Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Mój zespół zachowywał się kuriozalnie

Bogdan Serwiński: Mój zespół zachowywał się kuriozalnie

fot. archiwum

W pojedynku z PTPS-em siatkarki Muszynianki nie zaskoczyły niczym, bowiem praktycznie przez cały przebieg meczu musiały gonić za gospodyniami spotkania. - Mój zespół zachowywał się kuriozalnie - powiedział Bogdan Serwiński.

Nie można powiedzieć, że mecz PTPS-Muszynianka Muszyna był jednostronnym widowiskiem. Co prawda przez dłuższą część spotkania to pilanki dyktowały warunki gry, jednak w końcówkach pierwszego i drugiego seta „mineralne” mogły napędzić wszystkim pilanom trochę strachu, doprowadzając do wyrównanych końcówek, które ostatecznie przegrywały za sprawą błędów. – Popełniłyśmy mnóstwo błędów, to zaważyło w tych dwóch setach. Mam nadzieję, że to się już nie powtórzy – mówiła Aleksandra Jagieło. Nieco więcej powiedział szkoleniowiec drużyny gości, Bogdan Serwiński, który nie krył żalu. – Mój zespół zachowywał się kuriozalnie. Przykład drugiego seta: zdobyliśmy atakiem siedemnaście punktów, przeciwnik dziewięć, tylko przeciwnik nie popełnił żadnego błędu, może jeden, natomiast my jedenaście. Jak można to wygrać? Mój zespół popełnił 34 błędy, trudno to nazwać zespołem, jak popełnia taką ilość błędów. To jest tak, jakbyśmy się pozbierali na podwórku i poszli grać w siatkówkę. Cóż, siatkówka jest, jaka jest, zęby trzeba zacisnąć i pracować dalej – przyznał.

W obozie „mineralnych” zapanowały smutek, zdenerwowanie, żal, natomiast w Pile radość ze zwycięstwa za trzy punkty z wiceliderem. Zdobywczyni statuetki MVP spotkania, Tijana Malesević, mile komplementowała swój zespół, podkreślając niejednokrotnie, że jest bardzo szczęśliwa, że może grać w Polsce, w PTPS i dla tak wspaniałej publiczności. – Spodziewałam się, że ten mecz będzie trudny, ale dziś zagrałyśmy bardzo dobrze i agresywnie, byłyśmy skoncentrowane, miałyśmy wspaniałych kibiców i pokonałyśmy wiceliderki. Drużyna z Muszyny może była zmęczona, grają w Lidze Mistrzyń, a przed meczem spędziły czternaście godzin w autobusie, nie miały też treningu. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało nam się wygrać – powiedziała Strefie Siatkówki młoda przyjmująca pilskiej drużyny.

Radości z wygranej nie kryła również kapitan zespołu, Monika Naczk.Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, ponieważ każdy punkt na naszym koncie ma niebagatelne znaczenie. Oprócz naszej gry na pewno doping kibiców bardzo nam pomógł odnieść to zwycięstwo. Zagrałyśmy bardzo dobrze taktycznie, przede wszystkim zagrywką, następnie blok i obrona pozwoliły nam na wyprowadzenie kontrataku i zdobycie punktów – powiedziała. Podopieczne duetu trenerskiego Zawieracz/Świeniewicz zagrały dziś bardzo dobre spotkanie, nie można odmówić im ani umiejętności, ani woli walki. Zarówno Malesević, jak i Naczk podkreślały fakt, jak bardzo pomogła im postawa kibiców. Kilka słów pochwały zarówno dla zespołu, jak i sympatyków drużyny skierował również pierwszy trener pilskiej ekipy, Mirosław Zawieracz:Cieszę się z postawy drużyny, która przełożyła się na punkty. Cały zespół i nasi kibice, którzy są zawsze, zagrali perfekcyjnie. Pozwoliło nam to odnieść sukces w postaci zwycięstwa za trzy punkty. Staraliśmy się wykorzystać wszystkie słabe strony zespołu z Muszyny oraz zneutralizować ich dobre strony, i to nam się udało. Bardzo się cieszę – zakończył.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved