał jednak w aut, kończąc seta wynikiem 19:25.

UMKS Kęczanin Kęty – Ślepsk Suwałki 3:1
(28:26, 24:26, 25:23, 25:19)

Składy zespołów:
Kęczanin:
Fijałek, Biegun, Wawrzyńczyk, Błasiak, Kubica, Mysera, Mierzejewski (libero) oraz Kapuśniak, Walczykowski, Wawrzyniak, Pietraszko i Gaweł
Ślepsk: Schamlewski, Ratajczak, Peszko, Leszczawski, Winnik, Skrzypkowski, Dembiec (libero) oraz Górski, Jurkojć, Wasilewski i Sobański

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: sportowe-kety.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved