Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Gdańszczanie powstrzymali AZS Politechnikę

PlusLiga: Gdańszczanie powstrzymali AZS Politechnikę

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Występowanie w roli faworytów siatkarzom stołecznego AZS-u Politechniki nie służy. W piątkowym meczu podopieczni Jakuba Bednaruka po pięciosetowym meczu ulegli przedostatniej ekipie w tabeli, Lotosowi Treflowi Gdańsk.

Pierwsze akcje spotkania należały do siatkarzy z Gdańska, którzy mocną zagrywką odrzucili swoich rywali od siatki (2:0). Chwilę później inicjatywę na boisku przejęli już jednak gospodarze. Skuteczna kontra Grzegorza Szymańskiego oraz kolejne błędy Hietanena pozwoliły im osiągnąć trzypunktowe prowadzenie (8:5). W środkowej fazie seta skrzydłowi obu ekip mieli duże problemy z kończeniem swoich akcji i wielokrotnie byli blokowani przez swoich rywali. Wyjątkiem od tej reguły okazała się jednak gra Wojciecha Żalińskiego, który w pewnym momencie skończył trzy kolejne kontry (13:11). Po autowym ataku Macieja Pawlińskiego oba zespoły udały się na drugą przerwę techniczną przy czteropunktowym prowadzeniu gdańszczan. Korzystny wynik dał podopiecznym trenera Luksa duży komfort. Ich gra z akcji na akcję wyglądała coraz lepiej, dzięki czemu ich przewaga stopniowo rosła (22:16). Na siatce bardzo dobrze spisywał się Paweł Mikołajczak, natomiast po drugiej stronie siatki Grzegorza Szymańskiego zmienił Paweł Adamajtis. W ostatniej akcji seta skuteczny na prawym skrzydle okazał się atakujący zespołu gości, dając swojej ekipie wygraną 25:17.

Drużyna Lotosu Trefla Gdańsk dobrze rozpoczęła także drugą partię meczu, szybko osiągając dwa punkty przewagi (2:0). Również i tym razem gospodarze jednak natychmiastowo wyrównali wynik, a następnie sami wyszli na prowadzenie. Stało się tak za sprawą między innymi dobrej zagrywki Marcina Nowaka oraz dwóch punktowych bloków na Hietanenie i Mikołajczaku (8:6). W kolejnej fazie seta obaj rozgrywający postanowili włączyć do gry swoich środkowych. Goście mieli okazję do doprowadzenia do wyrównania, jednak Paweł Mikołajczak nie wykorzystał ważnej kontry. Dodatkowo w następnej akcji spotkania atakujący warszawskiej Politechniki został zablokowany, dzięki czemu siatkarze prowadzeni przez Jakuba Bednaruka dołożyli do swojej przewagi kolejne „oczko” (11:8). Oba zespoły znów miały problem z kończeniem swoich ataków, co zaowocowało paroma przedłużonymi akcjami (16:13). Po powrocie z drugiej przerwy technicznej asem serwisowym popisał się Maciej Zajder. Chwilę później w polu zagrywki zapunktował także Maciej Pawliński, dzięki czemu przed samą końcówką seta siatkarze gospodarzy znaleźli się w bardzo dobrej sytuacji (22:15). Po stronie gdańszczan słabo spisywał się Paweł Mikołajczak, a żaden z innych zawodników nie był w stanie wziąć ciężaru gry na swoje barki. Nawet prosty błąd przy rozegraniu Fabiana Drzyzgi nie wpłynął już na losy partii, w której ostatecznie zespół ze stolicy zwyciężył 25:18.

Początek kolejnej odsłony pojedynku przyniósł lekkie rozluźnienie w poczynaniach obu ekip. Jako pierwszy na minimalne prowadzenie wyszedł zespół Lotosu Trefla, który coraz częściej decydował się na grę przez środek siatki. Skrzydłowi Politechniki natomiast wyrzucili w aut kolejne swoje dwa ataki, przez co na pierwszą przerwę techniczną zeszli z trzypunktową stratą (5:8). Podopiecznych Jakuba Bednaruka do gry poderwał jednak Paweł Adamajtis. Młody atakujący pewnie kończył posyłane do niego piłki, zmniejszając rozmiary przewagi gdańszczan do zaledwie jednego „oczka” (11:12). Chwilę później przepychankę na siatce wygrał także Paweł Siezieniewski, a Fabian Drzyzga powstrzymał pojedynczym blokiem Mattiego Hietanena (14:13). Pomimo dobrej postawy gospodarzy, podopieczni Dariusza Luksa także nie dawali za wygraną. Do swojej dobrej gry z pierwszej partii wrócił Paweł Mikołajczak, natomiast na lewym skrzydle dzielnie wspomagał go Wojciech Żaliński. Okazało się to jednak zbyt mało na świetnie spisującego się w polu serwisowym Pawła Siezniewskiego (19:16). W samej końcówce skrzydłowi z Warszawy w działaniach ofensywnych byli już nie do powstrzymania, a dodatkowo kolejną punktową zagrywką popisał się Zajder (21:17). Ostatnie akcje partii zostały zdominowane przez kolejne prośby o challenge kapitanów obu drużyn. Całego seta skutecznym kiwnięciem z drugiej piłki zakończył natomiast rozgrywający Fabian Drzyzga (25:22).



Czwartego seta pojedynku po raz kolejny lepiej rozpoczęli goście. Szybko odskoczyli oni swoim rywalom na trzypunktową przewagę (3:0), którą następnie bez większych problemów utrzymywali w kolejnych akcjach spotkania. Siatkarzom Politechniki brakowało skuteczności w ataku, której nie można było odmówić natomiast Michałowi Kamińskiemu (8:5). Środkowa faza partii nie przyniosła odmiany obrazu gry. Duża ilość niewymuszonych błędów własnych negatywnie wpływała na tempo oraz poziom pojedynku. Po obu stronach siatki prym w działaniach ofensywnych wiedli młodzi polscy atakujący, którzy w swoich zespołach przejęli role liderów (16:12). Końcówka partii rozgrywana była w znacznej większość punkt za punkt. Nadal bardzo dobrze spisywał się Michał Kamiński, a siatkarze ze stolicy nie byli w stanie utrudnić swoim rywalom gry mocną zagrywką. Ostatecznie Trefl zwyciężył 25:20, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Decydującą o losach pojedynku partię skutecznym atakiem ze środka siatki otworzył Bartosz Gawryszewski. Chwilę później dwoma świetnymi serwisami popisał się Michał Kamiński, a skuteczny na kontrze okazał się Wojciech Kaźmierczak (4:1). W kolejnych akcjach gdańszczanie nie pozwalali swoim rywalom zmniejszyć rozmiarów strat, konsekwentnie wykorzystując dobrą postawę swoich skrzydłowych (8:5). Po zmianie stron ważną piłkę skończył dodatkowo Wojciech Żaliński, a chwilę później wysoki podwójny blok sforsował Michał Kamiński (11:6). Podopieczni Dariusza Luksa pewnie zmierzali po drugą swoją wygraną w tym sezonie i nie zmieniła tego nawet prośba o czas Jakuba Bednaruka. Punktowa zagrywka atakującego Trefla okazała się dla siatkarzy gospodarzy przysłowiowym gwoździem do trumny (13:7). W ostatniej akcji meczu wpadli oni w siatkę, przegrywając w tie-breaku 9:15.

MVP meczu – Grzegorz Łomacz

Politechnika Warszawska – Trefl Gdańsk 2:3
(17:25, 25:18, 25:22, 20:25, 9:15)

Składy zespołów:

AZS: Zajder (12), Szymański (7), Pawliński (12), Nowak (5), Drzyzga (3), Wierzbowski (6), Potera (libero) oraz Olenderek, Adamajtis (17), Dryja (1) i Siezieniewski (3)
Trefl: Mikołajczak (11), Żaliński (10), Kaźmierczak (6), Łomacz (2), Hietanen (13), Gawryszewski (10), Rusek (libero) oraz Mika, Kamiński (14), Szczurek i Kaczmarek

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved