Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Małe niespodzianki w pierwszych meczach 1/8 finału Pucharu CEV

Małe niespodzianki w pierwszych meczach 1/8 finału Pucharu CEV

fot. archiwum

Za nami pierwsze mecze fazy 1/8 Pucharu CEV siatkarek. Faworyci nie zawodzą, a polskich kibiców cieszy dobra postawa Aluprofu Bielsko-Biała, który po dobrym pierwszym spotkaniu jest coraz bliżej awansu do fazy ćwierćfinałowej.

Kibice siatkówki zacierali ręce przed pierwszym pojedynkiem pomiędzy Igdtisadchi Baku a Omiczką Omsk. Mecz, w którym po obu stronach siatki spotykać się miały Nancy Metcalf, Natalia Mammadowa czy Olga Fateewa, miał być hitem meczów 1/8 finału. Niestety, tylko w pierwszym secie zawodniczki z Omska były w stanie przeciwstawić się ekipie z Baku. Gospodynie po przegraniu pierwszego seta zostały wyraźnie podrażnione i w trzech kolejnych partiach rozniosły ekipę z Rosji. Sety przegrane kolejno do 11 i 17 przez Omniczkę zaniżyły poziom spotkania, a drużyna z Azerbejdżanu jest już jedną nogą w 1/4 finału. W gorszych nastrojach wróciła do kraju drużyna Baki-Azeyrol Baku, która nie poradziła sobie z niemieckim Rote Raben Vilsbiburg, ulegając 1:3. Niemki kontrolowały przebieg spotkania, a set drugi przegrany do 22 można potraktować jako skutek dekoncentracji po dość gładkiej wygranej w pierwszej partii.

Oczy polskich kibiców skierowane były na belgijskie miasto Charleroi, gdzie miejscowa drużyna podejmowała Aluprof Bielsko-Biała. Po pierwszym, gładko wygranym secie bielszczanki chyba zbyt szybko uwierzyły w zwycięstwo. Brak koncentracji sprawił, że ekipa belgijska przez większość drugiego seta utrzymywała kilkupunktową przewagę. Na szczęście doświadczenie polskiej drużyny pozwoliło na wyszarpanie zwycięstwa w drugiej odsłonie, a w kolejnym secie na pewne zakończenie całego spotkania w stosunku 3:0. Bez większych problemów zwycięstwo odniosły faworytki rozgrywek – Fenerbahce Stambuł. Drużyna Bereniki Okuniewskiej od początku spotkania z Asterix Kieldrecht narzuciła swój styl gry. Gospodynie pomimo ambitnej walki ani przez chwilę nie były w stanie zagrozić ekipie z Turcji. Fenerbahce potwierdziło tym samym, że ma w tym sezonie „chrapkę" na końcowe zwycięstwo w Pucharze CEV. Za małą niespodziankę można uznać porażkę Post Schwechat z francuskim Beziers VB w stosunku 1:3. Co prawda to jeszcze nie przekreśla szans na awans drużyny austriackiej, ale stawia ją pod presją przed kolejnym rewanżowym spotkaniem.

Wołyń Łuck po wyeliminowaniu włoskiej Piacenzy nie zwalnia tempa. Tym razem z kwitkiem została odprawiona drużyna rumuńska Stiinta Bacau. Po pogromie, jaki zafundowały ekipie z Bacau w dwóch pierwszych setach, wygrywając do 11 i 13, wydawało się, że gospodynie skutecznie wybiły siatkówkę z głowy drużynie przyjezdnej. Nic jednak bardziej mylnego. W trzeciej odsłonie to zawodniczki Stiinta narzuciły swój styl gry i przez całego seta prowadziły kilkoma punktami. W końcówce miały trzy piłki setowe, których nie potrafiły wykorzystać. Ostatecznie to Wołyń Łuck wygrał seta 28:26 i całe spotkanie 3:0. W pozostałych meczach Asko Linz Steg w pięciu setach pokonało Sagres Neuchatel, a francuski SES Calais w takim samym stosunku wygrało z Volley Koniz.



Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved