Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Izabela Bełcik: Nasza gra cieszy, bo rywalki były bardzo mocne

Izabela Bełcik: Nasza gra cieszy, bo rywalki były bardzo mocne

fot. archiwum

Atom Trefl Sopot doznał kolejnej porażki w Lidze Mistrzyń. Tym razem lepsze od sopocianek okazały się siatkarki Rabity Baku. - Rabita miała kim kończyć akcje, a u nas wiadomo, jak to wygląda. Mam za dużo dziur w składzie - mówił po meczu trener Jerzy Matlak.

Sopocianki do meczu z Rabitą Baku nie przystępowały z pozycji faworytek. Bardziej utytułowane rywalki, w których składzie występuje Katarzyna Skorupa, miały pewnie wygrać 3:0. Co prawda wynik ten faktycznie padł, ale spotkanie nie było dla ekipy z Azerbejdżanu takie łatwe. – Jestem zadowolony ze zwycięstwa, bo Atom postawił nam się mocnym blokiem i świetną grą w defensywie – komplementował zespół z Sopotu trener Rabity, Marcello Abbondanza.W poprzednich meczach zdarzały nam się przestoje i dziś było podobnie. Na szczęście udało się nadrobić straty i wygrać bez straty seta. Za tydzień jest już rewanż i mam nadzieję na powtórkę wyniku z Sopotu – dodał.

W gorszym, aczkolwiek na pewno nie bardzo złym, nastroju był po meczu Jerzy Matlak. Szkoleniowiec mistrzyń Polski, pomimo porażki swojego zespołu, dostrzegł kilka "plusów" w grze swoich podopiecznych, ale nie omieszkał dodać, iż dysponuje składem, w którym jest dużo dziur. – Mecz był emocjonujący, a emocje wzięły się z tego, że potrafiliśmy dobrze się bronić i szczęśliwie kontratakować. W sporcie liczą się jednak zwycięstwa i punkty, a nie emocje. Wygrała drużyna lepsza. Rabita miała kim kończyć akcje, a u nas wiadomo, jak to wygląda. Mam za dużo dziur w składzie. Mamy jedną Rachel, reszta statystowała, ale na szczęście tylko w ataku, bo w obronie wyglądało to nieźle.

W pierwszej partii przyjezdne dosyć pewnie zwyciężyły z Atomem Trefl Sopot 25:19, ale w kolejnych partiach wygrana nie przyszła im już tak łatwo. Szczególnie nerwowo w szeregach Rabity zrobiło się w secie numer trzy, gdzie "Atomówki" odrobiły kilka punktów straty, same wyszły na prowadzenie, lecz nie zdołały zakończyć partii swoim zwycięstwem. – Zaczęłyśmy nerwowo, ale na szczęście ogarnęłyśmy się w połowie pierwszego seta. Od tego momentu zagrałyśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Nasza gra cieszy, bo rywalki były bardzo mocne. Podbiłyśmy sporo piłek, grałyśmy odważnie w ataku, szkoda tylko końcówek drugiego i trzeciego seta, gdy nie udało nam się doprowadzić do wygrania choćby jednej partii. To by nam dodało skrzydeł i kto wie, jak wyglądałaby wówczas dalsza część meczu – przyznała Izabela Bełcik.

Postawą sopocianek wydawała się być nieco zaskoczona także Mira Gołubović, która podkreśliła bardzo dobrą dyspozycję mistrzyń Polski w bloku i obronie. – Atom zaskoczył nas dobrą grą w obronie i bloku. Wygrałyśmy, bo w trudnych momentach na boisku okazywałyśmy się silniejsze. Każde zwycięstwo czyni nas lepszymi, a to nam się przyda w przyszłości.

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved