Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Jaworznianie nie wywieźli z Będzina nawet seta

I liga M: Jaworznianie nie wywieźli z Będzina nawet seta

fot. archiwum

Podopieczni trenera Rafała Legienia nie zwalniają tempa. Tym razem w starciu dwóch ekip ze Śląska pokonali MCKiS Energetyk Jaworzno 3:0 i mogą cieszyć się z kolejnych punktów w ligowej tabeli. Jest to już szóste zwycięstwo MKS-u Banimex Będzin.

Spotkanie rozpoczęło się od dwubloku będzinian, w głównej roli wystąpili Sławomir Szczygieł i Mateusz Zarankiewicz. Następnie błąd przejścia środkowej linii popełnił zawodnik z Jaworzna i na tablicy wyników było już 2:0 dla gospodarzy. W szeregach Energetyka spotkanie dobrze rozpoczął środkowy Krzysztof Fitrzyk, który najpierw zanotował skuteczny blok, a później wykorzystał piłkę przechodzącą. Pomyłki w atakach gospodarzy spowodowały, że na tablicy wyników pokazał się remis 6:6. Ósmy punkt podopieczni trenera Rafała Legienia zdobyli po błędzie zawodnika z Jaworzna, który wpadł w siatkę. Następnie asa serwisowego zapisał na swoim koncie Piotr Orczyk, a jego kolejne zagrywki powodowały wiele problemów w szeregach gospodarzy. Gdy kolejny dobry blok zanotowali Szczygieł i Marcin Kantor, był remis 10:10, a długą kontrę zakończył Mateusz Zarankiewicz, co zmusiło trenera Sławomira Gerymskiego do poproszenia swoich zawodników do siebie. Po chwili oddechu Kantor ustrzelił zagrywką jaworznian, a następnie mocnym atakiem popisał się Kacper Popik (14:12). Szesnaste „oczko” dwublokiem zdobyli dla swojej drużyny ponownie Sacharewicz i Zarankiewicz. Po regulaminowym czasie wziętym na żądanie trenera Gerymskiego, punkt zdobyli gracze Energetyka, a kolejną długą akcję zakończył lekkim plasem z lewej strony siatki Grzegorz Wójtowicz (18:13). Aż siedmiopunktowe prowadzenie zagwarantowała MKS-owi wspomniana już para Sacharewicz-Zarankiewicz (21:14). Przyjezdni niewiele mogli już zdziałać i mimo że Orczyk ciągnął grę w ataku, nie wystarczyło to na graczy trenera Legienia. Piłkę setową gospodarze zdobyli po błędzie gości w polu serwisowym, a seta numer jeden zakończył atakiem z prawego skrzydła Damian Zborowski (25:16).

Druga partia rozpoczęła się atakiem ze środka siatki Szczygła, natomiast pierwszy punkt dla MCKiS Jaworzno zdobył Popik atakiem z drugiej piłki. Ścianę nie do przebicia postawili po raz kolejny w tym meczu Zarankiewicz i Sacharewicz. Później asem serwisowym popisał się Maciej Janikowski, grający w tym meczu na wypożyczeniu w drużynie przyjezdnych (4:4). Następnie punkt zapisał na swoim koncie Tomasz Tomczyk, a zaraz potem blok jaworznian obił Zarankiewicz. Trudne zagrywki Orczyka sprawiały poważne problemy gospodarzom, którzy nie radzili sobie z przyjęciem piłki. Pierwsze prowadzenie w tym meczu (9:8) uzyskali goście po kolejnym już ataku Popika z drugiej piłki, natomiast asa serwisowego zapisał na swoim koncie środkowy Energetyka – Wiktor Macek, a stan na 11:11 wyrównał dobrze grający Zarankiewicz. W dalszych fragmentach seta wyraźnie do gry wzięli się przyjezdni, którzy kończyli każdą akcję i przez pewien czas zdołali utrzymywać dwupunktowe prowadzenie (13:11, 14:12). Po chwili ogromnym sprytem wykazał się Dariusz Syguła, który popisał się agresywną kiwką i wyrównał stan punktowy na 14:14. W tym momencie trener Gerymski poprosił swoich zawodników do siebie. Po przerwie jaworznianie zdobyli punkt, a w zagrywce pomylił się Sacharewicz. Prowadzenie 17:16 miejscowi uzyskali po błędzie rozgrywającego gości. Następne akcje to zdecydowana przewaga gospodarzy, którzy zdobyli trzy punkty z rzędu, po czym trener Energetyka wykorzystał już drugą przerwę. Następnie pojedynczym blokiem popisał się Wójtowicz, a w kolejnej akcji w roli głównej wystąpił Zarankiewicz. Piłkę setową zdobyli miejscowi dzięki błędowi atakującego z Jaworzna, a partia numer dwa zakończyła się błędem przyjezdnych w polu serwisowym (25:19).

Trzecia i ostatnia część spotkania rozpoczęła się od zdobycia punktu przez Popika. Następnie atak w pół siatki wykonał Zarankiewicz i to goście osiągnęli prowadzenie 2:0. Chwilę później asem serwisowym popisał się Kantor, a po kilku błędach w polu serwisowym obu zespołów rozpoczęła się bardziej zacięta gra. Trzy punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył następnie Zarankiewicz i na tablicy wyników widniał stan 7:4 dla gospodarzy. Następnie ze środka w aut zaatakował Fitrzyk, by w kolejnej akcji zrehabilitować się i zdobyć dla swojej drużyny piąte oczko. As serwisowy niedługo potem zapisał na swoim koncie Sacharewicz (11:6), co zmusiło trenera Gerymskiego do rozmowy ze swoimi zawodnikami. Po chwili oddechu atak w aut posłał Orczyk, a punkt dla miejscowych zdobył Zborowski. Przy stanie 14:7 dla Banimexu szkoleniowiec Energetyka ponownie przerwał grę, prosząc o regulaminowe trzydzieści sekund. Po przerwie w serwisie pomylił się Zborowski, ale chwilę później „odrobił” ten punkt atakiem z prawej strony siatki (15:9). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył dopiero co wprowadzony na boisko Mateusz Przybyła. Następnie mnożyły się błędy po stronie gości, którzy nie potrafili już zawalczyć o zwycięstwo w tym secie. Będzinianie natomiast w miarę spokojnie prowadzili swoją grę (19:13). Wtedy dobry atak zapisał jeszcze na swoim koncie Janikowski, ale po chwili w zagrywce pomylił się Orczyk. Szcześciopunktowe prowadzenie dał Banimexowi Kantor (23:16). Piłkę meczową zdobyli dwublokiem Mateusz Przybyła i Mariusz Syguła, a seta numer trzy i tym samym całe spotkanie zakończyli gospodarze blokiem na atakującym z Jaworzna (25:16).



MKS Banimex Będzin – MCKiS Energetyk Jaworzno 3:0
(25:16, 25:19, 25:16)

Składy zespołów:
MKS: Zarankiewicz (8), Kantor (9), Sacharewicz (10), Syguła (1), Wójtowicz (8), Szczygieł (6), Głód (libero) oraz Syguła, Przybyła (3) i Zborowski (5)
MCKiS Energetyk: Warchoł, Orczyk (17), Fitrzyk (6), Janikowski (4), Popik (5), Macek (3), Sobczak (libero) oraz Mizera

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved