Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Sopocianki walczyły, jednak uległy faworytkom z Baku

Liga Mistrzyń: Sopocianki walczyły, jednak uległy faworytkom z Baku

fot. archiwum

Mistrzynie Polski w starciu z Rabitą Baku, faworytkami tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń, musiały przełknąć gorycz porażki, bez zdobycia seta. Po niezbyt udanych dwóch pierwszych partiach, w trzeciej sopocianki złapały właściwy rytm gry i były bliskie zwycięstwa.

Noris Cambrera nie odmieniła oblicza Atomu

Trener Matlak, w porównaniu do spotkań ligowych, dokonał dwóch roszad w podstawowej szóstce. W miejsce Eriki Coimbry pojawiła się Noris Cambrera, a Dorotę Pykosz na środku siatki zastąpiła Justyna Łukasik. Młoda środkowa nie zagrzała długo miejsca na parkiecie, gdyż po kilkunastu akcjach została zmieniona przez Annę Podolec. Przyjezdne już na początku inauguracyjnej partii wypracowały czteropunktowe prowadzenie (6:2). W drużynie Rabity wysoką skuteczność prezentowały Foluke Akinradewo i Madelaynne Montano. Po drugiej stronie siatki punktowała jedynie Rachel Rourke. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną o czas poprosił Jerzy Matlak. Uwagi szkoleniowca poskutkowały, gdyż jego podopieczne częściowo zredukowały straty (6:8). Na lewym skrzydle ataku nie była w stanie skończyć Angelina Hübner-Grün, jednakże problemy ze skutecznością przyjmującej reprezentacji Niemiec, jej koleżanki nadrabiały wysoką dyspozycją w bloku (12:8). Z kolei w grze mistrzyń Polski nadal pojawiało się niedokładne przyjęcie zagrywki. Z tym elementem nie radziła sobie zwłaszcza Noris Cambrera (11:16). Szkoleniowiec gospodarzy szans na odwrócenie losów partii upatrywał w podwójnej zmianie, wprowadzając na parkiet Anitę Kwiatkowską i Dorotę Wilk. Roszada nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Co prawda była atakująca Budowlanych Łódź po wejściu na boisko zakończyła długą wymianę zbiciem z lewego skrzydła (14:17), ale kilka akcji później dwukrotnie nie była w stanie przebić się przez ręce blokujących rywalek (15:22). Siatkarki Rabity Baku wysoką przewagę utrzymały do końca seta, wygrywając 25:19. Sopocianki obroniły dwa setbole, ale w kolejnej akcji piłkę w aut posłała Rachel Rourke.

Niewykorzystana szansa na wyrównanie stanu meczu



W premierowej odsłonie spotkania niższą skuteczność niż we wcześniejszych pojedynkach Ligi Mistrzyń prezentowała Madelaynne Montano. Również kolejnego seta kolumbijska atakująca nie rozpoczęła najlepiej. Wykorzystały to siatkarki z Trójmiasta, które ataki w kontrze zamieniały na punkt, a swoje „trzy grosze” do budowania przewagi dołożyła w polu serwisowym Rachel Rourke (5:1). Wówczas wśród miejscowych odezwały się „stare grzechy”, a więc przyjęcie zagrywki. Bezlitośnie słabszą postawę polskiego zespołu w tym elemencie wykorzystały przyjezdne, które nie tylko wyrównały, ale po kiwce Katarzyny Skorupy, objęły minimalne prowadzenie (8:7). Madelaynne Montano nadal nie miała jednak pomysłu, jak sforsować obronę i blok polskiego zespołu. Co prawda nie popełniała bezpośrednich błędów, ale po jej uderzeniach rywalki miały szansę wyprowadzenia kontr, co przy wysokiej skuteczności Rachel Rourke było wodą na młyn dla miejscowych. Siatkarka z Antypodów praktycznie nie myliła się w ataku, dzięki czemu drużyna Atomu ponownie zbudowała kilkupunktową przewagę (16:12). Drugą partię cechowała jednak duża zmienność akcji, a kolejne odwrócenie sytuacji o 180 stopni kibice mogli obserwować po drugiej przerwie technicznej. Przy stanie 14:17 w polu zagrywki pojawiła się Foluke Akinradewo, a opuściła je, kiedy… drużyna gości uzyskała trzypunktowe prowadzenie (20:17). Problemy przyjmujących sopockiego zespołu z serwisem środkowej reprezentacji Stanów Zjednoczonych okazały się kluczowe dla losów całej partii. Podopieczne Marcello Abbondanzy trzypunktową przewagę skrupulatnie utrzymały do końca drugiej odsłony meczu, triumfując w niej 25:22.

Do trzech razy sztuka

Podstawowa szóstka miejscowych w trzeciej partii różniła się w porównaniu do składu, jaki rozpoczął mecz z Rabitą Baku. Na parkiecie pozostały Erika Coimbra i Dorota Wilk, które już w końcówce drugiego seta zaznaczyły swoją obecność na boisku. Mistrzynie Polski w pierwszych akcjach trzeciej odsłony pojedynku zatraciły skuteczność pierwszej akcji. Niemoc w ataku, przy stanie 5:0 dla rywalek, przełamała dopiero udanym zbiciem Rachel Rourke. Pozostałe zawodniczki z trójmiejskiej ekipy nie były jednak w stanie odnaleźć właściwego rytmu gry, co pomagało przeciwniczkom powiększać przewagę (8:2). Wtorkowe starcie było jednak prawdziwym odzwierciedleniem żeńskiego meczu siatkówki, w którym dominują serie punktowe. Gdy sopocianki traciły do mistrzyń Azerbejdżanu siedem punktów (3:10), zagrywką zaczęła „straszyć” Erika Coimbra, a przeciwniczki nie były w stanie przedrzeć się przez blok. Tym samym wynik na tablicy świetlnej bardzo szybko uległ zmianie na korzyść miejscowych (10:10). Doprowadzenie do remisu pomogło mistrzyniom Polski ponownie uwierzyć w końcowy korzystny rezultat. Było to widoczne zwłaszcza w obronie, gdzie Mariola Zenik i jej koleżanki „wyciągały” najtrudniejsze piłki. Akcje w kontrze skutecznie kończyła Rachel Rourke, co nie pozostało bez wpływu na wynik w środkowym fragmencie seta (16:13). Trzypunktowy zapas okazał się jednak niewystarczający, by siatkarki Trefla przedłużyły losy rywalizacji. Klubowe wicemistrzynie świata skrupulatnie odrabiały straty i ponownie przy zagrywce Foluke Akinradewo doprowadziły do wyrównania (20:20). O losach partii bądź całego pojedynku musiała zadecydować gra na przewagi. Sopocianki, przy dwóch pierwszych piłkach meczowych, ratowała skutecznymi atakami Rachel Rourke. Jednakże przy kolejnym meczbolu Australijka nie była już w stanie przebić się przez blok, co w konsekwencji oznaczało wiktorię Rabity Baku 27:25 i w całym meczu 3:0. Przyjezdne wywiozły z hali ‘Ergo Arena’ cenne trzy punkty i z kompletem 9 „oczek” przewodzą stawce w tabeli grupy B.

Atom Trefl Sopot – Rabita Baku 0:3
(19:25, 22:25, 25:27)

Składy zespołów:
Trefl Sopot: Bełcik (2), Szeluchina (9), Łukasik, Cabrera (3), Rourke (18), Kaczorowska (9), Zenik (libero) oraz Podolec (3), Wilk (2), Kwiatkowska (4), Kuziak i Coimbra (3)
Rabita Baku: Rabadziewa (6), Hübner-Grün (8), Skorupa (3), Montano (17), Golubović (3), Akinradewo (14), Cebić (libero) oraz Zakreuskaja (2), Starović (1) i Żukowa

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki grupy B Ligi Mistrzyń 2012/13

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved