Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy w Łuczniczce polegnie kolejny faworyt do mistrzostwa?

PlusLiga: Czy w Łuczniczce polegnie kolejny faworyt do mistrzostwa?

fot. archiwum

Niecałe dwa tygodnie temu aktualni mistrzowie Polski opuszczali Bydgoszcz ze spuszczonymi głowami. Czy w niedzielne popołudnie siatkarze Delecty odprawią z kwitkiem brązowych medalistów poprzedniego sezonu PlusLigi i liderów tabeli w rozgrywkach 2012/2013?

Do grodu nad Brdą przyjedzie zespół, który na polskich parkietach w tym sezonie nie musiał jeszcze przełknąć goryczy porażki. Do środy podopieczni Daniela Castellaniego byli również niepokonani na arenie europejskiej. Ich passę przerwali dopiero zawodnicy Trentino Volley. Czterokrotni klubowi mistrzowie świata w trzech setach – wszystkie kończyły się wynikiem 25:22 – pokonali kędzierzynian. W związku z tym bardziej niż pewne jest to, iż siatkarze ZAKSY będą chcieli niepowodzenie na Starym Kontynencie odkuć w niedzielne popołudnie w starciu z Delectą. Przesłanek ku temu, że to zadanie może zakończyć się powodzeniem, jest bardzo wiele. Podstawową zaletą przyjezdnych będzie ich sytuacja w tabeli. Sześć wygranych spotkań i tylko jedno „oczko” stracone sprawiło, iż podopieczni trenera Castellaniego pewnie zmierzają po wygranie rundy zasadniczej. Wrażenie wywołują również wyniki z głównymi pretendentami do tytułu mistrzowskiego. PGE Skra Bełchatów, Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel w starciu z kędzierzynianami ugrali łącznie zaledwie trzy partie.

Patrząc pod względem sytuacji w tabeli, gracze Delecty niewiele ustępują swoim jutrzejszym rywalom. Na sześć pojedynków podopieczni Piotra Makowskiego wygrali cztery, zdobywając w nich komplet 12 punktów. Na tarczy bydgoszczanie schodzili po pojedynkach z PGE Skrą Bełchatów (0:3) i AZS Politechniką Warszawską (1:3). Bez wątpienia największe wrażenie wywołuje wynik Delecty w starciu z Asseco Resovią Rzeszów. Mistrzowie Polski wyjechali z hali Łuczniczka z zaledwie jedną zwycięską partią. Co prawda kolejne wyniki rzeszowian w polskiej lidze i na europejskich parkietach pokazują, iż podopieczni Andrzeja Kowala mają problemy z dojściem do optymalnej dyspozycji, jednakże nie umniejsza to sukcesu siatkarzy z Bydgoszczy, którzy swojej dobrej grze zawdzięczają wiktorię nad obrońcami mistrzowskiego tytułu.

Faworyta niedzielnego meczu spróbujmy również znaleźć patrząc w pomeczowe statystyki. Naszą „wędrówkę” wokół liczb rozpoczniemy od ataku. Po stronie Delecty najbardziej w tym elemencie obciążeni są Dawid Konarski i Stephane Antiga. Obaj notują skuteczność swoich zagrań na poziomie 50%, a łącznie zdobyli już 150 punktów dla swojej drużyny. Wśród przeciwników zapracowanego Antonina Rouziera (74 punkty) mocno odciąża Felipe Fonteles. Brazylijczyk również otrzymuje wiele piłek od Pawła Zagumnego, aż 57% jego zagrań kończy się udaną akcją w ataku dla kędzierzynian. Blok nie jest przewagą żadnego z zespołów, gdyż oba spisują się w nim niemal identycznie. O „oczko” lepsi są podopieczni Daniela Castellaniego (67-66). Niewątpliwym królem siatki jest Marcin Możdżonek, który w tym sezonie już 17 razy zafundował przeciwnikom siatkarską „czapę”. Czy po jutrzejszym meczu zawodnikom Delecty jego blok będzie się śnił po nocach? Języczkiem u wagi w niedzielne popołudnie powinno być przyjęcie zagrywki. Ta kwestia może dotyczyć zwłaszcza drużyny ZAKSY, w której prawdopodobnie nie będzie mógł wystąpić Piotr Gacek. Podstawowy libero w ubiegłym tygodniu walczył z urazem kolana i kostki, a w ostatnich dniach popularny „Gato” musiał poddać się operacji z racji zapalenia wyrostka robaczkowego. Wydaje się, iż w jutrzejszym spotkaniu zastąpi go ktoś z dwójki Sergiej Kapelus/Łukasz Koziura. Pierwszy z wymienionych siatkarzy wystąpił na pozycji libero przeciwko Trentino Volley, notując 36% pozytywnego odbioru serwisu i popełniając jeden błąd w tym elemencie. Z kolei Łukasz Koziura w pojedynku z Jastrzębskim Węglem przyjmował 27 piłek, z czego 11 odbiorów okazało się negatywnych, a młodemu libero zanotowano 26% przyjęcia bardzo dobrego. Jednakże bez względu na to, kto wybiegnie w składzie kędzierzynian, trener rywali nie przywiązuje do tego większej wagi. – Jeśli będziemy chcieli trafić serwisem młodego libero, który ostatnio występował w ligowym spotkaniu, to możemy się na tym „przejechać”. Musimy po prostu zagrać trudną zagrywką – podkreślał w wywiadzie dla Strefy Siatkówki Piotr Makowski.



Obie drużyny w poprzednim sezonie miały okazję rywalizować ze sobą czterokrotnie. Dwa z tych spotkań odbyły się w fazie zasadniczej, a dwa kolejne w ćwierćfinale Pucharu Polski 2012. Bilans tych pojedynków jest korzystny dla kędzierzynian, którzy odnieśli cztery zwycięstwa. Bydgoszczan stać było jedynie na urwanie punktów rywalom podczas wyjazdowego spotkania w fazie zasadniczej PlusLigi 2011/2012, kiedy polegli dopiero w tie-breaku. U siebie podopieczni Piotra Makowskiego przegrali 1:3, a identyczne rezultaty padły w 1/4 finału Pucharu Polski na korzyść ZAKSY.

– Po to się trenuje ciężko cały tydzień i wcześniej w okresie przygotowawczym, żeby teraz wychodzić na boisko i zdobywać punkty, zdobywać zwycięstwa. Taka jest reguła w sporcie. Jesteśmy zawodowcami, za to dostajemy pieniądze, za wygrane mecze mamy premie i na pewno przed każdym spotkaniem zawodników nie trzeba będzie mobilizować – słowa Sebastiana Świderskiego dobitnie pokazują, iż przyjezdni będą chcieli jutro wywieźć z hali Łuczniczka komplet punktów. Czy umożliwią im to gospodarze, niesieni dopingiem własnej publiczności? Wszystko rozstrzygnie się w niedzielne popołudnie, a pierwszy gwizdek sędziego wyznaczono kilku minut po godzinie 14:30. Do naszego serwisu zapraszamy na obszerną relację z tego wydarzenia.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved