Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Jastrzębianie pokonali ekipę z Ankary

Puchar CEV: Jastrzębianie pokonali ekipę z Ankary

fot. jastrzebskiwegiel.pl

W pierwszym meczu 1/8 Pucharu CEV Jastrzębski Węgiel pokonał na wyjeździe turecki Maliye Ankara 3:1. Jastrzębianie mieli szansę zakończyć spotkanie w trzech setach, ale zaciętą końcówkę trzeciej odsłony wygrali gospodarze.

Spotkanie 1/8 Pucharu CEV w Ankarze oglądało z trybun może raptem 100 osób. Senna atmosfera w hali wyraźnie sprzyjała jednak graczom Jastrzębskiego Węgla, którzy fantastycznie weszli w to spotkanie. Pomarańczowym od początku wychodziło praktycznie wszystko. Michał Łasko świetnie zagrywał, ale i pewnie kończył swoje ataki, Rob Bontje był niesamowity w bloku i potrafił zaskoczyć asem serwisowym, a Michał Kubiak sprytnie omijał ręce blokujących Turków. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Lorenzo Bernardiego prowadzili 8:4. Potem sukcesywnie powiększali swoją przewagę (13:7). Na drugiej przerwie technicznej wynosiła ona już osiem punktów, a chwilę potem Turcy dwukrotnie nadziali się na potrójny blok gości (19:8). Gospodarzom zdobywanie punktów przychodziło z największym trudem. Po każdym uciułanym "oczku" cieszyli się tak, jakby co najmniej zdobyli Puchar CEV. Na wsparcie garstki swoich fanów liczyć nie mogli. Jednostronnego seta na korzyść jastrzębian zakończył pewnym atakiem Michał Łasko (25:15).

Ręce same składały się do oklasków po tym, jak grali dzisiaj przyjezdni. Największą siłą jastrzębian była w tym meczu znakomita współpraca bloku z obroną. Ale komplementować można było właściwie wszystkie elementy gry polskiego zespołu. Dzięki asowi serwisowemu Michała Łaski już na początku drugiej partii, Jastrzębie wyszło na prowadzenie 5:1, które – podobnie jak w pierwszej partii – systematycznie powiększało. Turcy kompletnie nie wiedzieli, jak temu zaradzić. Podejmowali ryzyko w polu zagrywki (Marko Ivović , Milos Vemić ), ale zamiast punktów po ich stronie kończyło się to kolejnymi błędami. Identycznie jak w premierowej partii, na dystansie seta jastrzębska drużyna mogła już spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń, zachowując bezpieczną przewagę (16:8, 19:10, 23:12). Pierwszego asa w meczu gospodarze zaserwowali przy stanie 23:12 w tym secie (Ivović). Potem udało im się zdobyć jeszcze jeden punkt, ale szkoleniowiec polskiej ekipy dla uspokojenia sytuacji poprosił o przerwę. Dzięki czujności Matteo Martino na siatce (atak z przechodzącej piłki) i asowi serwisowemu Violasa jastrzębianie zakończyli partię, wygrywając ją do 14.

Trzecia odsłona dostarczyła dużo większych emocji niż dwie pierwsze partie. Drużyna z Jastrzębia po raz trzeci w tym meczu świetnie rozpoczęła seta, uzyskując czteropunktowe prowadzenie. W tej części meczu Włocha Martino zmienił Krzysztof Gierczyński . Turcy, nie mając nic do stracenia, postawili wszystko na jedną kartę w zagrywce i w ataku. I przyniosło im to efekt. W trakcie seta kilkukrotnie zdołali się zbliżyć punktowo do polskiego zespołu na dystans dwóch-trzech "oczek" (6:8, 8:10, 12:15), a przy stanie 19:18 dla "pomarańczowych" wyrównali stan trzeciej partii. Po dalszej walce punkt za punkt doprowadzili do gry na przewagi. Zespół z Ankary miał pierwszą piłkę setową przy stanie 24:23, ale na szczęście w trudnym momencie ręka nie zadrżała Krzysztofowi Gierczyńskiemu. Potem jednak Russell Holmes błędnie wykonał zagrywkę, a w – jak się okazało – ostatniej akcji Patryk Czarnowski przestrzelił atak ze środka i to turecka drużyna cieszyła się z wygranej w secie (26:24).

Nerwowa końcówka poprzedniej partii udzieliła się jastrzębskim graczom na początku czwartej odsłony, którą od prowadzenia rozpoczęli siatkarze z Ankary. Wynik wyrównał asem serwisowym Simon Tischer , a po atomowym ataku ze skrzydła Kubiaka polska ekipa miała już dwa punkty przewagi (9:7). Rywale starali się odpowiadać szybkimi zbiciami Vemicia oraz Gjorgieva , ale podopieczni Lorenzo Bernardiego mieli w swoich szeregach niezawodnego Łaskę. Kapitan jastrzębian rozstrzygał akcje na korzyść swojego zespołu za każdym razem, kiedy tylko rywale niebezpiecznie się zbliżali. Świetną robotę w bloku w dalszym ciągu wykonywał też Holender Bontje. Po jego bloku (wraz z Kubiakiem) na Ivoviciu, przeciwnicy chyba ostatecznie stracili wiarę w końcowe powodzenie (21:15). W kolejnej akcji w ataku pomylił się Gjorgiev. Czwartą partię i cały mecz zakończył pewnym atakiem najlepszy na boisku Michał Łasko (25:17).

Maliye Milli Piyango Ankara – Jastrzębski Węgiel 1:3
(15:25, 14:25, 26:24, 17:25)

Składy zespołów:
Maliye Milli Piyango Ankara : Vefa (1), Gjorgiev (17), Ivović (9), Emet (2), Vemić (14), Hascan (5), Gurgen (libero) oraz Ugur, Dayi, Tokgoz, Hamaz (2) i Catal



Jastrzębski Węgiel: Łasko (25), Martino (5), Czarnowski (4), Bontje (9), Tischer (5), Kubiak, (15), Popiwczak (libero) oraz Gierczyński (3), Violas (1), Polański i Holmes

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved