Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Sylwia Pycia: Byłyśmy nieobecne

Sylwia Pycia: Byłyśmy nieobecne

fot. archiwum

Nie udało się siatkarkom Budowlanych Łódź wywalczyć punktów w Legionowie. - Zagrałyśmy chyba najgorszy, jak dotąd, mecz w tym sezonie. Jesteśmy bardzo rozczarowane naszą postawą - mówiła po meczu z Legionovią kapitan gości, Sylwia Pycia.

Środkowa łodzianek nie kryła rozczarowania słabym występem jej zespołu. Ekipa Budowlanych, poza drugim, wygranym do 13 setem, nie była w stanie zagrozić świetnie dysponowanym tego dnia legionowiankom. – Gratuluję drużynie przeciwnej zwycięstwa i bardzo dobrej, walecznej postawy. My niestety wyjeżdżamy z Legionowa z opuszczonymi głowami, bez punktów i bardzo rozczarowane naszą postawą. Zagrałyśmy chyba najgorszy, jak dotąd, mecz w tym sezonie. Nie tak miało być. Przyjechałyśmy tutaj powalczyć, ugrać jak najwięcej. Niestety nie udało się – mówiła zasmucona Pycia. – Zabrakło nam koncentracji, takiego ducha walki, bo wiedziałyśmy, że nie możemy zlekceważyć przeciwnika, że musimy zagrać na sto procent, aby coś ugrać. Coś jednak nie zadziałało, nasza gra nie funkcjonowała tak, jak powinna. Byłyśmy nieobecne. Drużyna z Legionowa, w przeciwieństwie do nas, zagrała bardzo walecznie i z radością – dodała, komentując przyczyny porażki.

W zupełnie innym tonie wypowiadała się kapitan gospodarzy, Kinga Bąk.Jesteśmy szczęśliwe i dumne z tego, że udało nam się zdobyć te trzy punkty. Doskonale zdawałyśmy sobie sprawę, że jest to dla nas mecz nawet za sześć oczek. Podeszłyśmy do niego bardzo zmobilizowane – powiedziała. – O drugim secie zapominamy, chociaż cały czas się w nim mobilizowałyśmy. Powtarzałyśmy sobie, że nic się nie dzieje, że koncentrujemy się i walczymy. I to przyniosło efekt. Cały czas pracowałyśmy, całym zespołem wygrałyśmy ten mecz. Świetną zmianę dała Kristina (Michajlenko – przyp. red.), która w czwartej odsłonie bardzo dobrze zagrała zagrywką. Wielki szacunek dla tej dziewczyny, bo weszła z ławki i pociągnęła seta. Cieszymy się z tych trzech punktów i myślimy już o następnym meczu – zakończyła Bąk.

Jak się gra słabo w ataku, to nie można wygrać spotkania. My dzisiaj tak graliśmy. Mimo dobrego przyjęcia, nie potrafiliśmy skończyć piłki – powiedział z kolei trener Budowlanych Łódź, Maciej Kosmol. Komplementował przy tym ekipę rywali. – Zespół z Legionowa grał dzisiaj super. Był bardzo zdeterminowany, bardzo dobrze spisywał się w obronie, wyprowadzał skuteczne kontrataki. My nie potrafiliśmy tego zrobić – przyznał i dodał, że jego siatkarkom zabrakło koncentracji. – Przed meczem mówiliśmy sobie, że chcemy tu wygrać, że damy z siebie wszystko, ale jak weszliśmy na boisko, nie było już tego widać, bardzo szybko zeszło z nas powietrze. Musimy to przeanalizować na spokojnie i grać dalej. Mamy jeszcze kilka meczów w lidze. Na pewno żałujemy tego, że nie udało nam się wygrać, bo trochę byśmy w tabeli podskoczyli – zakończył.



Szkoleniowiec Legionovii Wojciech Lalek był bardzo zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Bardzo się cieszę z tych punktów. Będzie nam ciężko wygrywać i je zdobywać, dlatego ten drugi wygrany mecz bardzo, bardzo mnie cieszy. Tym bardziej, że nie zagraliśmy dobrego spotkania – mówił. – Graliśmy ofiarnie, widać było zaangażowanie, determinację, pomogła nam obrona, ale graliśmy słabo w przyjęciu i w ataku. Tym bardziej cieszy mnie ta wygrana. To ważne, by zwyciężać nie tylko wtedy, gdy idzie, ale też wtedy, gdy nie wszystko do końca się układa. Nie byliśmy momentami konsekwentni w taktyce, także tu trochę krytycznie patrzę na naszą grę, ale nie zmienia to faktu, że jestem ogromnie zadowolony – zakończył szkoleniowiec beniaminka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved