Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A kobiet: Zmiana lidera, Piacenza na czele

Serie A kobiet: Zmiana lidera, Piacenza na czele

fot. archiwum

Do ciekawych rozstrzygnięć doszło w 4. kolejce włoskiej Serie A kobiet. Robursport Pesaro wygrał we własnej hali 3:0 z Yamamay Busto Arsizio, a sensację sprawił zespół Zuzanny Efimienko, który pokonał 3:0 lidera tabeli, Asystel MC Carnaghi Villa Cortese.

Dobre złego początki dla Idea Volley 2002 Bolonia miały miejsce w wyjazdowym spotkaniu z Icos Crema. Podopieczne Alessio Simone w tym sezonie jeszcze nie wygrały, a pierwsza partia w meczu z dobrze spisującym się w tym sezonie zespołem Crema Volley zwiastowała przełamanie tej złej passy. W ekipie przyjezdnych pierwsze skrzypce grała Marina Cvetanović, która w dużej mierze przyczyniła się do wygranej 25:22. W kolejnych odsłonach powróciły stare demony – siatkarki z Bolonii po dobrych momentach potrafiły stanąć jak wmurowane i tracić kilka punktów w serii. Najlepiej ze słabej postawy gości korzystała Tereza Matuszkowa, która w całym spotkaniu zapisała na swoim koncie aż 20 „oczek”. Kolejne trzy sety padły łupem faworyzowanych siatkarek Leonardo Baribiergo i to one wygrały całe spotkanie 3:1. – W pierwszej partii byłyśmy nieco spięte, miałyśmy w głowach mecz z Busto Arsizio. Jestem jednak zadowolona z odpowiedzi, jaką wystosowałyśmy w kolejnych odsłonach. Szczególnie cieszy nasza gra w drugiej odsłonie, gdzie zagrałyśmy naprawdę agresywnie – podsumowała siatkarka Icos Crema, Laura Saccomani.

Icos Crema Volley – Idea Volley 2002 Bolonia 3:1
(22:25, 25:15, 25:19, 25:20)

Składy zespołów:
Icos: Paolini (5), Nucu (14), Dalia (5), Matuszkowa (20), Lehtonen (13), Saccomani (11), Paris (libero) oraz Marc, Garcia Zuleta (3) i Portaluppi
Idea: Stufi (11), Arimattei (10), Petrucci (3), Milos (8), Cvetanović (13), Ginanneschi (4) Minervini (libero) oraz Lapi, Korukovec (2), Vece (1) i Lavorenti (1)



Do szybkiego meczu doszło w Giaveno, gdzie Banca Reale Yoyogurt w ekspresowym tempie uległ zespołowi z Modeny. Pierwsza partia przegrana przez siatkarki Bruno Napolitano 15:25 nie wróżyła dobrze przed dalszą częścią spotkania. W partii drugiej gospodynie na nogi postawiła Elisa Togut, ale niestety wyłącznie jej dobra dyspozycja nie była w stanie zapewnić zwycięstwa. Przegrana 22:25 ustawiła całe spotkanie i w ostatnim secie przyjezdne oddały swym rywalkom jedynie 17 punktów.

Banca Reale Yoyogurt Giaveno – Assicuratrice Milanese Volley Modena 0:3
(15:25, 22:25, 17:25)

Składy zespołów:
Yoyogurt: Engle, Murrey (5), Dall’Ora (8), Grothues (8), Pincerato (3), Kauffeldt (5), Molinengo (libero) oraz Napolitano, Dona i Togut (13)
Assicuratrice: Paggi (9), Glass (3), Barazza (8), Aguero (15), Rinieri (13), Horvath (11), Croce (libero) oraz Valeriano i Brussa (1)

Rebecchi Nordmeccanica Piacenza nadspodziewanie łatwo poradziła sobie z zespołem Francesco Piccinini – Duck Farm Chieri Torino. Pierwszy set wygrany 25:21 nie zwiastował jeszcze pogromu, jaki miał nastąpić w kolejnych odsłonach. Siatkarki Davide Mazzantiego, wśród których wyróżnić trzeba Lucię Bosetti i Carmen Turlea, kompletnie zdominowały mecz w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Bezradność reprezentantek ekipy z Turynu jest aż nadto widoczna po ilości punktów, jakie zdobyły liderki. Osiem punktów Piccinini i Guiggi, dziewięć „oczek” Amaranty Fernandez i sześć rezerwowej Sorokaite zdecydowanie nie powalają na kolana. Dzięki dwóm ostatnim setom wygranym do 15 zespół z Piacenzy dopisał do swego konta komplet punktów i awansował na pozycję lidera tabeli.

Rebecchi Nordmeccanica Piacenza – Duck Farm Chieri Turyn 3:0
(25:21, 25:15, 25:15)

Składy zespołów:
Rebecchi: Leggeri (8), Turlea (16), Secolo (9), Nicolini (8), Radenković, Bosetti (19), Sansonna (libero)
Duck Farm: Bechis, Guiggi (8), Ravetta (5), Fernandez (9), Piccinini (8), Vindevoghel (4), Sirressi (libero) oraz Sorokaite (6), Borgogno i Potokar

Nic nie zmieniło się w sprawie tie-breakowej tendencji wygrywania spotkań przez Foppapedretti Bergamo. Stefano Lavarini, szkoleniowiec gospodyń, już po raz trzeci w tym sezonie musiał przeżyć horror związany ze zwycięstwem swojego zespołu 3:2. Tym razem jego siatkarki zwyciężyły z Chateau D’Ax Urbino. Zawodniczki obu ekip w tym spotkaniu grały bardzo nierówno i partie wygrywały naprzemiennie. Premierową odsłonę pewnie wygrały przyjezdne (25:22), by w kolejnej wysoko przegrać z „Fopą” 16:25. Prowadząc 2:1 w setach i będąc trzy punkty od wygrania spotkania za 3 „oczka”, siatkarki Ettore Guidettiego straciły koncentrację i przegrały seta do 22. – Szkoda tego czwartego seta. Chyba za mało wierzyłyśmy w nasze zwycięstwo i stąd porażka – przyznała po meczu siatkarka Urbino, Alice Santini. W tie-breaku zdecydowanie lepsze okazały się gospodynie, które wygrały 15:11. Na wielkie słowa uznania zasłużyła Valdone Petrauskaite, która zdobyła w tym meczu aż 26 punktów, w tym 23 atakiem (42% skuteczności). – Widziałam dzisiaj zespół, który walczy i się nie poddaje. Z tygodnia na tydzień idzie nam coraz lepiej, więc jestem dobrej myśli – dodała Santini.

Foppapedretti Bergamo – Chateau D’Ax Urbino 3:2
(22:25, 25:16, 20:25, 25:22, 15:11)

Składy zespołów:
Foppapedretti: Crimes (13), Weiss (4), Blagojević (12), Di Iulio (15), Diouf (13), Zambelli (2), Merlo (libero) oraz Klisura (1), Bruno, Brown (10), Devetag (7) i Balboni
Chateau: Negrini (8), Dugandzić (8), Van Hecke (15), Petrauskaite (26), Dall’Igna, Leggs (7), Vallesse (libero) oraz Santini (9) i Gentli

Do największej sensacji tego weekendu w Serie A1 kobiet doszło w hali Pala Borsani, w której swoje mecze rozgrywa Asystel MC Carnaghi Villa Cortese. Wicemistrzynie Włoch nie potrafiły wywalczyć nawet seta w pojedynku z ekipą Imoco Volley Conegliano, której barw broni Zuzanna Efimienko. Pierwszą odsłonę z wysokiego C rozpoczęły przyjezdne, które prowadziły 8:1. Rozkojarzenie i chęć szybkiego zakończenia tej partii zwiększyły ilość błędów w szeregach Imoco Volley i doprowadziły do remisu 16:16. W końcówce szczęście dopisało siatkarkom Marco Gaspariego, które wygrały do 20. W pozostałych dwóch partiach wynik cały czas oscylował wokół remisu, a błędy i nieporozumienia w ekipie Asystelu pozwoliły przyjezdnym wygrać 25:21 i 25:23. – W drugim i trzecim secie bardzo słabo zagraliśmy w przyjęciu i źle się to dla nas skończyło – przyznał Giovani Caprara, szkoleniowiec Asystelu. – Mój zespół nie jest jeszcze w optymalnej formie i dopiero jej szuka, wypracowuje ją. Mam nadzieję, że moja strategia przygotowań do kolejnych spotkań przyniesie lepsze rezultaty – zakończył popularny „Gianni”.

Zuzanna Efimienko nie pokazała się w tym spotkaniu z dobrej strony w ataku. Rozgrywająca skierowała do niej aż 9 piłek, z których środkowa skończyła tylko 2, popełniła 1 błąd i dała się 3 razy złapać blokiem. Na szczęście polskiej siatkarce lepiej szło w bloku, w którym zapunktowała czterokrotnie, a do swego dorobku dorzuciła jeszcze jedno „oczko” zdobyte zagrywką.

Asystel MC Carnaghi Villa Cortese – Imoco Volley Conegliano 0:3
(20:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
Asystel: Vigano (10), Mojica (2), Veljković (5), Garzaro (2), Barun (10), Bosetti (14), Parrocchiale (libero) oraz Malagurski, Klineman (6), Folie i Rondon
Imoco: Fiorin (10), Efimienko (7), Camera (2), Calloni (12), Nikołowa (13), Barcellini (13), Rossetto (libero) oraz Agostinetto, Daminato i Zanotto (1)

W spotkaniu popularnych Kolibrów z Pesaro z mocnym zespołem z Busto Arsizio doszło do niespodzianki. W pierwszej odsłonie podopieczne Andrei Pistola prowadziły 8:3 i na długości seta pozwoliły swoim rywalkom „dojść” maksymalnie na dwa punkty (25:20). W drugiej partii spotkanie było bardziej wyrównane, ale w końcówce tercet Moreno Pino – Gibbemeyer – Chirichella wziął sprawy w swoje ręce i dał Pesaro zwycięstwo 25:21. Zaniepokojony Carlo Parisi jedyne słowa pochwały w kierunku swoich siatkarek mógł skierować w trzeciej odsłonie, gdy przy stanie 21:24 Valentina Arrighetti i jej koleżanki doprowadziły do remisu po 24. Dobry okres gry nie trwał jednak długo i chwilę później zespół Unendo Yamamay schodził z parkietu ze spuszczonymi głowami (26:28). – Bardzo dobrze dzisiaj broniliśmy i to dodało nam ducha walki – mówił po meczu trener Pesaro, Andrea Pistola. Mamy jeszcze wiele elementów do poprawienia, ale ważne są 3 punkty. Dzisiejsze zwycięstwo na pewno poprawi nasze morale i doda nam pewności siebie przed kolejnymi meczami. W kolejnych spotkaniach nie możemy sobie pozwolić na brak agresji w naszej grze – dodał szkoleniowiec.

KGS Robursport Pesaro – Unendo Yamamay Busto Arsizio 3:0
(25:20, 25:21, 28:26)

Składy zespołów:
Robursport: Moreno Pino (13), Gibbemeyer (14), Chirichella (7), Signorile (7), Tirozzi (7), Muresan (7), De Gennaro (libero) oraz Valpiani
Yamamay: Lloyd (2), Brinker (11), Marco (2), Bauer (7), Kożuch (7), Arrighetti (10), Leonardi (libero) oraz Faucette (3), Lombardo, Bisconti i Caracuta

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Serie A kobiet

 

źródło: inf. własna, legavolleyfemminile.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved