Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Impel nadal na równi pochyłej, trzy sety dla MKS-u

ORLEN Liga: Impel nadal na równi pochyłej, trzy sety dla MKS-u

fot. Dariusz Chećko

Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza do Wrocławia wybrały się po zwycięstwo i swój cel zrealizowały bardzo szybko. Ekipa trenera Rafała Błaszczyka nie postawiła ciężkich warunków przyjezdnym i uległa im po rozegraniu trzech setów.

Początek spotkania należał do przyjezdnych, które na pierwszej przerwie technicznej zameldowały się z trzypunktowym prowadzeniem (8:5), a na duże słowa uznania zasługiwała świetnie spisująca się w ataku Joanna Kaczor. Po powrocie na plac gry wrocławianki poprawiły nieco swoją grę – wykorzystując błędy rywalek były o krok od doprowadzenia do remisu (10:11). Kolejne akcje należały jednak do podopiecznych Waldemara Kawki – skutecznie atakowały Kaczor i Plchotova, a błąd własny siatkarek z Wrocławia zmusił trenera Błaszczyka do poproszenia o przerwę dla swojego zespołu (10:14). Krótka przerwa nie przyniosła przełamania – Impel Wrocław wciąż nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze grające przeciwniczki. Trener ekipy z Dolnego Śląska chcąc odmienić obraz gry swojej ekipy przy stanie 13:18 dokonał podwójnej zmiany – na boisku pojawiły się Kim Stalens oraz Katarzyna Mroczkowska, które zastąpiły Katarzynę Konieczną i Martę Haładyn. Tuż przed końcówką seta gospodynie starały się zmniejszyć stratę – udało im się nawet zniwelować ją do „jedynie” dwóch punktów (17:19), ale to wciąż było za mało, by myśleć o wygranej w tej partii. Pierwsza odsłona należała do dąbrowianek, które wygrały 25:20.

Druga partia rozpoczęła się od lepszej gry wrocławianek, które szybko wyszły na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Patrząc na początek seta dało się zauważyć, iż siatkarki z Dolnego Śląska wyciągnęły wnioski z pierwszej odsłony – zdecydowanie poprawiły skuteczność w ataku. Kilkupunktowa strata wpłynęła bardzo niekorzystnie na postawę ekipy z Dąbrowy, która zaczęła popełniać sporo błędów własnych. Przy stanie 12:6 dla gospodyń trener Kawka poprosił o czas dla swojego zespołu. Po powrocie na plac gry siatkarki Tauronu ruszyły do odrabiania strat. Trudna zagrywka, najpierw w wykonaniu Śliwy, a następnie Plchotovej, a do tego skuteczna gra na siatce okazały się kluczem do sukcesu – tuż przed drugą przerwą techniczną na tablicy widniał remis (15:15). Blok Katarzyny Mroczkowskiej oraz pomyłka w ataku Elżbiety Skowrońskiej pozwoliły gospodyniom wyjść na dwupunktowe prowadzenie (19:17) – szkoleniowiec przyjezdnych poprosił wtedy o przerwę, co okazało się bardzo skutecznym posunięciem. Zawodniczki z Dąbrowy Górniczej uspokoiły swoją grę, natomiast gospodynie zupełnie pogubiły się w końcówce seta – w ich grze pojawiła się spora ilość błędów własnych. Wrocławianki w decydującej fazie partii były dosłownie cieniem zespołu, który kibice mogli podziwiać na początku odsłony i musiały uznać w pełni zasłużone zwycięstwo rywalek (21:25).

Pierwsze akcje trzeciego seta do złudzenia przypominały końcówkę poprzedniej partii – gospodynie zdawały się „statystować” dąbrowiankom, które z akcji na akcję rozpędzały się coraz bardziej (7:2). Po powrocie z pierwszej przerwy technicznej podopieczne Waldemara Kawki w dalszym ciągu utrzymywały inicjatywę – dobrze atakowała Kaczor oraz Staniucha-Szczurek. Przy stanie 13:5 dla Tauronu trener Błaszczyk chcąc wpłynąć na swoje podopieczne poprosił o drugą w tej partii przerwę dla Impelu. W trakcie drugiej przerwy technicznej tablica świetlna wskazywała aż dziewięciopunktowe prowadzenie brązowych medalistek z poprzedniego sezonu, które były już tym samym dosłownie o krok od zwycięstwa. Dąbrowianki, znając starą siatkarską zasadę „kto nie wygrywa trzy zerom przegrywa dwa trzy”, pomimo wysokiego prowadzenia nie zamierzały odpuszczać w trzeciej partii. Dobra, konsekwentna gra pozwoliła im dowieźć prowadzenie do końca seta i zwyciężyć 25:12. Spotkanie – świetnym atakiem z lewego skrzydła – zakończyła Joanna Staniucha-Szczurek, a MVP wybrana została Elżbieta Skowrońska.



Dzisiejszy pojedynek miał przynieść przełamanie klubu Impel Wrocław – tak się jednak nie stało. Zamiast wyczekiwanego przez sympatyków ekipy z Dolnego Śląska przełamania, było „szybkie 3:0″. Po raz kolejny nasuwa się wiele pytań dotyczących słabych wyników zespołu, przyczyn porażki itp. Obserwując postawę zawodniczek, w pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że one same przestają wierzyć w to, że są w stanie skutecznie walczyć o najwyższe cele na parkietach ORLEN Ligi. Pozostaje pytanie, gdzie się podział zespół, który miał walczyć o medale, który w przedsezonowych sparingach walczył jak równy z równym z najmocniejszymi zespołami europejskiej siatkówki?

Impel Wrocław – MKS Dąbrowa Górnicza 0:3
(20:25, 20:25, 12:25)

Składy zespołów:
Impel: Konieczna (7), Wilson (5), Jaszewska (5), Pyziołek (6), Haładyn (1), Djurisić (6), Medyńska (libero) oraz Staelens, Rosner i Polak (1)
MKS: Tokarska (4), Leys (6), Kaczor (13), Śliwa (1), Skowrońska (10), Plchotova (10), Scchiotti (libero) oraz Liniarska (4) i Staniucha-Szczurek (7)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved