Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Podsumowanie kolejnego weekendu w II lidze mężczyzn

Podsumowanie kolejnego weekendu w II lidze mężczyzn

fot. archiwum

Kolejny weekend zmagań w II lidze mężczyzn przyniósł kilka pojedynków „na szczycie". Pozycję lidera utrzymały zespoły z Tych oraz Świdnika. W pozostałych grupach na czoło tabeli awansowały drużyny z Wrześni i Hajnówki.

W grupie pierwszej doszło do spotkania niemal za 6 punktów. Zarówno drużyna ze Szczecina, jak i siatkarze z Gorzowa Wielkopolskiego zajmowali miejsce w dolnej części tabeli. Dlatego dla każdej z ekip wygrana w tym spotkaniu była bardzo ważna. Udało to się siatkarzom Morza, którzy wygrywając 3:1 odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Zajmująca drugie miejsce w tabeli drużyna Krispolu Września, pokonując 3:1 ekipę z Żagania, zapewniła sobie awans na pierwsze miejsce w tabeli. Nie lada niespodzianką zakończył się mecz pomiędzy liderem grupy pierwszej – Olimpią Sulęcin a ekipą z Międzyrzecza. Gospodarze przegrywali już 0:2, by podnieść się z kolan i po heroicznej walce w dwóch kolejnych setach doprowadzić do wyrównania w całym meczu. Zaskoczona drużyna przyjezdnych nie dała rady przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i uległa rywalom 2:3. Gospodarze wygrywając ten mecz, zapewnili sobie pierwsze punkty w sezonie, natomiast siatkarze Olimpii spadli na drugie miejsce, tracąc do lidera dwa punkty. Bez punktów w tej grupie nadal pozostaje ekipa ze Świnoujścia, która zaliczyła kolejny słaby mecz i przegrała z MKS-em Kalisz 0:3 i tym samym nie zdobyła nawet jednego seta w tej części rozgrywek.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela 1. grupy II ligi mężczyzn

W drugiej grupie najciekawiej zapowiadał się mecz pomiędzy ekipami z Tych i Milicza. Pomimo tego, że drużyny te sąsiadują ze sobą w tabeli, faworytem tego spotkania wydawała się być drużyna ze Śląska. Gospodarze starali się jednak zrobić psikusa równiej grającym w tym sezonie gościom, przegrywając pierwszego seta dopiero na przewagi (29:31). Jednak z każdą kolejną odsłoną wyraźnie uchodziło z nich powietrze, co w rezultacie doprowadziło do przegrania wszystkich trzech setów. Tym samym zespół z Tych umocnił swoją pozycję na fotelu lidera. Wynikiem 1:3 zakończył się mecz pomiędzy Rafako Racibórz a Volley Rybnik, pomimo tego, że przed spotkaniem w roli faworyta była stawiana drużyna gospodarzy. Tym razem podopieczni Włodzimierza Madeja mieli zdecydowanie dobry dzień i zainkasowali cenne trzy punkty i tym samym awansowali na szóstą pozycję w tabeli grupy 2.



Natomiast w Wałbrzychu sporo strachu napędzili drużynie Victorii Wałbrzych młodzi siatkarze z Częstochowy, wygrywając pierwszego seta do 19. Jednak w dalszej części meczu drużyna Delic-Polu popełniła sporo błędów własnych, co skutecznie odebrało jej szansę na zdobycie choćby jednego punktu. Mecz zgodnie z planem zakończył się wynikiem 3:1 dla zespołu gospodarzy. Dopiero w tie-breaku zakończyło się spotkanie pomiędzy ekipą z Wrocławia a Politechniką Opolską. Tym samym gospodarze zaliczyli drugą przegraną pod rząd i zajmują dopiero dziewiąte miejsce w tabeli grupy 2. Wiele krwi ekipie Czarnych Rząśnia napsuli również świetnie spisujący się w sobotnim meczu siatkarze z Głuchołaz, którym udało się wywieźć z Rząśni jeden, ale jakże cenny dla nich punkt. W ostatnim pojedynku tej grupy Spodek Katowice okazał się lepszy od Bielawianki Bielawa. Dzięki trzem punktom wywalczonym w miniony weekend katowiczanie powoli, lecz systematycznie pną się w górę ligowej tabeli.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

W grupie trzeciej obyło się bez niespodzianek. Mimo że spotkanie pomiędzy Pronarem Hajnówka a AZS Olsztyn było określane tym „na szczycie", wicelider tabeli potrzebował tylko trzech setów, żeby odprawić z kwitkiem zajmujących przed weekendem pierwsze miejsce w tabeli siatkarzy z Olsztyna. Hajnowianie przez całe spotkanie górowali nad przyjezdnymi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a goście w żadnym secie nie byli w stanie dorównać im kroku. Tym samym Hajnowianie awansowali na fotel lidera, a Olsztynianie spadli z pierwszego miejsca dopiero na 5. Ostatnia drużyna tabeli, Żyrardowianka Żyrardów, ugrała seta ekipie z Augustowa, lecz mimo to pozostaje bez cennych punktów w tabeli. Mecz ten spokojnie mógł zakończyć się wynikiem 0:3, ale przyjezdni po dwóch wygranych setach nieco rozluźnili się i w trzecim secie przegrali na przewagi. Mimo to cały mecz przebiegał pod ich dyktando, a drużyna gospodarzy nie była w stanie dorównać im kroku w żadnym elemencie gry. W miniony weekend rozgrywane było również spotkanie pomiędzy Bzurą Ozorków a AKS Łódź, w którym to bez większych problemów zwycięstwo odnieśli łodzianie i tym samym udało im się awansować na fotel wicelidera.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela 3. grupy II ligi mężczyzn

W grupie czwartej najbardziej interesująco zapowiadał się mecz w Świdniku, gdzie tamtejsza Avia podejmowała będący również w górnej części tabeli zespół ze Skarżyska Kamiennej. Jednak obyło się bez niespodzianki. Świetnie grająca w tym sezonie ekipa gospodarzy ku wielkiej radości zgromadzonych w hali kibiców zapisała na swoim koncie kolejne 3 punkty i piąte zwycięstwo pod rząd. Natomiast w Spale tamtejsi uczniowie bez większego wysiłku ograli siatkarzy z Krosna 3:1, a w Krakowie trapiona kontuzjami drużyna Wandy uległa świetnie grającym siatkarzom Wisłoka Strzyżów. – Mecz przegraliśmy dlatego, ponieważ zagraliśmy słabo jako zespół. Oczywiście można by się tłumaczyć tym, że męczą nas kontuzje, w zasadzie każdego coś boli. Ale mimo wszystko powinniśmy się lepiej zaprezentować, zdecydowanie lepiej, bo wiem, że nas na to stać. Nie ja jestem od oceniania chłopaków, ale jedno jest pewne: drużyna nie przechodzi koło porażek, przeżywamy każdą i zawsze zostawiamy kawałek zdrowia na parkiecie (co widać po ilości kontuzji). Następny mecz gramy z AGH i na tym się musimy skupić, zostawiamy złe za sobą i walczymy – podsumował Łukasz Szablewski, rozgrywający Wandy Kraków.

Natomiast druga drużyna z Krakowa pewnie, w trzech setach, zwyciężyła ekipę z Ropczyc i tym samym awansowała na pozycję wicelidera grupy czwartej, nie przegrywając jak do tej pory jeszcze żadnego meczu. Siatkarze z Małopolski górowali nad gospodarzami w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Pojedynek drużyn z końcowej części tabeli zakończył się wynikiem 3:1. Dla drużyny z Bochni było to pierwsze zwycięstwo, natomiast Cukrownik Lublin nadal pozostaje bez zwycięstwa.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela 4. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved