Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Wicemistrz silniejszy od częstochowian

PlusLiga: Wicemistrz silniejszy od częstochowian

fot. archiwum

Drużyna trenera Kardosa po pokonaniu mistrza Polski miała chrapkę na zwycięstwo w meczu ze srebrnymi medalistami. W nim częstochowscy siatkarze zdołali jednak skutecznie przeciwstawić się Skrze tylko w jednej odsłonie i nie zdobyli w meczu punktów.

Zawodnicy z ławki są równorzędni pozostałym i tylko to, że występują mniej na boisku, czy ograniczenia obcokrajowców, powoduje, że tak dysponujemy zespołem – mówił po czwartkowym spotkaniu z AZS-em Olsztyn trener Jacek Nawrocki, w którym w wyjściowym składzie pojawili się Cala i Bąkiewicz. Do pojedynku z akademikami z Częstochowy PGE Skra również podeszła w zmienionym składzie. Tym razem w szóstce znalazł się Cupković, Woickiego zastąpił od pierwszych akcji Vincić, a po przerwie spowodowanej chorobą powrócił również Pliński. W ekipie gospodarzy w pierwszym składzie wybiegli również „bełchatowscy” zawodnicy – wypożyczeni do AZS-u Lisinać, Piechocki i Bociek.

To ten ostatni napsuł wicemistrzom Polski dużo krwi i nerwów. Ten 22-letni atakujący był niemal nie do zatrzymania dla bloku Skry, również obrońcy w polu nie byli w stanie podbić jego uderzeń. To w dużej mierze jego dobra gra pozwoliła miejscowym prowadzić wyrównaną grę z dużo bardziej utytułowaną i doświadczoną ekipą z Bełchatowa. Oba zespoły przeplatały ciekawe i dobre akcje zepsutymi zagrywkami. Cała partia stała na wyrównanym poziomie, a w końcówce boiskowe ogranie bełchatowian wzięło górę i partia padła łupem Wlazłego i spółki.

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony sytuacja zmieniła się, gdy w polu zagrywki stanął Hebda, który przy współpracy z resztą zespołu, który wyprowadzał skuteczne kontrataki, zbudował kilkupunktową przewagę (9:2). Wypracowana nadwyżka pozwoliła gospodarzom spokojnie prowadzić swoją grę. Bełchatowianie stracili jakby koncepcję gry, a dodatkowo raz po raz dobrze działała częstochowska „ściana” na siatce. W samym drugim secie podopieczni trenera Kardosa czterokrotnie zatrzymywali blokiem rywali – w szczególności nie spisującego się najlepiej Cupkovica, który ostatecznie został zmieniony przez trenera Nawrockiego na jego rodaka – Atanasijevica. Nic to nie dało, a częstochowianie, skuteczniejsi w przyjęciu i ataku, spokojnie dokończyli drugiego seta, wygrywając go do 17.



Obraz gry zmienił się na korzyść bełchatowskiego zespołu już na początku kolejnej części spotkania. Wszystko za sprawą gry od pierwszych akcji Woickiego i Atanasijevica. To na tym młodym Serbie opierała się cała gra Skry. Wicemistrzowie Polski wzmocnili uderzenie zza linii dziewiątego metra, co miało przełożenie nie tylko na kontry, ale i na skuteczność zespołu w bloku. Wreszcie udało się Skrze powstrzymać w ataku niemal bezbłędnego dotychczas Boćka, a kilka wypracowanych punktów różnicy na korzyść przyjezdnych ustawiło całego seta. Podobnie było w czwartej, ostatniej odsłonie. Świetna zagrywka bełchatowskich środkowych znacznie ułatwiła drużynie Jacka Nawrockiego grę i choć akademicy starali się utrzymać blisko przeciwników, cały czas naciskając i doprowadzając do nerwowych sytuacji, to jednak musieli uznać wyższość wicemistrzów Polski zarówno w secie, jak i w całym pojedynku.

AZS Częstochowa – Skra Bełchatów 1:3
(23:25, 25:17, 19:25, 21:25)

Składy zespołów:
AZS: Hunek (3), Lisinać (12), Kaczyński (10), Hebda (14), Bociek (18), Janusz (1), Piechocki (libero) oraz Marcyniak (1), Stelmach, Szlubowski (3) i Bik
Skra: Wlazły (13), Pliński (11), Kłos (10), Cupković (3), Vincić (2), Winiarski (14), Zatorski (libero) oraz Woicki, Atanasijević (8), Cala (1) i Bąkiewicz

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved