Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów po trzech kolejkach

Liga Mistrzów po trzech kolejkach

fot. archiwum

Druga kolejka Ligi Mistrzów okazała się pechowa dla polskich zespołów. Zwyciężyła tylko PGE Skra Bełchatów, która w czterech setach uporała się z Dynamem Moskwa. Swoje mecze z włoskimi drużynami przegrały ekipy z Rzeszowa i Kędzierzyna-Koźla.

W grupie A zwyciężali gospodarze. Zenit Kazań pewnie pokonał Hypo Tirol Insbruck 3:0, w pierwszym secie miażdżąc rywala do 10. Przyjezdni postawili się jednak Rosjanom w trzeciej partii – mimo że przegrywali już 15:21, zdołali odrobić straty i wszystko rozstrzygnęło się w emocjonującej końcówce. Więcej zimnej krwi zachowali jednak gospodarze, wygrywając 34:32. Drugi mecz tej grupy z pewnością był bardziej zacięty. Ostatecznie Knack Roeselare pokonał niemieckie VfB Friedrichshafen 3:1, lecz w każdej partii toczył się zacięty bój. Miejscowych do zwycięstwa poprowadził Belg – Hendrik Tuerlinckx, zdobywca 21 punktów.

Drugi z niemieckich przedstawicieli w Lidze Mistrzów – Berlin Recycling Volleys – nie miał większych problemów z pokonaniem Budvanskiej Rivijery Budvy w meczu grupy B. Z czterech setów drużyna mistrza Niemiec oddała Czarnogórcom co prawda jednego, ale w pozostałych odsłonach górowała nad przeciwnikiem w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Najwięcej punktów w szeregach gospodarzy zdobył reprezentant Niemiec – Robert Kromm (19), zaś najczęściej punktującym zawodnikiem przyjezdnych był Vojin Cacić (18). Warto dodać, że pierwszym sędzią spotkania był Polak – Piotr Dudek. W spotkaniu pomiędzy Jihostrojem Ceske Budejovice a Lokomotiwem Nowosybirsk faworyt mógł być tylko jeden. Ostatecznie Butko, Divis i spółka bez straty seta pokonali drużynę czeską i pewnie przewodzą stawce.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle uległa 0:3 triumfatorom KMŚ – Trentino Volley – w meczu na szczycie grupy C. – Zagraliśmy przede wszystkim bardzo słabe spotkanie, chyba najsłabsze w tym sezonie. Popełnialiśmy bardzo dużo własnych, niewymuszonych błędów – oceniał drugi trener kędzierzynian, Sebastian Świderski. W szeregach polskiej drużyny z konieczności na pozycji libero zagrał Serhiy Kapelus, który zastąpił kontuzjowanego Piotra Gacka. Ekipę z Trydentu do zwycięstwa tradycyjnie już poprowadziło wielkie trio – Juantorena, Kazijski, Stokr, a ten pierwszy atakował wręcz z „kosmiczną” skutecznością – 82%. Drugi mecz w tej grupie zakończył się takim samym rezultatem, z tą jednak różnicą, że zwyciężyli goście. Crvena Zvezda Belgrad nie miała nic do powiedzenia w pojedynku z Tours VB. 15 punktów dla zespołu z Francji zdobył czeski atakujący – David Konecny, który słabszą formę w ataku nadrabiał dobrą zagrywką, posyłając aż cztery asy serwisowe.



Zarówno Lube Banca Macerata, jak i ACH Volley Lublana nie miały problemów z pokonaniem swoich rywali w spotkaniach grupy D. Włosi bez straty seta uporali się z Generali Haching, a liderem zespołu był serbski atakujący – Sasa Starović, który zdobył 16 punktów, atakując z 65% skutecznością. Drużyna słoweńska w takich samych rozmiarach wygrała z Euphony Asse-Lennik. Znakomite zawody rozegrał młodszy brat Nikoli Kovacevicia – Uros. Dziewiętnastolatek w trzech partiach zdobył aż 22 punkty i był głównym „aktorem” środowego meczu rozgrywanego w stolicy Słowenii.

W kolejnej „polskiej” grupie Skra Bełchatów zwyciężyła Dynamo Moskwa 3:1. W zespole gości nie zagrał jednak kontuzjowany Bartosz Kurek. Po dwóch pewnie wygranych setach przez bełchatowian, w trzecim to Rosjanie byli górą. W kolejnej partii ponownie lepsi okazali się podopieczni Jacka Nawrockiego, którzy zainkasowali ważne trzy punkty. – Zagrywka bardzo nam pomogła, otworzyła grę na bloku, w ataku i obronie i stąd grało nam się łatwiej. W momencie, kiedy ten element nie wychodziłby, z Rosjanami grałoby nam się naprawdę bardzo ciężko – mówił trener Nawrocki. W drugim meczu, dosyć niespodziewanie, Tomis Constanta bez straty seta pokonał Fenerbahce Stambuł. Drużynę turecką przed porażką nie uchronił nawet Ivan Milijković – zdobywca 14 punktów. Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy był fiński zawodnik Olli-Pekka Ojansivu, który zakończył pojedynek z dorobkiem 19 „oczek”. Znany z występów w Resovii Rzeszów Marko Bojić tym razem ani na moment nie pojawił się na boisku po stronie ekipy rumuńskiej.

Obydwa mecze w grupie F kończyły się wynikami 3:1. Druga z tureckich drużyn – Arkas Izmir – przegrała u siebie z belgijskim Noliko Maaseik, natomiast bułgarski „jedynak” w rozgrywkach Ligi Mistrzów – Marek Union-Ivkoni Dupnitsa – zwyciężył CAI Teruel. W Bułgarii nie obyło się bez polskiego akcentu, gdyż spotkanie jako pierwszy sędzia prowadził Paweł Burkiewicz.

W grupie G, w której swoje mecze rozgrywa mistrz Polski, Asseco Resovia Rzeszów, obydwa spotkania miały jednostronny przebieg. Arago de Sete w 73 minuty rozprawiło się z rumuńskim Rematem Zalau. Podopieczni Mariusza Sordyla nie potrafili wykorzystać znakomitego przyjęcia zagrywki (69% przyjęcia pozytywnego i 54% perfekcyjnego), ulegając w trzech setach. W drugim pojedynku Resovia Rzeszów przegrała z włoskim Bre Banca Cuneo. Drużyna z Serie A rozegrała znakomite zawody – szczególnie w polu serwisowym. Mistrzowie Polski kompletnie nie radzili sobie z zagrywką rywala, która była wręcz perfekcyjna. – Nie potrafiliśmy sobie poradzić z bardzo mocnym serwisem zespołu z Cuneo. To była ta ogromna różnica na korzyść zespołu włoskiego. Pozostałe elementy były bardzo porównywalne i nie mamy się czego tutaj wstydzić. W ataku graliśmy z tym zespołem praktycznie na równo – mówił na konferencji prasowej trener rzeszowian, Andrzej Kowal. Najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobył Cwetan Sokołow (16), tyle samo co po stronie gospodarzy Zbigniew Bartman.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved