Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Makowski: Musimy zagrać trudną zagrywką

Piotr Makowski: Musimy zagrać trudną zagrywką

fot. archiwum

Najciekawszym wydarzeniem siódmej kolejki PlusLigi wydaje się być mecz w Bydgoszczy, gdzie miejscowa Delecta podejmie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Trener gospodarzy Piotr Makowski opowiada m.in. o zaletach przeciwników i grze swojej drużyny.

Strefa Siatkówki: W poprzedniej kolejce zmierzyliście się w Bełchatowie z PGE Skrą. Spotkania kibice nie mogli obserwować za pośrednictwem telewizji. Dlatego też, czy mógłby pan czytelnikom przybliżyć elementy, jakie przesądziły o waszej porażce w trzech setach?

Piotr Makowski: – Zadecydowała przede wszystkim bardzo dobra gra bełchatowian, którzy postawili nam bardzo wysoko poprzeczkę. Grali dobrą i mocną zagrywką. Ten serwis w dużej mierze umożliwił im grę blok-obrona. Co prawda w trzecim secie rywale popełniali błędy w zagrywce, co pozwoliło nam mieć nawet setbola, jednakże nie udało się doprowadzić do zwycięstwa w tej partii. Zespół z Bełchatowa odniósł zasłużony triumf, który potwierdził w środę, okazując się lepszym od Dynama Moskwa. Na pewno nie położyliśmy się na boisku przeciwnika. Jedynie w drugiej partii, kiedy ich silny serwis był naprawdę skuteczny, nie byliśmy w stanie prowadzić równorzędnej walki.

W ostatnich spotkaniach, z powodu odniesionej kontuzji kolana, na boisku nie pojawił się Marcin Wika. Czy jest pan w stanie powiedzieć, kiedy przyjmujący Delecty będzie gotowy do powrotu na parkiet?



Nikt nie wie, jak długo to potrwa. Marcin trenuje indywidualnie. Jeśli będzie gotowy, to na pewno wszyscy zostaną o tym powiadomieni. Na dzień dzisiejszy czekamy na dobre wiadomości od Marcina i lekarzy. Mam nadzieję, że jak najszybciej wróci na boisko.

Wobec kontuzji Marcina Wiki jego miejsce w podstawowym składzie zajął Marcin Waliński. Młody przyjmujący, chociażby w spotkaniu z mistrzem Polski udźwignął ciężar gry. Jak pan ocenia postawę swojego podopiecznego?

Marcin przeplata mecze dobre z troszkę słabszymi. Generalnie jednak, co by się nie działo, czy zagra lepiej, czy zagra gorzej, dla rozwoju jego dalszej kariery pobyt na boisku w pełnym wymiarze jest na pewno bardzo potrzebny. Z jednej strony korzystnie byłoby mieć doświadczonych zawodników na wysokim poziomie, ale z drugiej, dla Marcina (Walińskiego – przyp. red.) czy Dawida (Konarskiego – przyp. red.) to, iż mogą przebywać na parkiecie, jest pozytywną kwestią. Wówczas nawet przy słabszych meczach można z nich wyciągać wnioski i się poprawiać. Natomiast w odwodzie czekają Łukasz Wiese i Łukasz Owczarz. Może dla nich też pojawi się niedługo szansa na grę w dłuższym wymiarze czasowym.

Jednym z największych atutów Delecty Bydgoszcz w tym sezonie jest postawa środkowych. Zarówno Wojciech Jurkiewicz, jak i Andrzej Wrona zdobywają wiele punktów i stanowią o sile zespołu. Co prawda w reprezentacji Polski mamy dość duży urodzaj na tej pozycji, ale czy nie uważa pan, iż trener Anastasi dobrą grę pańskich podopiecznych mógłby nagrodzić powołaniem do kadry?

Przykład Luigi Mastrangelo (środkowy Bre Banca Lannutti Cuneo i reprezentacji Włoch – przyp. red.) pokazuje, że starsi zawodnicy również powoływani są do kadry i grają bardzo dobrze. Zarówno Wojtek, jak i Andrzej mogliby rywalizować z tymi zawodnikami, którzy aktualnie stanowią o sile reprezentacji. Andrzej ma przed sobą bardzo ciekawą przyszłość. Jest człowiekiem ambitnym, profesjonalnie podchodzącym do swoich zajęć, do tego bardzo młodym. W stosunku do zeszłego roku poczynił bardzo duże postępy. Znacznie wzmocnił się fizycznie, ale w tym elemencie ma jeszcze bardzo duże rezerwy. Do tego zaczął uderzać znacznie wyżej piłkę nad siatką, jest szybki, ma dobre „czucie” bloku. Jest również inteligentnym zawodnikiem, co pozwala myśleć optymistycznie o jego przyszłości.

W niedzielne popołudnie, w ramach siódmej kolejki PlusLigi, podejmiecie na własnym parkiecie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Czy oglądał pan środowe starcie podopiecznych Daniela Castellaniego z Trentino Volley w Lidze Mistrzów?

Tak. Trentino jest najlepszym klubowym zespołem na świecie w tej chwili. Od wielu lat znajduje się w czołówce Ligi Mistrzów czy też Klubowych Mistrzostw Świata. Kędzierzynianie stali przed trudnym zadaniem, zwłaszcza iż grali bez swojego podstawowego libero (Piotr Gacek z powodu zapalenia wyrostka robaczkowego wrócił do Polski – przyp. red.), którego zastępował zawodnik z pola. Nie jest łatwo zastąpić Piotra Gacka na libero, w związku z tym te dwa, trzy punkty trochę uciekły i właśnie z taką przewagą rywale wygrywali. Jednakże ZAKSA pokazała ciekawą siatkówkę.

Prawdopodobnie w niedzielnym pojedynku Piotr Gacek również nie pojawi się w wyjściowym składzie rywali. Czy to oznacza, iż będziecie przygotowywać specjalną taktykę, jeśli chodzi o zagrywkę?

Nie, myślę, że jeśli będziemy chcieli trafić serwisem młodego libero, który ostatnio występował w ligowym spotkaniu (Łukasz Koziura – przyp. red.), to możemy się na tym „przejechać”. Musimy po prostu zagrać trudną zagrywką, zaryzykować i grać na sto procent w tym elemencie, a także sami dobrze przyjmować. Wówczas nasza gra będzie się układała pozytywnie.

W meczu z Trentino Volley Paweł Zagumny często „zatrudniał” w ataku Antonina Rouziera. Czy powstrzymanie francuskiego atakującego na prawym skrzydle będzie jednym z kluczowych elementów w próbie odniesienia zwycięstwa z ZAKSĄ?

Po stronie rywali akcenty w ataku rozkładają się bardzo równomiernie, zarówno na Felipe Fontelesa, Antonina Rouziera, środkowych, nie wspominając o Michale Ruciaku. Jest to zespół poniekąd reprezentacyjny, ponieważ patrząc na pozycje, wyżej wymienieni zawodnicy są aktualnymi reprezentantami swoich krajów. Paweł Zagumny czy Michał Ruciak to czołowe postacie naszej kadry. Jest to kompletny zespół, który mierzy w mistrzostwo Polski.

Wróćmy do waszej rywalizacji w europejskich pucharach, a konkretniej do wydarzeń w Ankarze. Po pięciosetowej batalii z Halkbankiem i dodatkowym „złotym secie” odpadliście z Pucharu CEV. Po spotkaniu złożyliście jednak protest odnośnie decyzji, jakie podejmowali w trakcie pojedynku arbitrzy. Czy miał on na celu pokazanie, iż zwłaszcza na arenie europejskiej, sędziowanie nie wygląda najlepiej?

– Głównie chodziło o to, iż nasz prezes (Piotr Sieńko – przyp. red.), który od lat organizuje finanse na działalność klubu, sam widział i brał czynny udział w tym zdarzeniu. Poniekąd czuł się w jakiś sposób oszukany. Oczywiście można byłoby nie odzywać się, ale tych błędów było tak dużo, iż nie sposób przejść obok tego obojętnie. Jednakże zespół z Ankary zagrał bardzo dobrze i tej pomocy w ogóle nie potrzebował.

Przygody na europejskich arenach jednak nie zakończyliście. W grudniu rywalizować będziecie w Pucharze Challenge. Czy marzy się wam osiągnięcie takiego sukcesu, jak AZS Politechniki Warszawskiej i Wkręt-Metu AZS Częstochowa, które w ubiegłym sezonie dotarły do wielkiego finału?

– Oczywiście, ale nie jest to takie proste. Trzeba mieć trochę szczęścia w losowaniu i samym graniu. Dużo zależy również od tego, gdzie będzie rozgrywany tzw. „złoty set”, czy u siebie, czy na wyjeździe. Ważna będzie również forma i zdrowie. Chcielibyśmy zajść jak najdalej, ale wszystko zweryfikuje przyszłość.

Kończąc naszą rozmowę, chciałbym zapytać o aktualną formę mistrza Polski. Czy jest pan zaskoczony dwoma porażkami Asseco Resovii Rzeszów z rzędu w PlusLidze i środowym rezultatem 0:3 z Cuneo w Lidze Mistrzów?

Nie wiem, czy jestem zaskoczony. Siatkówka jest tak specyficzną grą, że aktualna forma zależy od wielu czynników. Wydawało się, iż Resovia pewnie zmierza ku temu, by od początku sezonu prezentować wysoką formę. Często mówi się o tym, iż zespół się zgrywa, ponieważ są nowi zawodnicy. Jednak w przypadku mistrza Polski tych zawodników jest mało. Przykład AZS Politechniki pokazuje, iż przychodzi nowy rozgrywający (Fabian Drzyzga – przyp. red.) i gra bardzo dobrze, nie potrzebując wiele czasu na zgranie. Jest wiele złożonych historii, takich jak atmosfera w szatni, zdrowie zawodników. Na pewno Asseco Resovia Rzeszów w najbliższym czasie dojdzie do wysokiej formy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved